Węgrzy go kochają, Zachód robi z niego "małego Putina"....

    Węgrzy go kochają, Zachód robi z niego "małego Putina". Fenomen rządów Viktora Orbána

    Bojan Pancevski

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Dóra Svéda prowadzi małą galerię sztuki w Budapeszcie. Ostatnio przeżyła prawdziwy szok, gdy przejrzała nowy - aprobowany przez węgierskie ministerstwo edukacji - podręcznik do biologii swojego 12-letniego syna.

    Rysunki sprzątających i gotujących pań sugerują, że dziewczęta są intelektualnie poniżej chłopców. Mają mniejsze zdolności do matematyki i w ogóle "dobrze się czują w rolach żon i matek".


    - Dzieci nie powinny uczyć się z takich podręczników. Poczułam dziwną ulgę, że nie mam córek, które musiałyby chłonąć tego typu ultrakonserwatywne, a nawet szkodliwie poglądy - mówi 43-letnia Dóra Svéda, matka dwóch chłopców.

    Nowy program nauczania dla dzieci stanowi część ambitnej, gruntownej reformy węgierskiego społeczeństwa podjętej przez konserwatywny rząd Viktora Orbána.

    Ten populistyczny i uwielbiający piłkę nożną przywódca obiecał pod koniec lipca br. przemianę swojego kraju w "państwo nieliberalne". Przypomnijmy, że Węgry dołączyły do Unii Europejskiej w 2004 r.

    Politykę 51-letniego Orbána - jego partia Fidesz ma absolutną większość, a ostatnio zdominowała wybory samorządowe - krytykują Bruksela i Waszyngton. Premier Węgier szuka bliskiego partnerstwa z Rosją i dąży - jak twierdzą jego krytycy - do "putinizacji" kraju. Jej wyrazem jest między innymi ograniczanie wolności działania mediów i organizacji pozarządowych. Partia Viktora Orbána sprawuje niemal całkowitą kontrolę nad wszystkimi instytucjami państwa.

    Barack Obama oskarżył Węgry o "jawne zastraszanie" społeczeństwa obywatelskiego i porównał je do takich krajów jak Egipt.
    Przed kilkunastoma dniami Parlament Europejski zażądał odebrania części uprawnień unijnemu komisarzowi ds. edukacji kultury, młodzieży i obywatelstwa, gdyby został nim wskazany przez Węgry Tibor Navracsics. Miałoby to stanowić rodzaj kary za jego bliski sojusz z Orbánem. Navracsics jest wiceprzewodniczącym Fideszu. Był też wicepremierem i ministrem spraw zagranicznych. Z ostatnich doniesień wynika jednak, że kandydaturę Węgra odrzucono.

    Ale na samych Węgrzech Orbána wychwala się jako silnego przywódcę, a wielu obywateli popiera jego politykę. Przypomnijmy, że ten były liberalny działacz węgierskiej opozycji demokratycznej w świat działań politycznych wkraczał już w wieku dwudziestu kilku lat.
    Jego partia wygrała dwoje ostatnich wyborów powszechnych: w 2010 r. i kwietniu br. Za każdym razem - dużą większością głosów. Niedawno zdominowała wybory samorządowe. Opozycja lewicowa jest słaba i podzielona.

    Rząd kontroluje niemal wszystkie wielkie grupy medialne. Nadzoruje Narodowy Bank Węgier. Na kryzys gospodarczy zareagował gorączkową nacjonalizacją i wykupuje, co się da - od wydawców podręczników szkolnych do tych świadczących usługi w dziedzinie dostaw gazu i energii. Państwo przejęło na przykład operacje gazowe koncernu E.ON.
    1 3 »

    Czytaj także

      Komentarze (4)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      A co się dzieje z kaczyńskim ?Tak krzyczał w warszawie będzie Budapeszt i co??

      Zgłoś naruszenie treści / 3 / 8

      Coś cisza panie kaczyński coś ztkało nie krzyczymy już ! Co się stało ?
      Kaczyński jeżdził na majdan i mamy smród gospodarczy a Orban racjonalną prowadzi politykę gospodarcza z rosją dlatego myślę...rozwiń całość

      Coś cisza panie kaczyński coś ztkało nie krzyczymy już ! Co się stało ?
      Kaczyński jeżdził na majdan i mamy smród gospodarczy a Orban racjonalną prowadzi politykę gospodarcza z rosją dlatego myślę nie słychać TU BĘDZIE TEŻ BUDAPESZT.
      Podzielam pogląd że dziś w europie pokumistycznej najlepszym najmądrzejszym przywódzcą jest ORBAN tylko nam polakom zasdrościć że takiego nie mamy i mieć nie będziemy !!!zwiń

      Zdjęcie autora komentarza
      Homo-Zachód nie kocha Orbana, bo to nie homo-przywódca, nie ulga baraniej ideologi gender

      Zgłoś naruszenie treści / 22 / 7

      i robi to, co prawdziwy przywódca robić powinien - dba o zdrowie swojego Narodu.
      Nie tak dawno, homo i żydo-lewactwo nazywało Orbana " małym Hitlerem", teraz "małym Putinem".
      Każdy sposób jest...rozwiń całość

      i robi to, co prawdziwy przywódca robić powinien - dba o zdrowie swojego Narodu.
      Nie tak dawno, homo i żydo-lewactwo nazywało Orbana " małym Hitlerem", teraz "małym Putinem".
      Każdy sposób jest dobry by obrazić człowieka, który nie ulega wpływom zafajdanego lewactwa.
      zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Tylko pozazdrościć naszym bratankom węgrom takiego człowieka jakim jest ORBAN !!!

      Zgłoś naruszenie treści / 16 / 2

      Dba przedewszystkim o swój naród to jego piorytet a pozatym prowadzi racjonalną mądrą politykę zagraniczną .
      Możemy się od niego uczyć polityki nie wdaje się w diotyczną obronę ukrainy i prowadzi...rozwiń całość

      Dba przedewszystkim o swój naród to jego piorytet a pozatym prowadzi racjonalną mądrą politykę zagraniczną .
      Możemy się od niego uczyć polityki nie wdaje się w diotyczną obronę ukrainy i prowadzi mądre gospodarcze interesy z rosją.
      My jak zwykle przed szereg z szabelka na ruskiego i bronimy ukraińców którzy juz jawnie chołbią bandytę banderowca morderce polaków s.bandere.
      Niestety żaden polityk polski nie zasługuję aby nawet stał przy ORBANIE !!!!zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      ORBAN

      ANIA (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      ZGADZAM SIĘ - MOŻEMY WĘGROM POZAZDROŚCIĆ PRZYWÓDCY, KTÓRY MA WŁASNE ZDANIE O UNII, DBA O BEZPIECZEŃSTWO SWOJEGO NARODU I PROWADZI DO ROZKWITU GOSPODARCZEGO WĘGIER.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama