Wojtunik: Służba w CBA jest jak praca śmieciarza lub...

    Wojtunik: Służba w CBA jest jak praca śmieciarza lub grabarza. Niewiele rzeczy mnie szokuje

    Dorota Kowalska

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    O tym, czy CBA jest w ogóle potrzebne, o aferze taśmowej, rozmowach w cztery oczy i o korupcji w PZPS - mówi Paweł Wojtunik, szef Centralnego Biura Antykorupcyjnego.
    Paweł Wojtunik: Nie ma grup zawodowych wolnych od patologii, jaką jest korupcja

    Paweł Wojtunik: Nie ma grup zawodowych wolnych od patologii, jaką jest korupcja ©Bartek Syta/Polskapresse

    Centralne Biuro Antykorupcyjne jest w ogóle potrzebne?
    Tak. Do tej pory nie stworzono w państwie innej instytucji czy rozwiązania, które zajmowałoby się tym, czym zajmuje się CBA, czyli walką z korupcją. Mówię tak nie dlatego, że jestem szefem tej służby, ale naprawdę uważam, że CBA jest potrzebne.

    Pytam o to, dlatego że wcześniej, w czasach, kiedy CBA rządził Mariusz Kamiński, cały czas mówiło się o korupcji, wydawało się, że jest wszechobecna, dzisiaj jakby o niej ciszej.
    Korupcja była, jest i niestety będzie. To, czy o niej mówimy, ma oczywiście wpływ na świadomość społeczną, ale nie zmienia jej skali. Miałem podobny dylemat, kiedy kierowałem Centralnym Biurem Śledczym: mówić o tym, co robimy, epatować przestępczością zorganizowaną, licząc na uznanie opinii społecznej, władzy, co mogłoby się przełożyć na przykład na większe środki przeznaczone na CBŚ, czy robić swoje, a informować tylko o zdarzeniach krytycznych?
    Przyjęliśmy drugi wariant, taki model pracy pozytywistycznej, w ciszy, ale dla dobra społecznego. CBA nie jest potrzebny rozgłos podczas pracy. Rozgłos pewnie jest potrzebny raz na jakiś czas niektórym politykom, którzy próbują się budować jako współautorzy naszych sukcesów. Tymczasem politycy nie są do niczego służbom potrzebni, jak tylko do stanowienia dobrego prawa i ustalania dobrych budżetów. W związku z tym celowo nie prowadzimy narracji, że Polska jest skorumpowana, a mówimy, że korupcja jest jedną z patologii społecznych, obecną w naszym życiu, tak jak alkoholizm, narkomania czy prostytucja. I o tym chcemy i powinniśmy mówić codziennie. Wiem, że skali korupcji to od razu nie zmieni, ale warto próbować zmieniać świadomość społeczną na ten temat.

    Zrobiliście ponad sześćset szkoleń w różnych urzędach, między innymi w KPRM, MSZ, MSW - zastanawiam się, o czym na takich szkoleniach ludziom mówicie?
    Na takich szkoleniach mówimy o rzeczach bardzo podstawowych...

    ... no właśnie, ludzie nie mają podstawowej wiedzy o korupcji?
    Próbujemy, nie epatując korupcją, nie strasząc, nie podważając zaufania do państwa, uczulać na korupcję wszystkich, których może dotyczyć. Mamy szkolenia dla urzędników państwowych, przedsiębiorców, inspirujemy zajęcia w szkołach. Prowadzimy masę inicjatyw, których nie ma bezpośrednio w ustawie o CBA, ale uznaliśmy, że należy przeciwdziałać korupcji w sposób kompletny i całościowy. Przeciwdziałanie ma różne formy: od twardego zwalczania przestępstw poprzez różne inne metody po działania edukacyjne właśnie. Chcemy podnosić świadomość prawną, bo niestety nie jest ona najlepsza. Proszę mi wierzyć, na jednym ze szkoleń z ust urzędnika padło pytanie, czy przyjęcie pieniędzy po załatwieniu sprawy też jest korupcją. Pokazujemy sytuacje, które mogą sprzyjać korupcji, oraz takie, które są już de facto korupcją i często uczestnicy szkoleń nie mają pojęcia, są wręcz zdziwieni, że to już przestępstwo. Podnosimy świadomość społeczną w myśl zasady, że lepiej zapobiegać, niż leczyć. Skądinąd na początku swojej kadencji byłem krytykowany za te działania, a dziś widzimy już ich efekty. Liczba przeszkolonych urzędników jest wyjątkowa w skali europejskiej i w dalszym ciągu są zapotrzebowania na te szkolenia. To, co robimy, przynosi satysfakcję, bo jest bardzo dobrze oceniane, choćby przez naszych partnerów z zagranicy.

    Dopytuję, bo nie chce mi się wierzyć, że urzędnicy państwowi czy przedsiębiorcy nie wiedzą, że przyjęcie pieniędzy czy wzięcie ich jest korupcją!
    Niestety... Często wynika to właśnie z nieświadomości. Jesteśmy w Polsce w dość specyficznym momencie. Moim zdaniem są trzy etapy świadomego przeciwdziałania korupcji. Pierwszy to przyznanie się do problemu i my to mamy już za sobą. Kilka dużych afer, świadomość czasów komunizmu i totalnego "załatwiactwa" uświadomiły nam jakiś czas temu, że mamy z nią w Polsce problem. Byliśmy w tym wyjątkowi na tle innych państw, bo do dzisiaj niektóre z nich obłudnie nie przyznają się do problemów z korupcją, nie zwalczają jej, ale mają liczne afery korupcyjne. Drugim krokiem jest ustanowienie prawa antykorupcyjnego i zbudowanie instytucji do zwalczania korupcji. Ten etap też mamy za sobą. Choć moim zdaniem prawo nie jest doskonałe w tym zakresie. Mamy odpowiednie instytucje, jak CBA, ABW, policję i dość szerokie uprawnienia w zwalczaniu korupcji. Trzecim etapem jest stworzenie rozwiązań prawnych gwarantujących wysoką jakość i przejrzystość "rządzenia" na wszystkich poziomach państwa. Otóż z tym trzecim etapem mamy jako państwo pewien problem i trudności wynikające z braku czystych, jasnych, prostych rozwiązań prawnych. Mamy przestarzałą ustawę antykorupcyjną z 1997 r., bardzo zróżnicowane, często nazbyt skomplikowane i niejednolite zasady dotyczące oświadczeń majątkowych. Wreszcie mamy nierozwiązane w sposób prawny kwestie korupcji politycznej, nepotyzmu, kumoterstwa czy klientelizmu. Ponadto, co często podnoszą organizacje pozarządowe, nie mamy systemu prawnej ochrony "whistleblowerów", czyli tzw. sygnalistów, tj. osób które zgłaszają informacje o nieprawidłowościach. Z jednej strony mamy kwestie nieuregulowane prawnie, z drugiej - bardzo skomplikowane reguły. Dlatego tak bardzo zależy nam na edukowaniu i szkoleniu, żeby zmieniać świadomość prawną i społeczną korupcji.
    1 3 4 5 »

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      czy potrzebne CBA

      ATEM (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      TU NIE MA DYSKUSJI ,,,, CBA POWOŁAŁA NAUKA ŚWIATOWA I POD NIĄ PODLEGA ,,JAK RÓWNIEŻ MINISTERSTWA I AGENCJE , STOWARZYSZENIA I FUNDACJE , LGD I INNE I POD NIĄ PODLEGAJĄ ,,,,,,,,WNIEŚLI DO DYREKTYW...rozwiń całość

      TU NIE MA DYSKUSJI ,,,, CBA POWOŁAŁA NAUKA ŚWIATOWA I POD NIĄ PODLEGA ,,JAK RÓWNIEŻ MINISTERSTWA I AGENCJE , STOWARZYSZENIA I FUNDACJE , LGD I INNE I POD NIĄ PODLEGAJĄ ,,,,,,,,WNIEŚLI DO DYREKTYW ,,I ZAŁATWILI KASĘ 20 BILONÓW WYKORZYSTANO A ,, 800 BILIONÓW ERO PRZEPADŁO ,,,,,,,,,, ALE JEST WIELOKROTNIE WIĘCEJ ZAREZERWOWANE I NA 50 LAT ,ZA CO ???????? TECHNOLOGIE PRZYSZŁOŚCI OPRACOWAŁEM I NOWOCZESNĄ MEDYCYNĘ NA ŚWIECIE ,NAWET 1 MILION PACJENTÓW MOŻEMY LECZYĆ X 1 MILION ERO = ALE KASA,,,, OD POWIATU CHCĄ ZACZĄĆ PRACĘ ,,POWIATY NIC NIE ZROBIŁY ,,ALE TO TYSIĄCE TEMATÓW ,,,,,,, ,zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama