Królowe dronów w pierwszym szeregu walki z terroryzmem....

    Królowe dronów w pierwszym szeregu walki z terroryzmem. "Żeński zakon" rządzi w CIA

    Toby Harnden

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Gdy kiedyś Barack Obama udał się do centrali CIA w Langley, gdzie miano poinformować go o przebiegu operacji prowadzonych za pomocą dronów, zdumiała go liczba kobiet kierujących tym tajnym programem agencji.

    Tydzień później do Białego Domu wezwano jej głównego eksperta ds. Pakistanu. Okazała się nim uderzająco atrakcyjna kobieta w szpilkach. - Nie wygląda pani na eksperta w sprawach Pakistanu - zażartował z uśmiechem prezydent.


    Był w błędzie. Miał przed sobą przedstawiciela nowego pokolenia oficerów CIA. Wielu z nich to kobiety między trzydziestką a czterdziestką mające za sobą już 10 lub więcej lat pracy w ściganiu terrorystów oraz likwidowaniu ich za pomocą wystrzeliwanych z bezzałogowców pocisków Hellfire.

    Koledzy nazywają je żeńskim zakonem. Związane z nim dylematy stanowią oś fabuły czwartego sezonu przebojowego amerykańskiego serialu telewizyjnego "Homeland". W pierwszym odcinku główna bohaterka oficerka CIA Carrie Mathison wydaje rozkaz nalotu na pewne gospodarstwo w Pakistanie. Po udanej akcji personel wręcza jej tort urodzinowy z lukrowanym napisem - "Królowej dronów".

    Tymczasem okazuje się, że podczas uderzenia pociski spadają na gości przyjęcia weselnego. Giną dziesiątki kobiet i dzieci. Carrie jednak ukrywa prawdę.

    Barack Obama lubi i chwali ten serial. Uważa, że stanowi on "znakomite studium psychologiczne". Grająca główną bohaterkę Claire Danes już odebrała za tę rolę dwa Złote Globy. Aktorka mówi, że pierwowzór odtwarzanej przez nią postaci stanowi "wysokiej rangi oficerka CIA". Danes miała okazję zjeść z nią kolację. Uderzył ją jej "duch poszukiwaczki wyzwań" oraz szczerość i otwartość. A także - spokojny głos.

    Niektórzy pracownicy CIA uważają, że na postać Carrie złożyły się cechy kilku postaci. Podobnie jak w przypadku analityczki wywiadu Mayi z filmu "Wróg numer jeden" Kathryn Bigelow. Bohaterka ani na chwilę nie ustaje tu w wysiłkach doprowadzenia Osamy bin Ladena przed oblicze sprawiedliwości. Inni uznają Carrie za produkt wyobraźni twórców uosabiający pewne cechy i wady prawdziwej pracowniczki agencji.

    Obecnie w CIA pracuje niemal tyle samo kobiet co mężczyzn. Dyrektorem jest mężczyzna, ale trzy niższe od niego kolejne stanowiska zajmują panie. Kobiety odgrywają główną rolę, gdy chodzi o wojnę z terrorystami. Wnoszą też niewspółmierny wkład w pewne zbierające najbardziej śmiertelne żniwo i dwuznacznie moralne operacje agencji od dawna uznawanej za bastion przestarzałej już postawy macho.

    Czy jednak prawdziwe królowe dronów - gdy chodzi o śledzenie terrorystów i podejmowanie decyzji, kiedy należy ich likwidować - są po prostu lepsze niż mężczyźni? Tak twierdzi jeden z wyższych oficerów wywiadu.
    1 3 »

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Chyba logiczne

      spokojny

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 1

      Chyba logiczne, że do przyciskania guzików nie potrzeba takiej siły i wytrzymałości
      jak np. do obsługi czołgu na pustyni albo do marszu przez dżunglę z plecakiem 40 kilo.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama