Gigantyczne zainteresowanie nowym numerem "Charlie Hebdo"....

    Gigantyczne zainteresowanie nowym numerem "Charlie Hebdo". Dodrukowano 2 mln egzemplarzy

    AIP/CNN Newsource/X-News

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Okładka najnowszego numeru "Charlie Hebdo"
    1/2
    przejdź do galerii

    Okładka najnowszego numeru "Charlie Hebdo" ©fot. Charlie Hebdo


    CNN Newsource/X-News

    Na okładce nowego numeru znajduje się karykatura proroka Mahometa, który trzyma tabliczkę "Jestem Charlie" i roni łzę. Nad jego głową widnieje napis "Wszystko jest wybaczone".

    Chociaż wydrukowano aż 3 mln numerów gazety, która normalnie wydawana była w nakładzie 40-60 tys. egzemplarzy, czasopismo zostało wykupione z kiosków jeszcze przed 8 rano. Do kiosków ustawiały się stumetrowe kolejki.

    Redakcja postanowiła więc dodrukować 2 mln egzemplarzy w trzech językach - francuskim angielskim i arabskim - informuje "The Times". Gazeta dodaje, że na portalu aukcyjnym eBay można było to czasopismo kupić za 900 euro. Chęć zarabiania w ten sposób w internecie potępiła organizacja Reporterzy bez Granic - dodaje Times.

    Mieszane reakcje
    Reakcje na okładkę nowego numeru czasopisma, którego ośmioro dziennikarzy i rysowników zostało zastrzelonych tydzień temu przez islamskich terrorystów, są mieszane. Jak pisze "The Times", niektórzy muzułmańscy komentatorzy uważają, że umieszczenie karykatury Mahometa tylko doleje oliwy do ognia w obecnej bardzo i tak wybuchowej sytuacji. Według religii muzułmańskiej zobrazowanie postaci człowieka, nie tylko Mahometa, jest bałwochwalstwem.

    Po zamachach w Paryżu (w redakcji "Charlie Hebdo" oraz związanych z nim z ataku na policjantkę i sklep z koszerną żywnością), w których terroryści zabili 17 osób, a 11 ranili, w szkołach we Francji zorganizowano minutę ciszy ku czci ofiar. Wówczas wielu uczniów z rodzin muzułmańskich nie chciało uhonorować poległych. To pokazuje, jakie nastroje panują w części środowiska islamskiego we Francji.

    Redaktorzy czasopisma tłumaczyli na konferencji prasowej, że numer ten został wydany w duchu pojednania, stąd rysunek Mahometa nie jest prześmiewczy, stąd również napis o przebaczeniu. Jednocześnie pismo miało zachować swój charakter, nie wyrzekając się satyry, ani nie uginając się przed fanatykami, dla których sportretowanie Mahometa jest niedopuszczalne.

    Niektórzy komentatorzy jednak uważają, że redakcja "Charlie Hebdo" postąpiła słusznie. Jak mówił jeden z komentatorów muzułmańskich zapytany przez CNN, karykatura Mahometa na okładce tego numeru nie jest napastliwa, znalazły się tam też słowa o wybaczeniu, więc przez większości muzułmanów okładka nie zostanie odebrana szczególnie negatywnie.

    Jak podał CNN, który zdobył numer gazety, jeden z rysunków w numerze opatrzony jest napisem "Keep Calm and Charlie On", parafrazą znanego angielskiego powiedzenia "Keep Calm and Carry On" (zachowaj spokój i żyj dalej). Na drugiej stronie redakcja zamieściła natomiast editorial zatytułowany "Charlie ma mnóstwo nowych przyjaciół". W tekście redakcja odnosi się do milionów osób, które z tabliczkami "Jestem Charlie" demonstrowały solidarność z ofiarami zamachów.

    Nowy numer "Charlie Hebdo" powstał w pomieszczeniach lewicowego pisma "Liberation". Tworzyli go wyłącznie rysownicy redakcji "Charlie Hebdo", chociaż inni francuscy rysownicy oferowali swoją pomoc przy wydaniu numeru.

    Czytaj także

      Komentarze (3)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Zdjęcie autora komentarza
      .....

      Waldorf

      Zgłoś naruszenie treści / 6 / 1

      Brak słów, żal mi tych 3 mln ludzi, upadek moralny, nie mój system wartości, zabawa w rysunki i szczucie...

      Mój system to cały islam von z Europy , nie wpuszczać nowych, tych co się da deportować...rozwiń całość

      Brak słów, żal mi tych 3 mln ludzi, upadek moralny, nie mój system wartości, zabawa w rysunki i szczucie...

      Mój system to cały islam von z Europy , nie wpuszczać nowych, tych co się da deportować a obnoszenie się islamem ( zakryte głowy, jakieś turbany ) karać , to sami może wyjadą . Na zasadzie zakazu manifestacji symboli faszystofskich, da się
      zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Schyłek Europy

      Zgłoś naruszenie treści / 11 / 1

      To co prezentuje ta ateistyczna gazeta nie jest wolnością słowa. W cywilizowanym świecie każdej religii i jej świętości należy się szacunek , a nie takie szyderstwo poniżej wszelkiego kulturowego...rozwiń całość

      To co prezentuje ta ateistyczna gazeta nie jest wolnością słowa. W cywilizowanym świecie każdej religii i jej świętości należy się szacunek , a nie takie szyderstwo poniżej wszelkiego kulturowego poziomu. Komuś chyba zależy , aby nieźle namieszać we współczesnym świecie , prowokować do konfliktów .Tylko po co ? To podcinanie gałęzi , na której się siedzi. Europejscy dygnitarze też dziwnie zgodnie solidaryzują się z tym wszystkim ( "Jestem Charlie"na tabliczkach).A jak mordują chrześcijan na Bliskim Wschodzie , nikt nie wznosi tablic "Jestem chrześcijaninem".A przecież Europa ma chrześcijańskie korzenie ...Powinniśmy więc do tego podejść z dystansem , choć nikt na zabijanie godzić się oczywiście nie może. Jednak sporo w tym wszystkim prowokacji.zwiń

      Zdjęcie autora komentarza
      Po trupach do zwiększenia nakładu i wiekszej kasy.

      Zgłoś naruszenie treści / 6 / 1

      Towarzysze i towarzyszki, którzy uniknęli rozstrzelania nie marzyli nawet o takiej popularności,
      a użyteczni idioci nie zawiedli wykupując cały nakład.
      Moje gratulacje. Więcej takich "zamachów".

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama