Gazeta Wrocławska » Słowo Polskie » Czy walka z terrorem usprawiedliwia stosowanie tortur?

Czy walka z terrorem usprawiedliwia stosowanie tortur?

Data dodania: 2011-02-19 14:17:16 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2011-02-20 07:01:22

Gazeta Wrocławska

Katarzyna Kaczorowska

8KomentarzyPrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Czy walka z terrorem usprawiedliwia stosowanie tortur?

(© Polskapresse)

Film brytyjskiego dziennikarza śledczego Andy'ego Worthingtona "Outside the Law: Stories from Guantanamo", pokazany niedawno we Wrocławiu, stawia tę kwestie jasno - nie ma usprawiedliwienia.

Przyjazd do Polski Worthingtona i Moazzama Begga, Brytyjczyka, więźnia CIA, zorganizowała Anna Minkiewicz, działaczka opozycji solidarnościowej, z zawodu inżynier rolnictwa tropikalnego, pracująca od kilku lat w Afganistanie.

Minkiewicz w tekście dla "Tygodnika Powszechnego" tak pisała o amerykańskiej misji stabilizacyjnej w tym kraju: "W imię tej misji rząd amerykański łamie prawa człowieka, porywa cudzych obywateli, torturuje, posługuje się prywatnymi »militarnymi firmami« (jak Blackwater w Iraku), które działają w prawnej szarej strefie, przetrzymuje latami więźniów bez procesu, akceptuje śmierć cywilów, a gdy pojawia się dyskusja nad dopuszczalnością tortur, wysyła więźniów do krajów mniej wybrednych w tym punkcie.
∨ Czytaj dalej
Tam ktoś inny wykona brudną robotę".

Film Worthingtona pokazuje rzeczy, o których w Europie niewiele wiadomo. W 2002 roku pierwszych dwudziestu podejrzanych o działalność terrorystyczną trafiło do amerykańskiej bazy marynarki wojennej w Guantanamo na Kubie. Jak? Jedną z metod było oferowanie przez amerykańskie wojska 5000 dolarów za każdego podejrzanego. W Pakistanie i Afganistanie zaczęło się polowanie, w pierwszej kolejności na obcokrajowców - 5000 dolarów tam to jak 250 tysięcy funtów w Wielkiej Brytanii.

Moazzam został zatrzymany w Islamabadzie. Obywatel Wielkiej Brytanii pracował w Afganistanie przy budowie szkoły dla dziewcząt. Wyjechał stamtąd kilkanaście godzin po zamachu na World Trade Center, 11 września 2001 roku. O swoim zatrzymaniu opowiadał tak: "Wepchnęli mnie na tylne siedzenie samochodu. Ktoś podniósł mi worek i zrobił zdjęcie, ktoś inny - z całą pewnością Amerykanin - wyciągnął kajdanki i powiedział, że dała mu je wdowa po jednej z ofiar ataków z 11 września z prośbą, by zakuł w nie terrorystę. Po chwili leciałem już do Kandaharu. Nie byłem tam bity. Sześć tygodni później (...) wsadzili mnie w samolot do Bagram, największego więzienia na świecie. Tam zaczęły się przesłuchania. Powiedziano mi, że jestem własnością Stanów Zjednoczonych Ameryki i nie mam żadnych praw. Póki byłem w rękach Pakistańczyków, nie byłem torturowany. Gehenna zaczęła się, gdy przejęli mnie Amerykanie".
Moazzam Begg nigdy nie był w Stanach Zjednoczonych. W 2005 roku wypuszczono go z Guantanamo. Nie usłyszał żadnych zarzutów.

W 1754 roku zniesiono stosowanie tortur w Prusach, w Polsce i Austrii w 1776, Rosji w 1801 roku, a w 1789 r. w USA wprowadzono 8. poprawkę do Konstytucji. W dobie oświecenia nie było wątpliwości, że zeznania wydobyte bólem, strachem, cierpieniem fizycznym i psychicznym nie mają wartości - więzień przyzna się do wszystkiego, o czym najlepiej świadczył choćby dorobek inkwizycji (na stosowanie tortur wobec oskarżonych o czary i herezje pozwolił Innocenty IV w bulii "Ad expirtanda" z 1252 roku).

W XIX wieku w świecie zachodnim nie było wątpliwości - tortury to ponure świadectwo braku humanitaryzmu. W imię tegoż humanitaryzmu - na przekór niehumanitarności każdej wojny - już w 1864 roku Konwencją genewską uregulowano status rannych na polu bitwy, personelu medycznego i cywili. W 1906 roku, niemalże w przededniu I wojny światowej, w kolejnym podpisanym dokumencie zwiększono ochronę nad rannymi i chorymi żołnierzami i dodano zapisy dotyczące wymiany informacji o osobach poszkodowanych w czasie działań wojennych. Wydawało się, że rosnąca świadomość znaczenia praw człowieka będzie gardą chroniącą przed ich łamaniem. Dwudziestowieczne totalitaryzmy pokazały, że kodeksowe zapisy mogą być puste.

Nazistowskie gestapo, radzieckie NKWD, włoska ORVA, japońska specjalna żandarmeria - tajne policje reżimów z tortur uczyniły pełnoprawną metodę śledczą. W PRL uczono o bestialstwie nazistowskich oprawców katujących w alei Szucha komunistycznych działaczy Hankę Sawicką i Janka Krasickiego. Ale torturowano tam też żołnierzy AK, a ikoniczną historią dla kilku pokoleń młodych ludzi stała się ta opowiadająca o akcji odbicia Janka Bytnara "Rudego" z konwoju. W słynnej akcji pod Arsenałem zginął "Alek", czyli Maciej Aleksy Dawidowski. Skatowany "Rudy" zmarł kilka dni później.

Śledcze metody gestapo i NKWD stosowała też w dobie stalinowskiej tajna policja PRL, a że to nie tylko europejska specialite de la maison, świadczy "dorobek" tajnych policji junt w Argentynie i Chile, Czerwonych Khmerów w Kambodży czy chińskich hunwejbinów.

Kilka lat temu okazało się, że po tzw. niedozwolone metody śledcze sięgnęły amerykańskie służby - w imię wojny z terroryzmem. Oczywiście tajnie, jednak pod rosnącym naciskiem mediów i pod wpływem wewnętrznej walki w samej CIA Stany Zjednoczone ostatecznie przyznały - jednym z narzędzi walki z terroryzmem były tortury stosowane wobec osób zatrzymanych i podejrzanych o współpracę z Al-Kaidą i talibami.

Sprawa tajnych więzień CIA dotyczy też Polski. Od czasu ujawnienia tej kwestii w 2005 roku rząd, zasłaniając się polską racją stanu, odmawia informacji na temat współpracy z CIA. Wiadomo było, że Amerykanie lądowali w Szymanach, niedaleko bazy wywiadu w Starych Kiejkutach, ale komisji Parlamentu Europejskiego odmówiono wglądu do księgi lotów, co okazało się o tyle śmieszne, że takim wykazem dysponuje Eurocontrol. Kiedy ujawniono lądowania Amerykanów, gen. Marek Dukaczewski stwierdził, że zapewne przylatywali na Mazury w celach rekreacyjnych...

Były premier Leszek Miller we wrześniu 2010 roku w "Sygnałach dnia" twierdził, że zajmowanie się tajnymi więzieniami CIA zagraża naszemu bezpieczeństwu, a prawa człowieka stoją w sprzeczności z tzw. racją stanu. Kilka tygodni temu Abu Zu-baidah, a Abd al-Rahim al-Nashiri jesienią zeszłego roku otrzymali od polskiej prokuratury prowadzącej śledztwo w sprawie rzekomych ośrodków odosobnienia CIA status po-krzywdzonych. Khaled El-Masri, obywatel Niemiec przetrzymywany w tajnym więzieniu w Afganistanie, otrzymał 50 tys. euro odszkodowania za bezprawne uwięzienie. Zapłacił rząd Niemiec.XX-wieczne totalitaryzmy pokazały, że kodeksowe zapisy mogą być puste


Polskie śledztwo - o statusie "tajne" - przedłużono po raz kolejny. Niedawno Józef Pinior, jedyny polski eurodeputowany domagający się wyjaśnienia kwestii więzień CIA, powiedział w TVN, że istnieje tajna instrukcja podpisana przez polskiego premiera, regulująca działalność ośrodka i procedury postępowania na wypadek śmierci osób przetrzymywanych. Leszek Miller stwierdził, że to bzdury. Prokuratura jednak powinna zdjąć klazulę "tajne" z zebranych materiałów. Tak jak zrobili to u siebie Włosi i Brytyjczycy.

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

antyKant

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

do Kanta (gość), 22.02.11, 11:18:08

Widzę, że Kazik60 już mnie wyręczył. Kant, czy ty musisz publicznie obnażać swój niedorozwój umysłowy?

odpowiedzi (0)

skomentuj

Re do Kanta

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

kazik60 (gość), 22.02.11, 09:32:54

Panie "profesorze" Kant. Jest pan demagogiem i hipokrytą !! Co ma PRL do dzisiejszego terroryzmu nie wiem. Po drugie o jakichy sprawiedliwych sądach pan mówi ? Gdzie?, bo chyba nie mówi pan o naszym kraju. Prawo do obrony ?, jest owszem,ale zależne od grubości mojego portfela!! Co do liberalno-demokratycznego ustroju naszego państwa, to czymże jak nie torturą można nazwać wielo miesięczne przetrzymywanie obywateli w areszcie ,bez przedstawinia im jakichkolwiek zarzutów czy dowodów ???? Proszę łaskawie "zejść" na ziemię,albo przestać wreszcie tyle popalać.

odpowiedzi (0)

skomentuj

do antyKanta

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Kant (gość), 22.02.11, 01:34:56

Jasne, najlepiej było w komuniźmie, służby specjalne kontolujące sądu i łamanie ludzi na każdym kroku! Rządy prawa nie polegają na stosowaniu zasady "oko za oko", przecież, my -liberalne demokracje- tym się różnimy od terrorystów, że nie stosujemy tortur i traktujemy poważnie prawo do obrony i sprawiedliwego sądu. Całe szczęście, że GW ma młode pokolenie dziennikarzy, którzy to rozumieją bo jak widać z tych wpisów, wielu czytelników pozostaje mentalnie w PRL.

odpowiedzi (0)

skomentuj

do Kanta

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

antyKant (gość), 21.02.11, 11:22:34

Biedni ci studenci prawa... Wyrastają z nich potem idioci wyrokujący w sądach

odpowiedzi (0)

skomentuj

Czy tortury stosowane przez terorystów są usprawiedliwione?

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

HGWalc (gość), 21.02.11, 07:06:23

Głupie dywagacje autorki.

odpowiedzi (0)

skomentuj

mądry artykuł

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Kant (gość), 21.02.11, 02:10:14

bardzo mądry arytykuł, nawet poleciłem go moim studentom na wydziale prawa

odpowiedzi (0)

skomentuj

walka z terrorem

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

kazik60 (gość), 20.02.11, 21:48:46

Proszę to pytanie zadać ofiarom,lub ich rodzinom w Nowym Jorku,Madrycie,Londynie,Moskwie !!! Tak tendencyjnego i głupiego felietonu dawno nie czytałem. Mieszanie histori z dzisiejszym dniem, to czysta demagogia. My żyjemy tu i teraz, tu i teraz trzeba rozwiązać ten problem zwany terroryzmem. Właśnie poderżnięto gardło jakiemuś salezjaninowi, ale co nas to obchodzi ?! My mamy być fajni,cywilizowani,tolerancyjni. My mamy usiąść wygodnie przy kawusi i pisać takie marne felietoniki, bo przecież jesteśmy "wykształconymi europejczykami" . Tragedyjka !!!!!!

odpowiedzi (0)

skomentuj

Znów się na nas jakaś nagonka rozpoczyna?

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Niniol (gość), 20.02.11, 11:27:56

Pierwszy dzwonek ostrzegawczy odzywa się już przy dziwnym przywołaniu PMC, drugi przy inkwizycji, a trzeci główny jak temat schodzi na Szymany. Znowu jakieś lewactwo z PE czy KE będzie na siłę coś nam udowadniać i trzeba zawczasu zmiękczyć tubylców, aby się poddali?

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Gazeta Wrocławska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Gazeta Wrocławska", poniedziałek 21.11.2011

Kup e-wydanie

Prenumerata:

"Gazeta Wrocławska"
Dział Prenumeraty
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
071 374 81 15
p.jastrzebska@
gazeta.wroc.pl

Prenumerata domowa
Prenumerata teczkowa

Zamów prenumeratę

Reklama:

"Gazeta Wrocławska" Biuro Reklamy
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 374 82 49
faks 071 374 81 35

reklama.wroclaw@
polskapresse.pl

Więcej o reklamie (kliknij)

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

"Gazeta Wrocławska"
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 37 48 151

Kontakt z nami (kliknij)



Reporter dyżurny
71 37 48 205

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Gdzie będziesz ogladał mecze Euro?

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaWroclawska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.