Pyłki pokryły jezioro Witka

    Pyłki pokryły jezioro Witka

    KAB

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Kto wybrał się kilka dni temu na odpoczynek nad jezioro Witka koło Zawidowa, mógł przestraszyć się wielkiej plamy.
    - To był taki gruby kożuch na wodzie. Przy brzegu tworzyła się ohydna piana - opowiada Ryszard Wojciechowski, wędkarz ze Zgorzelca. Wraz z innymi podejrzewał, że winne są ścieki komunalne z Zawidowa. Burmistrz miasteczka Józef Sontowski wykluczył skażenie, bo Zawidów ma nowoczesną oczyszczalnię ścieków, ale na wszelki wypadek wysłał na miejsce patrol.
    - To pyłki kwiatów. Żeglarze, wędkarze i amatorzy kąpieli nie muszą się ich obawiać - stwierdzili policjanci.
    Aby jednak była co do tego absolutna pewność, zgorzelecki sanepid wczoraj pobrał próbki wody z jeziora. Po badaniach okaże się, czy kąpielisko na terenie ośrodka wypoczynkowego w Niedowie będzie mogło być zgodnie z planem otwarte 24 czerwca. Wiele wskazuje na to, że tak będzie. Dorota Szczepańska z sanepidu wyjaśnia, że woda z jeziora jest systematycznie sprawdzana i w ubiegłym roku nie budziła zastrzeżeń inspektorów.
    - Woda jest czysta - zapewnia Tomasz Gutowski, który przyjeżdża nad Witkę z dziećmi i często się tu wszyscy kąpią.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama