Piotruś Pan koczuje w Imparcie

    Piotruś Pan koczuje w Imparcie

    Krzysztof Kucharski

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Piotruś Pan ze swoją ekipą na scenie wrocławskiego Impartu

    Piotruś Pan ze swoją ekipą na scenie wrocławskiego Impartu ©Fot. Materiały prasowe

    Siedziałem na widowni wrocławskiego Impartu za chmarą rozwrzeszczanych dzieciaków i bawiłem się tak samo jak one prostotą, teatralną umownością, wyobraźnią, zaskakującymi pomysłami i ciepłymi postaciami głównych bohaterów "Piotrusia Pana i piratów".
    Piotruś Pan ze swoją ekipą na scenie wrocławskiego Impartu

    Piotruś Pan ze swoją ekipą na scenie wrocławskiego Impartu ©Fot. Materiały prasowe

    A jednocześnie trochę mnie porażało, jak dzieci, wychowane na zupełnie innych bajkach niż ja, mają wyzerowaną skalę odróżniania dobra od zła. Gdy Kapitan Hak pytał ich, gdzie ukrył się Piotruś Pan, byli od razu gotowi zdradzić kryjówkę. Zero lojalności wobec pozytywnego bohatera. Pedagodzy będą mieli dużo pracy. To tak na marginesie…

    Spektakl "Piotruś Pan i piraci" w Imparcie to pierwsza propozycja Wrocławskiego Teatru dla Dzieci.
    Nowy byt muzy Melpomeny urodził się we wrześniu ubiegłego roku w głowie profesor Anny Proszowskiej i jej studenta wrocławskiego wydziału lalkarskiego, Wiktora Wiktorczyka, animatora i reżysera wolimierskiej grupy Klinika Lalek, która debiutowała na Jeleniogórskich Spotkaniach Teatrów Ulicznych w 1988 roku. Kawał czasu. Dziś są już legendą twórczej i ciągle iskrzącej nowymi pomysłami alternatywy teatralnej. Wybierzcie się kiedyś do nich do Wolimierza, ale teraz swoje pociechy lub wnuki przyprowadźcie do Impartu.

    Bohaterowie baśni Jamesa Matthew Barriego będą "wyfruwać" ze sceny i naprawdę latać nad waszymi głowami, tak samo jak w sztuce i książce fruwają nad Nibylandią. W tych lotach żelazną ekipę Wiktora z Wolimierza wspomagają studenci wrocławskiej szkoły teatralnej: Anna Guzik, Dariusz Lech, Artur Grochowiecki i Stefan Mazur, którzy radzą sobie świetnie. Niesamowite wrażenie robi na dzieciach pojawienie się czarodziejskiego Dzwoneczka. Ale szczegółów nie będę zdradzał, bo w nich cały urok.

    Szkoda, że Piotrusia Pana Jarosław Paczyński zagrał trochę, jakby mieszkał w Nijakolandii. To "trochę" wdziękiem nadrabiały za niego: Lucyna Wróbel (Wanda) i Klaudia Kąca-Jasic (Michasia) ustawione na prostym kontraście optymistka - pesymistka oraz Kapitan Hak, zabawnie przerysowany przez Jarosława Paczkowskiego.

    Dopasowała się do niego banda piratów, która poszła w ostrą groteskę, co dzieciakom się najbardziej podobało. Swoje pięć minut miał na wejściu Krokodyl z budzikiem w brzuchu, który straszył i bawił. Wszystko prosto, bez zadęć na nie wiadomo jak wielką sztukę, ale z lekkością w konwencji wspólnej zabawy. Na końcu zwycięża zgoda - Piotruś Pan podaje rękę Kapitanowi Hakowi - i nawet nikt nie zauważa, ze spektakl się skończył, a na widowni trwa zabawa balonami.

    Może na praktykę do tej kliniki Wiktora z Wolimierza zgłoszą się "inne lalki", którym się poprzewracało we łbach z papier mache i styropianu?

    ****
    Wrocławski Teatr dla Dzieci, "Piotruś Pan i piraci"; następny spektakl: 10.02, godz. 9.30, CS Impart, ul. Mazowiecka 17, bilety: 15 zł

    Czytaj także

      Komentarze (4)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Ok

      Amd (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 78 / 82

      Bajka jest rewelacyjna. I nadal grana w Imparcie:)

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Jak o co chodzi??

      Rendin (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 83 / 70

      A może recenzje należy czytać na trzeźwo??

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      o co chodzi?

      ola (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 99 / 89

      o co chodzi panu kucharskiemu w koncowce? radze pisac recenzje na trzezwo!

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      spektakle

      Taj (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 82 / 64

      Gratuluję piszącemu także z to, że podał pod tekstem pełną nazwę spektaklu, miejsce, godzinę i nawet cenę biletu. Nie jest częste i oczywiste w tego rodzaju artykułach.
      Pozdrawiam
      Taj

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama