Wrocław: Policjantka płaciła fałszywymi pieniędzmi

    Wrocław: Policjantka płaciła fałszywymi pieniędzmi

    Tomasz Targański

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Wrocławska policjantka wpadła z podrobionymi pieniędzmi, gdy kupowała eleganckie ciuszki

    Wrocławska policjantka wpadła z podrobionymi pieniędzmi, gdy kupowała eleganckie ciuszki ©Bogdan Kułakowski

    W piątek przed Sądem Okręgowym we Wrocławiu rozpoczął się proces Alicji Z., byłej już funkcjonariuszki Komendy Miejskiej Policji, która od 2004 roku podkradała z policyjnych akt podrobione pieniądze.
    Wrocławska policjantka wpadła z podrobionymi pieniędzmi, gdy kupowała eleganckie ciuszki

    Wrocławska policjantka wpadła z podrobionymi pieniędzmi, gdy kupowała eleganckie ciuszki ©Bogdan Kułakowski

    - Oskarżona przyznała się do winy i szczegółowo opisała swój proceder - mówi Aleksandra Panek-Troć z Prokuratury Rejonowej w Jeleniej Górze, która prowadziła sprawę.

    W sali rozpraw nie pojawiła się jednak oskarżona. Wiadomo już, na jaką karę Alicja Z. może być skazana. Na mocy porozumienia jeleniogórskiej prokuratury z obroną ustalono, że była policjantka dostanie wyrok 3,5 roku więzienia (w zawieszeniu na 6 lat). Proces będzie się jednak toczył. Sąd musi bowiem rozstrzygnąć, czy Alicja Z. musi zadośćuczynić poszkodowanym, wśród których są sklepy, gdzie robiła zakupy.

    Alicja Z., 40-letnia funkcjonariuszka wydziału dochodzeniowego Komendy Miejskiej Policji, zajmowała się przesyłaniem fałszywek do Narodowego Banku Polskiego.

    Banknoty, a nawet monety, które kradła policjantka, były dowodami w sprawach, jakie prowadziła.

    Łącznie udało jej się wyprowadzić w ten sposób z komendy podróbki na ponad 84 tys. zł - w złotówkach, euro, dolarach USA i funtach brytyjskich. Za próbę wprowadzenia do obrotu falsyfikatów grozi nawet 10 lat więzienia.

    Alicja Z. wpadła w listopadzie 2009 roku w Centrum Handlowym Renoma. Robiła zakupy w sklepie z elegancką odzieżą. Próbowała kupić bolerko, bluzkę, spodnie, torebkę i pierścionek. Podczas kasowania ekspedientka zorientowała się, że jeden z banknotów może być fałszywy i wezwała policję. Wtedy okazało się, że ma tych fałszywek na 500 złotych.

    Co z nadzorem?

    Prokuratura w Jeleniej Górze badała też, czy przełożeni Alicji Z. dopuścili się niedopełnienia obowiązków, bo przez pięć lat nie zorientowali się, że z komendy wyciekają fałszywe pieniądze. Ostatecznie ten wątek został jednak umorzony.

    Czytaj także

      Komentarze (3)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      ...a, pijanemu rowerzyście ,za to

      B.Glina (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 55 / 58

      ,że posterunkowego chciał poczęstować krówka prokurator zagroził karą 8 lat paki.....Drzewiecki mial rację mówiąc ,że Polska to dziki kraj.....

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Podniecacie się!

      PiS-ior Ja...kiewicz (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 74 / 74

      to stara sprawa sprzed ponad 6 lat!!! A piszecie jakby to było teraz, była policjantka jest teraz wysoko postawioną osobą w PiS-ie i nie zamierza się poddawać! Ma układy z byłym PiS-owskim...rozwiń całość

      to stara sprawa sprzed ponad 6 lat!!! A piszecie jakby to było teraz, była policjantka jest teraz wysoko postawioną osobą w PiS-ie i nie zamierza się poddawać! Ma układy z byłym PiS-owskim ministrem sprawiedliwości, który ją wyciągnie podobnie jak Ja...kiwicza! Polskie prawo bardziej chroni przestępców niż Policjantów! Więc przez lata pracy w Policji była funkcjonariuszka napatrzyła się na tą żenadę państwa i wie co robi!!! Została politykiem!zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      oooo

      kox (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 63 / 53

      czyli luz blus - a pieski ida do nieba jak giną??? ;)

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecane

      Wideo