Jak przygotować ryby na świąteczny stół? Jak przygotować...

    Jak przygotować ryby na świąteczny stół? Jak przygotować filety? [PRZEPISY, PORADY]

    Karolina Małas

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Zdjęcie ilustracyjne
    1/2
    przejdź do galerii

    Zdjęcie ilustracyjne ©Fot. Piotr Krzyzanowski/Polskapresse

    Ryby na Boże Narodzenie najczęściej smażymy lub podajemy w galarecie. Zdarza się też, że na niektórych stołach lądują ryby pieczone w całości. Są to tradycyjne karpie, szczupaki czy pstrągi, a nawet dorady. To może być dobra alternatywa dla tych, których smak karpia nie przekonuje. Ale nie tylko tak możemy przygotować ryby na święta.
    NIE PRZEGAP PAPIEROWEGO WYDANIA GAZETY WROCŁAWSKIEJ W SOBOTĘ, 13 GRUDNIA - Z NASZĄ GAZETĄ MNÓSTWO ŚWIĄTECZNYCH PRZEPISÓW NA RYBY

    Fakt, będzie to wymagało od nas więcej pracy, ale smak na pewno nam to wynagrodzi. Jeżeli ktoś znudził się smakiem karpia w panierce, może przyrządzić z niego pulpety, zapiec go w cieście drożdżowym lub francuskim, przyrządzić pyszną zupę rybną czy też potrawę jednogarnkową – potrawkę z mięsem ryby i owocami morza.

    Podstawową przyprawą, której używamy do ryb, jest sól. I czasami tylko ona – z dodatkiem odrobiny pieprzu i soku z cytryny – wystarczy, by nasza ryba dobrze smakowała.

    Ale możemy spokojnie wykorzystać inne pachnące przyprawy, które mamy w kuchni.
    Używajmy białego pieprzu, szafranu, czerwonej papryki w proszku (słodkiej, ostrej, a nawet... wędzonej) oraz imbiru.
    Z ziół możemy sięgnąć po melisę, miętę, tymianek, cząber, estragon, rozmaryn, szałwię, koperek i natkę pietruszki.
    Jeżeli mamy na kuchennym parapecie świeże zioła, całą gałązkę możemy włożyć do wnętrza ryby przed pieczeniem lub grillowaniem.
    Ryby o bardzo intensywnym zapachu (np. leszcz) mogą odrzucić nawet największych smakoszy. Jednak gospodynie i kucharze przez lata doskonalili sposoby, jak pozbyć się takich zapachów. Poza skrapianiem sokiem z cytryny i nacieraniem ziołami można wypróbować też inne metody.

    Możemy zalać filety zsiadłym mlekiem lub maślanką i zostawić na 2-3 godziny w chłodnym miejscu lub namoczyć je w soku z kwaszonych ogórków.

    Jeżeli niekoniecznie ufamy rybom sprzedawanym w sklepach spożywczych, możemy zawsze przejechać się do Mi-licza, gdzie ze stawów hodowlanych wyłowią nam nie tylko żywego karpia, ale także jesiotra, sandacza, suma czy szczupaka. A na nasze specjalne życzenie ryba zostanie od razu wyfile-towana. To oszczędzi nam dodatkowej brudnej pracy.
    Nie są to ryby, które często pojawiają się na wigilijnym stole, ale ich niepowtarzalny smak wart jest takiego eksperymentu. Dzięki temu mogą zagościć w naszej kuchni nie tylko od święta. Ryby bowiem powinniśmy jeść 2-3 razy w tygodniu ze względu na bogactwo składników, których nam dostarczają.

    Mowa tu o witaminach z grup B, A i D, składnikach mineralnych, takich jak wapń, magnez, potas, sód, żelazo i fluor. Przede wszystkim – co zawsze mocno zaznaczają dietetycy i kucharze – ryby dostarczają kwasów tłuszczowych omega--3. Więc jedzmy je nie tylko w Wigilię!


    Rybka krok po kroku: od świeżej sztuki po filety i dzwonka na naszym półmisku

    Co będzie nam potrzebne?
    Kiedy szykujemy rybę na święta, najważniejszą rzeczą, jakiej potrzebujemy, jest bardzo ostry nóż do filetowania o długim, cienkim ostrzu, który dociśnięty do deski wygnie się łatwo i odetnie skórę. Jeżeli kupiliśmy nieoczyszczoną sztukę, przydadzą nam się także: szczypce lub mocne kuchenne nożyce (do odcięcia płetw i ogona), skrobak ręczny (by oczyścić skórę ryby z łusek), plastikowa deska, która nie przejmie zapachu, i szczypce lub pęseta – do wyciągania pojedynczych ości z mięsa.

    Sprawianie ryb
    Usuwanie łusek
    Jeżeli łuski są lekko osadzone, np. u karpia, skrobiemy je specjalną skrobaczką lub nożem. Zaczynamy od ogona w kierunku głowy.
    Ryby o bardzo drobnej i silnie wrośniętej łusce, takie jak lin i okoń, zanurzamy na 3-6 sekund we wrzącej wodzie, po czym od razu skrobiemy.
    Najlepszym sposobem usuwania łusek ze szczupaka, sandacza, łososia czy karasia jest tzw. golenie. Chwytamy rybę przez ściereczkę za ogon i bardzo ostrym nożem ścinamy płaty łusek wraz z cienką warstwą skóry od ogona w kierunku głowy.
    Z ryb, które mają twardą łuskę (lin, węgorz czy miętus), usuwamy łuski razem ze skórą. Głowę ryby owijamy sznurkiem i przymocowujemy do haka. Nacinamy skórę wokół głowy, oddzielamy ją od mięsa, wywijamy na zewnątrz i ściągamy do ogona.
    Odcinamy z płetwą ogonową.
    Nie przyciskajmy niepatroszonych ryb zbyt mocno. Jeżeli pęknie pęcherzyk żółciowy, ryba zostanie zanieczyszczona żółcią i będzie miała gorzki smak.

    Patroszenie ryb
    Ryby, które chcemy faszerować, patroszymy przez odcięcie głowy i wyciągnięcie z nią wnętrzności. Wycinamy odbyt, ale nie nacinamy jamy brzusznej. Przecinamy mięśnie i kręgosłup wokół głowy, uważając, by nie uszkodzić przełyku. Chwytamy głowę i delikatnie usuwamy ją wraz z wnętrznościami.
    Patroszymy przez brzuch te ryby, które chcemy podawać w całości lub podzielić na mniejsze kawałki. Przecinamy brzuch od płetwy ogonowej do głowy. Obluzowujemy wnętrzności i ostrożnie je wyciągamy. Możemy oddzielić części jadalne: mlecz, ikrę i wątróbkę. Usuwamy oczy i wycinamy skrzela. Odcinamy płetwę ogonową; rybę myjemy i zostawiamy do osączenia.

    Dzielenie ryb
    Sposób dzielenia mięsa musimy dopasować do wielkości ryby i potrawy, którą przygotowujemy.
    Małe ryby najlepiej zostawić całe.
    Duże dzielimy na dzwonka (kroimy w poprzek, razem z kręgosłupem i skórą) lub półdzwonka (kawałek przekrawamy wzdłuż kręgosłupa).
    Oczyszczona ryba daje nam po dwa filety (np. u pstrąga czy sandacza) lub cztery (u płaskiej soli).
    U ryb obłych najpierw odcinamy głowę. Nacinamy rybę wzdłuż grzbietu na całej długości. Pod-ważając jedną ręką mięso, odcinamy je od kręgosłupa i ości. Po oddzieleniu jednego filetu, odcinamy kręgosłup i wykrawamy drugi filet. Zdejmujemy skórę.
    Ryby płaskie układamy na desce, skórę nacinamy wzdłuż płetwy ogonowej i płetw bocznych. Odcinamy skórę od głowy. Robimy trzecie nacięcie od ogona do głowy, dzieląc rybę na połowę. Trzymając w ręce jedną połowę, odcinamy mięso od ości. To samo powtarzamy przy filetach z obu stron ryby.
    Eskalopki wycina się z filetów dużych ryb, np. łososia lub suma. Nóż układamy po skosie do mięsa. Kroimy w kilkucentymetrowe plastry przez całą szerokość filetu, bez skóry. Ości usuwamy szczypcami lub pęsetą.

    Czytaj także

      Komentarze (3)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      święta

      kamak (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      okropne przepisy

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      życzenia

      kropers (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Życzymy wszystkim wesołych Świąt oraz Szczęśliwego Nowego roku pozdrawiamy mistrzowie szeptów

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      nie trzeba rytualnie zabijać karpia młotkiem lub dusić w plastikowym worku

      wroclawianin 100% (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Polecam seleRybę:

      http://www.jadlonomia.com/2014/12/seleryba.html

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama