Ważne
    Gotowe na śmierć. Kurdyjskie bojowniczki na froncie walki z...

    Gotowe na śmierć. Kurdyjskie bojowniczki na froncie walki z Państwem Islamskim

    Hannah Lucinda Smith, Catherine Philp

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    20-letnia Arin Mirkin stała się bohaterką Kurdów po tym, jak wbiegła w grupę dżihadystów i zdetonowała granat
    1/5
    przejdź do galerii

    20-letnia Arin Mirkin stała się bohaterką Kurdów po tym, jak wbiegła w grupę dżihadystów i zdetonowała granat ©fot. twitter

    Kurdyjska bojowniczka, która w syryjskim mieście Kobane przeprowadziła samobójczy atak na dżihadystów z Państwa Islamskiego, była matką dwojga dzieci. W zamachu zginęło zaledwie kilku dżihadystów, ale i tak uznano ją za bohaterkę.
    Dilar Gencxemis - znana pod partyzanckim pseudonimem Arin Mirkin - była dowódczynią jednego z oddziałów złożonych z samych kobiet (YPJ) należących do Powszechnych Jednostek Obrony (YPG). Ta druga to powszechna kurdyjska formacja zbrojna walcząca z reżimem Baszara al-Asada. Teraz jednak jej członkowie bronią Kobane przed atakami dżihadystów z IS.

    Według świadków w niedzielę wieczorem Mirkin wbiegła w grupę bojowników IS i zdetonowała granat. Dziś Kurdowie na całym świecie uznają ja za swoją bohaterkę. A cała kurdyjska diaspora przygląda się coraz bardziej wnikliwie rozpaczliwej obronie Kobane przed dżihadystami.

    Źródła w tym mieście podają, że Mirkin miała około 20 lat i pochodziła z syryjskiego miasta Afrin. Podczas bliskiej wymiany ognia w walce z bojownikami IS o kontrolę nad terenami na wschód od strategicznego wzgórza Mistenur - widać z niego całe miasto - Kurdyjce zabrakło amunicji. Jej atak okazał się desperacką próbą powstrzymania świetnie uzbrojonych dżihadystów.
    Złożone z Kurdyjek oddziały YPJ są niezwykle skuteczne. W tej chwili kobiety stanowią połowę wszystkich sił walczących w obronie Kobane. W swej pierwotnej formie YPJ miały zapewniać bezpieczeństwo Kurdyjkom w Syrii. Jednak pogarszająca się sytuacja w Kobane sprawiła, że kobiety znalazły się na pierwszych liniach frontu.

    Inną sprawą jest to, że zamachy samobójcze stają się coraz częściej używaną formą walki w syryjskiej wojnie domowej. Odwołują się do nich zwłaszcza skrajne organizacje islamistyczne - jak IS czy Front Nusra. Powszechnie uważa się, że dokonany przez Arin Mirkin zamach jest pierwszym tego typu przeprowadzonym przez kobietę w czasie trwania obecnego konfliktu.

    Obecność kobiet w czysto wojskowych działaniach musi drażnić bojowników Państwa Islamskiego, i to całkiem mocno. Wierzą oni przecież, że śmierć z ręki kobiety zamyka im drogę do przyszłego raju.
    Samobójcze zamachy to coraz częściej stosowana w syryjskiej wojnie domowej forma walki. Typowa dla ekstremistów
    Fakt przeprowadzenia samobójczego ataku przez młodą Kurdyjkę potwierdziło też mające siedzibę w Wielkiej Brytanii, ale dysponujące szeroką siecią źródeł w samej Syrii Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka (SOHR).

    YPG wydały przekazane przez prokurdyjską agencję prasową Firat oświadczenie sławiące odwagę Mirkin i wskazujące, że można spodziewać się dalszych zamachów samobójczych. "Jeśli zajdzie taka potrzeba, jej śladem pójdą wszyscy członkowie YPG. Nie pozwolimy gangom [z IS] zająć Kobane" - czytamy w oświadczeniu.

    Czyn młodej Kurdyjki spotkał się z powszechnym uznaniem Kurdów i ugrupowań wspierających walkę przeciw IS o utrzymanie Kobane. #ArinMirkin stał się jednym z najpopularniejszych hasztagów na Twitterze.

    Na początku tego tygodnia pojawiła się też informacja, że 19-letnia bojowniczka YPG Cejlan Ozalp popełniła podczas starć samobójstwo, nie chcąc oddać się w ręce IS. Oddała do siebie strzał ostatnią kulą.



    Desperację tych młodych kobiet może uzasadniać okrucieństwo, z jakim dżihadyści obchodzą się nie tylko z kobietami, ale też z cywilami w ogóle.

    Tylko w ciągu ostatnich trzech tygodni w pobliżu Kobane bojownicy z Państwa Islamskiego dokonali egzekucji dziesięciu osób - siedmiu mężczyzn i trzech kobiet. Wszystkim ofiarom odcięto głowy. W celu zastraszenia mieszkańców natychmiast zamieścili w internecie przerażające zdjęcia zabitych. Zdaniem międzynarodowych komentatorów w ten sposób IS chce zastraszyć ludność i sprawić, by szybciej poddała miasto.
    1 »

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecane

      Wideo