Śląsk - GKS Bełchatów. Wziąć rewanż, a potem myśleć już o...

    Śląsk - GKS Bełchatów. Wziąć rewanż, a potem myśleć już o wiośnie [ZAPOWIEDŹ]

    Jakub Guder

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Śląsk - GKS Bełchatów. Wziąć rewanż, a potem myśleć już o wiośnie [ZAPOWIEDŹ]

    ©Janusz Wójtowicz

    Dziś Śląsk Wrocław zagra ostatni w tym roku mecz. Rywalem na Stadionie Wrocław będzie GKS Bełchatów (godz. 20.30). Tadeusz Pawłowski już jednak intensywnie myśli o nowym roku.
    Śląsk - GKS Bełchatów. Wziąć rewanż, a potem myśleć już o wiośnie [ZAPOWIEDŹ]

    ©Janusz Wójtowicz

    - Dzisiaj w nocy właśnie myślałem o tym, gdzie wystawić Tomka Hołotę. Bo ja to generalnie najlepsze pomysły mam nad ranem. Nie wiem, dlaczego, ale codziennie budzę się około piątej i wtedy się zastanawiam nad takimi rzeczami - uśmiechał się Tadeusz Pawłowski na konferencji prasowej przed dzisiejszym meczem z GKS-em Bełchatów (godz. 20.30). Spraw do przemyśleń ma sporo - to fakt.

    Największy ból głowy to pierwsza jedenastka na dziś. Z powodu kartek nie zagrają Tom Hateley i Krzysztof Danielewicz, a Dudu wciąż nie jest zdolny do gry. Hołota, który w Bydgoszczy nie grał, narzeka jeszcze na nogę, ale ma być już gotowy.
    - Tomek to raczej zawodnik do walki niż do kreowania gry. Ustawienie zależy oczywiście od tego, czego oczekujemy na boisku. Jeśli chcemy kreować grę, to potrzebujemy jednego defensywnego gracza i dwóch szybszych - mówił Pawłowski. Gdyby Hołota wrócił na pozycję stopera, to na lewą stronę można przesunąć Mariusza Pawelca. W dwóch ostatnich meczach był partnerem Piotra Celebana i zagrał bardzo dobrze. Dwójkę pomocników uzupełniałby ktoś z trójki Lukas Droppa - Juan Calahorro - Mateusz Machaj.

    Raczej pewne jest, że w wyjściowym składzie mecz zacznie Marco Paixao, chociaż trener zaznaczył, że decyzję podejmie dziś. - Tak było ostatnio. W poniedziałek przed meczem z Zawiszą, po treningu wyrównawczym dla piłkarzy, którzy nie grali w weekend, na twardej, zmrożonej nawierzchni, Marco powiedział, że dobrze się czuje. W środę jeszcze raz go zapytałem, czy wszystko OK i stwierdziłem, że będę go obserwował, a w czwartek już normalnie uczestniczył we wszystkich taktycznych zajęciach - wyjaśniał Pawłowski.

    - Jestem gotowy na występ w takim wymiarze czasowym, w jakim potrzebuje tego trener. Jestem profesjonalistą i szczerze mówię, jak się czuję. Przed tygodniem zagrałem pierwszy mecz po pięciu miesiącach przerwy. Oczywiście jedną rzeczą są treningi z zespołem, a inną gra w meczu. Mam też w głowie trochę strachu, ale to normalne po takim urazie. Wierzę, że jestem przygotowany i z czasem będę w coraz lepszej formie - stwierdził kapitan WKS-u.

    - Bełchatów to przede wszystkim gra z kontry, skrzydłami. Trzeba uważać zwłaszcza na prawą stronę, gdzie często do akcji włącza się obrońca Adrian Basta. Będziemy chcieli zrewanżować się za porażkę na początku sezonu, chociaż wtedy dwa karne podyktowano niesłusznie. Dziś by tego nie zagwizdano - oznajmił trener.

    Na Oporowskiej równolegle dopinają szczegóły zimowych przygotowań do rundy wiosennej. Jak poinformował Tadeusz Pawłowski, z Turcji wrócił niedawno jego asystent Paweł Barylski. Najprawdopodobniej właśnie w Antalyi Śląsk spędzi 10-dniowe zgrupowanie, chociaż nie zostały jeszcze podpisane żadne dokumenty. Od tego okresu przygotowawczego z zespołem ma pracować także psycholog. - Chciałbym, żeby zajmował się też chłopakami z akademii, by im pomagał na przykład w przypadku jakichś problemów rodzinnych. Mamy już kandydatów na to stanowisko. Rozmawiałem z dwiema osobami - mówił opiekun wrocławian. Zapowiedział także, że drużyna będzie miała zimą bardziej intensywne przygotowania niż latem. - Uważam, że nie można bać się ciężkiej pracy, jeśli chcemy zrobić postęp. Po ostatnich przygotowaniach wiem, że chłopcy trochę narzekali na początku na ciężkie nogi. Teraz już 12 lutego gramy w Pucharze Polski z Legią i zastanawiamy się, czy i wtedy te nogi będą cięższe - analizował Pawłowski, który nie ukrywa, że chciałby wzmocnić drużynę. A co z Sebastianem Milą? - Lechia się już nie odzywała. Dla mnie nie ma tematu - zakończył.

    T-Mobile Ekstraklasa

    PIĄTEK:
    Korona Kielce - Cracovia (nSport, godz. 18), Śląsk Wrocław - GKS Bełchatów (Canal+ Sport, g.20.30).
    SOBOTA: Ruch Chorzów - Wisła Kraków (Canal+ Sport, g. 15.30), Jagiellonia Białystok - Górnik Zabrze (nSport, g. 15.30), Lech Poznań - Lechia Gdańsk (Canal+ Sport, g. 18).
    NIEDZIELA: Podbeskidzie Bielsko-Biała - Zawisza Bydgoszcz (Canal+ Family, g. 15.30), Górnik Łęczna - Legia Warszawa (Canal+ Sport, g. 18).
    PONIEDZIAŁEK: Piast Gliwice - Pogoń Szczecin (nSport, g. 18).


    Czytaj także

      Komentarze (3)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Dlaczego?

      Nimb (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Żeby twierdza działała muszą grać w jednej drużynie z szmaciarzami , sędziowie. Na razie to działa

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      po i połowie ekspert stawiałby na remis

      wrocPL (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      ze wskazaniem na Bełchatów...ale Twierdza Wrocławia działa....w niedzielę kibice WKS-u do kościoła podziękować za piękną rundę jesienną..hej Śląsk!

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      aszs

      meczenazywo.org (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Cześć, jak potrzebujecie to mecze Ekstraklasy można oglądać na żywo w Itnternecie na
      meczenazywo.org

      Gry On Line - Zagraj Reklama