Sport

    Szermierka. Wrocławianie – najlepszy klub piwniczny w Polsce...

    Szermierka. Wrocławianie – najlepszy klub piwniczny w Polsce (ZDJĘCIA)

    Wojciech Koerber

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Trener Krzysztof Głowacki i jego złota ekipa. Od lewej Leszek Rajski i Paweł Szumielewicz. U góry od lewej Radosław Pietrusiewicz i Andrzej Rządkows
    1/6
    przejdź do galerii

    Trener Krzysztof Głowacki i jego złota ekipa. Od lewej Leszek Rajski i Paweł Szumielewicz. U góry od lewej Radosław Pietrusiewicz i Andrzej Rządkowski. ©KSz Wrocławianie

    Wrocławianie z krwi, kości i ze złota: Rajski, Szumielewicz, Rządkowski, Pietrusiewicz. Od wielu lat ledwo wiążą koniec z końcem, a od sześciu zdobywają drużynowe mistrzostwo Polski we florecie. Poznajcie utrapienie gdańskiego fechtunku - zawodników Klubu Szermierczego Wrocławianie.
    W zeszły weekend szóste z kolei złoto DMP wywalczyli Wrocławianie w Katowicach, walcząc w składzie Leszek Rajski, Paweł Szumielewicz, Andrzej Rządkowski i Radosław Pietrusiewicz. W meczu o złoto ograli warszawski AZS AWF, a wcześniej, w półfinale, potężny organizacyjnie Sietom AZS AWFiS Gdańsk. Indywidualnie też obstawili najbardziej pożądane miejsca. Zwyciężył Rajski, a trzeci był, uwaga, 17-letni Andrzej Rządkowski. Niewiele brakowało, a i srebro zabraliby nasi ludzie.

    - Leszek Rajski? Rocznik 83, obecnie numer 1 polskiej listy. Na mistrzostwach świata w Kazaniu zajął 12. miejsce, przegrywając o ósemkę z mistrzem Europy, Anglikiem Davisem – przypomina Krzysztof Głowacki, prezes i trener KSz Wrocławianie, a także dyrektor sportowy Polskiego Związku Szermierczego. - Chyba właśnie na Leszku będzie spoczywał ciężar walki polskiej drużyny o olimpijską kwalifikację na Rio de Janeiro – dodaje.

    Przypomnijmy, że jest Rajski drużynowym wicemistrzem Europy z ubiegłego roku, a w drodze po to srebro biało-czerwoni pokonali sensacyjnie mistrzów olimpijskich z Londynu, Włochów. Z czego żyje najlepszy polski florecista? Był pomysł, by zaczął służyć w armii, lecz koncepcja wzięła w łeb. - Wojsko w kryzysie i to nie wyjdzie. Ostatnim florecistą, który znalazł w wojsku zatrudnienie jest Radosław Glonek z Gdańska, nota bene przykro patrzeć jak stanął w miejscu po kontuzji. Leszek ma nie najwyższe stypendium ministerialne za medal ME, korzysta też z puli marszałka województwa dolnośląskiego i prowadzi szkółkę w Młodzieżowym Centrum Sportu - tłumaczy trener Głowacki.

    Paweł Szumielewicz, rocznik 86. - To chłopak ze ścisłego zaplecza kadry, pracuje jako nauczyciel w Szermierczej Szkole Sportowej nr 85. Indywidualnie był w Katowicach ósmy, a o ten szeroki finał walczyło w sumie pięciu naszych zawodników. Najbardziej szkoda Tomka Gmerka, bo z Kawieckim, który zdobył srebro, prowadził już 13:10, by ostatecznie przegrać. A mogliśmy zająć całe podium - zaznacza Krzysztof Głowacki.

    Andrzej Rządkowski, rocznik 97 (z marca). Uczeń XII L.O., jeżdżący po świecie i kolekcjonujący wszystko, co się świeci. W tym roku został m.in. młodzieżowym mistrzem olimpijskim (Nankin), mistrzem świata kadetów (Płowdiw), mistrzem Europy juniorów (Jerozolima, drużynowo) oraz brązowym medalistą ME kadetów (Jerozolima). Po mamie, Laotance, odziedziczył orientalną urodę i talent do pracy. Rodzina dba, by w jego rozwoju nie pominąć żadnego szczegółu. Stąd wspomaganie psychologiem oraz odwiedzanie raz w tygodniu fachowca od treningu ogólnorozwojowego. - Ten talent rozwija się systematycznie, w czym również zasługa drużyny. W zeszłym roku wpuściłem go na jeden mecz, by poczuł atmosferę walki o stawkę. A teraz czeka go już, podobnie jak Leszka, seria wyjazdów na zawody Pucharu Świata do San Francisco, Tokio czy Turynu. Nie opuszcza treningów, nie trzeba go pilnować – chwali szkoleniowiec.

    Czwarty do tego brydża jest Radosław Pietrusiewicz, rocznik 82, na co dzień nauczyciel w gimnazjum (ul. Świstackiego) oraz trener szermierki w Kolejarzu Wrocław.

    - Ci chłopcy, poza Andrzejem, już sześć razy zdobyli tytuł DMP – wylicza Krzysztof Głowacki. - Rysiu Sobczak, prezes AZS-u Gdańsk, zażartował nawet ostatnio, mówiąc “pan ma medale, a ja torbę z pieniędzmi, tylko nie mam komu ich dać”. My mówimy, że jesteśmy najsilniejszym klubem piwnicznym w Polsce, bo warunki mamy straszne. Występowałem kiedyś do miejskiego biura sportu, by pomogło ewentualnie znaleźć nam jakąś salkę, ale bez echa. Trenujemy dzięki uprzejmości dyrekcji SP 85, ale salka jest jaka jest – w piwnicy. Gdy wchodzimy na górę, każdorazowo trzeba rozwijać i zwijać sprzęt. Traci się czas. A więc wyniki mamy odwrotnie proporcjonalne do warunków. Wspomniany klub z Gdańska, z którym rywalizujemy, ma czternastu trenerów na etacie, my żadnego. Mają też obiekt na dwadzieścia plansz, odnowę etc. Do tego organizujemy ogromny turniej Challenge Vratislavia oraz latem, w Polanicy-Zdroju, obóz dla 550 zawodników, w tym m.in. z Australii i USA. Pilotujemy cały czas Jacka Gaworskiego, treningi ma codziennie i to także ważny element działalności. On chce polecieć na igrzyska do Rio, to go trzyma przy życiu. No i mam też pomysł wydawania raz w miesiącu Magazynu Szermierczego. Tyle że koszty podskoczyły... - ubolewa.

    Krzysztof Głowacki, rocznik 42. Policzyliście? A no właśnie. - Póki są efekty, to można wszystko znieść. Gorzej gdy poświęcasz prywatne pieniądze, a efektów nie widać. Ostatnio znalazłem jakąś swoją pożółkłą umowę z datą 1 czerwca 1964. Czyli pół wieku już się w to bawię. Zdrowia za bardzo już nie mam, za to psychikę cholernie silną. I cele. Jacek Gaworski dawno by siadł, gdyby celu nie miał. Wczoraj zasuwałem przy lekcjach z trójką zawodników, a chodzenie to nie jest. Po tym wszystkim jest się nieźle zmęczonym, a trzeba jeszcze w papierach posiedzieć, składy drużyn narodowych akceptować, coś poobcinać... – wylicza obowiązki.

    Czyli mąki niby brak, ale chleb się piecze.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Sport z kraju i ze świata

      Zobacz więcej na Sportowy24.pl

      Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
      Eliminacje Ligi Mistrzów
      Eliminacje Ligi Europy
      1 Legia Warszawa Live 37 44 21 10 6 70-31
      2 Jagiellonia Białystok Live 37 42 21 8 8 64-39
      3 Lech Poznań Live 37 42 20 9 8 62-29
      4 Lechia Gdańsk Live 37 42 20 8 9 57-37
      5 Korona Kielce Live 37 28 14 5 18 47-65
      6 Wisła Kraków Live 37 26 14 6 17 54-57
      7 Pogoń Szczecin Live 37 25 11 13 13 51-54
      8 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 37 25 13 7 17 35-55
      Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
      Spadek do 1. ligi
      1 Zagłębie Lubin Live 37 34 14 11 12 51-45
      2 Piast Gliwice Live 37 31 12 10 15 45-54
      3 Śląsk Wrocław Live 37 29 12 10 15 49-52
      4 Wisła Płock Live 37 28 12 11 14 49-57
      5 Arka Gdynia Live 37 24 10 9 18 44-60
      6 Cracovia Live 37 24 8 15 14 45-52
      7 Górnik Łęczna Live 37 22 9 10 18 47-63
      8 Ruch Chorzów Live 37 19 10 8 19 42-62
      Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
      Awans do grupy mistrzowskiej
      Miejsce w grupie spadkowej
      Ruch Chorzów został ukarany odjęciem czterech punktów za zaległości finansowe
      1 Legia Warszawa Live 37 73 21 10 6 70-31
      2 Jagiellonia Białystok Live 37 71 21 8 8 64-39
      3 Lech Poznań Live 37 69 20 9 8 62-29
      4 Lechia Gdańsk Live 37 68 20 8 9 57-37
      5 Zagłębie Lubin Live 37 53 14 11 12 51-45
      6 Wisła Kraków Live 37 48 14 6 17 54-57
      7 Korona Kielce Live 37 47 14 5 18 47-65
      8 Wisła Płock Live 37 47 12 11 14 49-57
      9 Pogoń Szczecin Live 37 46 11 13 13 51-54
      10 Śląsk Wrocław Live 37 46 12 10 15 49-52
      11 Piast Gliwice Live 37 46 12 10 15 45-54
      12 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 37 46 13 7 17 35-55
      13 Cracovia Live 37 39 8 15 14 45-52
      14 Arka Gdynia Live 37 39 10 9 18 44-60
      15 Ruch Chorzów Live 37 38 10 8 19 42-62
      16 Górnik Łęczna Live 37 37 9 10 18 47-63

      Gry On Line - Zagraj Reklama

      Zapowiedzi meczów - gdzie oglądać