Urosną podatki od tabletów i smartfonów? Tego chce...

    Urosną podatki od tabletów i smartfonów? Tego chce Ministerstwo Kultury

    Karolina Kowalska

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Resort kultury chce większego opodatkowania urządzeń z funkcją kopiowania - w tym smartfonów i tabletów - a zyski przekazać artystom.
    Konsekwencją objęcia smartfonów i tabletów opłatą reprograficzną może być wzrost ich ceny nawet o 8 proc. - alarmuje prezes Związku Importerów i Producentów Sprzętu Michał Kanownik. Nad nową listą urządzeń objętych opłatą pracuje właśnie resort kultury. - Nie mówimy o różnicy w cenie o 1,5 czy 2 proc. Taka różnica będzie na poziomie producenta, ale na poziomie całej ścieżki dystrybucji wzrost będzie wyższy, ponieważ każdy będzie szacował swoją marżę od wyższej kwoty.
    Cena może wzrosnąć o kilka, nawet do 8 proc. To jest średnio 50 zł na tablecie - mówi Kanownik. Jak dodał, w wyniku wzrostu cen sprzętu polscy konsumenci mogą zrezygnować z zakupu na rodzimym rynku i zacząć kupować za granicą.

    Opłaty od czystych nośników i urządzeń służących kopiowaniu treści stanowią rekompensatę strat ponoszonych przez twórców, artystów, wykonawców i inne podmioty wskutek funkcjonowania w prawie autorskim tzw. dozwolonego użytku osobistego.
    W ramach użytku osobistego właściciel książki czy płyty z muzyką lub filmem może powielać egzemplarze i dzielić się kopiami z rodziną lub znajomymi. Zgodnie z prawem pobierane opłaty nie mogą być wyższe niż 3 proc. ceny urządzenia.

    Kanownik podkreślił, że opłatą mogą zostać objęte nie tylko tablety i smartfony, ale również inne urządzenia cyfrowe z funkcją kopiowania, takie jak laptopy i telewizory.
    Jeśli propozycje MKiDN wejdą w życie, to zapłacimy ok. 50 zł więcej za tablet
    Opłaty reprograficzne uiszczają producenci sprzętu służącego do kopiowania lub jego importerzy, co de facto oznacza, że kosztami obciążeni są nabywcy urządzeń. Nad nową listą urządzeń objętych opłatą reprograficzną pracuje Ministerstwo Kultury. Było to także tematem ubiegłotygodniowego posiedzenia sejmowych komisji kultury i innowacyjności. Resort kultury poinformował, że nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji co do objęcia opłatami smartfonów i tabletów.

    Resort kultury jeszcze nie konsultował propozycji zmian z resortem cyfryzacji.

    Aleksandra Frączak z Federacji Konsumentów zaznaczyła, że federacja nie zgadza się ze stawianiem znaku równości pomiędzy urządzeniami przeznaczonymi do kopiowania, jak kopiarka czy czyste płyty CD lub DVD, a sprzętem, który ma funkcję kopiowania, takim jak smartfon czy tablet. Podkreśliła, że nie ma badań pokazujących, w jaki sposób konsumenci korzystają z urządzeń przenośnych.

    Czytaj także

      Komentarze (2)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Gonimy Europę

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 3

      Opłaty reprograficzne funkcjonują w większości krajów na świecie, a na pewno w Europie. Tablety i smartfony objęte są opłatą w wielu najbardziej rozwiniętych krajach (np. Niemcy, Francja, Belgia,...rozwiń całość

      Opłaty reprograficzne funkcjonują w większości krajów na świecie, a na pewno w Europie. Tablety i smartfony objęte są opłatą w wielu najbardziej rozwiniętych krajach (np. Niemcy, Francja, Belgia, Holandia, Szwajcaria). Podążamy za dobrymi standardami. Chcemy, żeby polscy twórcy otrzymywali zapłatę za swoją pracę, tak jak twórcy na Zachodzie.

      W Europie Zachodniej koszty opłaty reprograficznej ponoszą producenci i importerzy sprzętu elektronicznego, a nie konsumenci. Widać to wyraźnie po cenach urządzeń. Tablety czy smartfony w Niemczech czy we Francji są tańsze niż w Polsce, mimo że u naszych zachodnich sąsiadów po pierwsze średnie zarobki są wyższe, a po drugie opłata reprograficzna już tam funkcjonuje. Dlaczego ci sami producenci i importerzy sprzętu elektronicznego poza Polską skłonni są ponieść większe obciążenia, a w Polsce, która obecnie jest jednym z największych rynków sprzedaży smartfonów i tabletów, bronią się przed tą opłatą?

      Stowarzyszenie Autorów ZAiKSzwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Proponuję wprowadzić taką opłatę na ołówki

      Zgłoś naruszenie treści / 4

      - zapamiętam jakiś utfur i zanotuje go na pięciolinii ;-)
      A tak poważnie: albo rybki albo akwarium.
      Jeżeli jest opłata reprograficzna to mogę kopiować co chcę do woli i nie obawiać się ścigania....rozwiń całość

      - zapamiętam jakiś utfur i zanotuje go na pięciolinii ;-)
      A tak poważnie: albo rybki albo akwarium.
      Jeżeli jest opłata reprograficzna to mogę kopiować co chcę do woli i nie obawiać się ścigania.
      Niech sie tfurcy z tej opłaty utrzymują.
      Jeżeli natomiast chcą mi tego zabronić albo uniemozliwić przy pomocy blokad to wara od moich pieniedzy.
      Ci, co najgłośniej o tych opłatach krzyczą są z reguły tymi, którzy najwieksze niekupowane knoty produkują.
      O urzędnikach nie wspominając.zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama