Ludzie bez wypłat, a prezes zniknął

    Ludzie bez wypłat, a prezes zniknął

    Małgorzata Moczulska

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Ludzie bez wypłat, a prezes zniknął
    1/2
    przejdź do galerii

    ©Dariusz Gdesz / Polskapresse

    Trwa dramat ponad stu pracowników firmy "Gryphon", która prowadziła działalność w świdnickiej podstrefie WSSE "Invest Park". Firma braci Geysztor z Wrocławia w styczniu tego roku została z dnia na dzień zamknięta, a pracownicy, mimo ogłoszonej latem upadłości, wciąż nie otrzymali zaległych pensji. Firma winna jest im od 6 do 25 tys. zł.
    - Zostaliśmy przez pracodawcę oszukani i okradzeni. W dodatku zadbano, byśmy mieli problem z odzyskaniem naszych pieniędzy - mówi Dariusz Pytel, były pracownik.

    Ten stan rzeczy ludzie zawdzięczają głównie prezesowi Jakubowi Geysztorowi, który zniknął, a raczej - jak twierdzą jego byli pracownicy, którzy widują go we Wrocławiu - skutecznie ukrywa się przed urzędnikami. Od 9 miesięcy poszukują go bowiem Państwowa Inspekcja Pracy, policja i Prokuratura Rejonowa we Wrocławiu. Ta ostatnia w związku ze śledztwem dotyczącym ogromnych zaległości w ZUS-ie. Prezes nie odprowadził bowiem należnych składek pracowniczych na łączną kwotę blisko 800 tys. zł.
    Śledztwo zostało jednak zawieszone, bo jak czytamy w uzasadnieniu, konieczne jest przesłuchanie podejrzanego. Ten nie odbiera korespondencji, a funkcjonariusze nie zastali go ani we wrocławskim mieszkaniu, ani w domu w Smolcu. Informacji o miejscu pobytu mężczyzny nie udało się też uzyskać od sąsiadów. Ustalono natomiast, że dzieci podejrzanego uczęszczają do jednej z prywatnych szkół we Wrocławiu i dlatego, jak usłyszeliśmy wczoraj w prokuraturze, zarządzono jego poszukiwania.

    Zajmujący się sprawą upadłości syndyk nie kryje, że jego zdaniem prezes ukrywa się przed odpowiedzialnością. - Wraz z prezesem z firmy zniknęły bardzo ważne dokumenty oraz serwery, gdzie były zapisywane dane pracowników. To komplikuje sprawę otrzymania zaległych pensji z Funduszu Świadczeń Gwarantowanych - mówi syndyk Ryszard Skorupski. Podkreśla, że odtwarzanie dokumentacji trwa, ale jest duża szansa, że w tym roku pracownicy otrzymają w końcu swoje zaległe wynagrodzenia. Skorupski dodaje, że należności wobec wierzycieli liczone są w dziesiątki milionów złotych. Są to niepłacone kredyty, zaległości wobec ZUS-u oraz innych wierzycieli.

    Firma "Gryphon" to rodzinny interes. Bracia Geysztor jeszcze w latach dziewięćdziesiątych założyli we Wrocławiu firmę "Porta", która zajmowała się dystrybucją materiałów biurowych. Kiedy rozwinęła skrzydła, w 2006 r. postanowili zainwestować w kolejną, w świdnickiej podsfrefie WSSE. W firmę zainwestowali 25 mln zł i zaczęli sami produkować materiały, które wcześniej sprzedawali (głównie segregatory).

    Kłopoty zaczęły się w 2012 roku. - W lipcu dostaliśmy po raz pierwszy wypłaty na raty, ale prezes tłumaczył, że sytuacja jest trudna, więc nie protestowaliśmy. We wrześniu wypłaty były rozłożone już na 3 razy, a za listopad i grudzień nie dostaliśmy ani złotówki - opowiadają pracownicy.

    W listopadzie w zakładzie odcięto prąd, a to oznaczało koniec produkcji. Wszystkich pracowników wysłano na przymusowe urlopy, a potem postojowe. Prezes zapewnił ich, że to sytuacja przejściowa, że stara się o kredyt. Prosił o cierpliwość. Kiedy pracownicy wrócili na początku stycznia, zastali zamkniętą na klucz bramą.

    O problemach firmy pisaliśmy już wcześniej: Firmy Gryphon i Porta zamknięte z dnia na dzień. Oszukani pracownicy szukają pomocy

    Czytaj także

      Komentarze (18)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Pismaki co z wami????

      Stefan (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      Kłopoty zaczęły się w 2013 roku, nawet nie potraficie daty przepisać!!!
      Artykuł jest kopią wcześniejszego, a wcześniejszy kopią jeszcze wcześniejszego!!!
      Nawet zdjęcie jest to samo!!!
      A jeżeli...rozwiń całość

      Kłopoty zaczęły się w 2013 roku, nawet nie potraficie daty przepisać!!!
      Artykuł jest kopią wcześniejszego, a wcześniejszy kopią jeszcze wcześniejszego!!!
      Nawet zdjęcie jest to samo!!!
      A jeżeli chodzi o głównego "bochatera" to jak się odkuje, to odda z nawiązką.
      W Bogu nadzieja...zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Syndyk - po czyjej jest stronie?

      Czekający (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2

      Syndyk podkreśla, ze odtwarzanie dokumentów trwa. A po co mu dokumenty? Wyroki sądowe są? Wystarczy zrobić listę, podpisać się pod nią i wysłać do funduszu, trzeba tylko chcieć......

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Pomoc WSSE i innych instytucji

      xxx (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2

      Strefę interesuje tylko przecinanie wstęg przed kamerami. Gryphon i Porta ma też duże zobowiazania wobec strefy. Przez kilka lat Firmy nie płaciły za prowadzenie działalności w WSSE .Ale widocznie...rozwiń całość

      Strefę interesuje tylko przecinanie wstęg przed kamerami. Gryphon i Porta ma też duże zobowiazania wobec strefy. Przez kilka lat Firmy nie płaciły za prowadzenie działalności w WSSE .Ale widocznie dla strefy taka kwota to pikuś bo ani razu nie przyszła kontrola, a strefa nie była zainteresowana ściaganiem swoich należności. Pracownicy zostali sami bez pomocy i mają cierpliwie czekać na nędzne ochłapy z FGŚP. Czekają już 11 miesiecy od ostatniej wypłaty. Kupią sobie za zaległe wynagrodzenie karpia na Boże Narodzenie czy dopiero jaja na Wielkanoc??????????? Jak dożyją.......zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Były pracownik

      Julia (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2

      Pracowałam tam (w Porcie, nie w Gryphonie) do 2009 roku i już wtedy obie firmy miały problemy finansowe. Nie wiem jak bank mógł udzielić takich kredytów na otwarcie Gryphona, skoro firma nie miała...rozwiń całość

      Pracowałam tam (w Porcie, nie w Gryphonie) do 2009 roku i już wtedy obie firmy miały problemy finansowe. Nie wiem jak bank mógł udzielić takich kredytów na otwarcie Gryphona, skoro firma nie miała płynności finansowej. Większości kontrahentom nie płaciliśmy od wielu miesięcy, niektórym od roku. Dostawcy nie chcieli wysyłać towaru. Najśmieszniejszy był fakt, że wciąż mieliśmy certyfikat Rzetelnej Firmy. Szefowie (bo bracia współrządzili) nie są odpowiednimi osobami do prowadzenia większego biznesu niż hurtownia art. szkolno-biurowych, a i tutaj był problem. zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      koriwn krolem

      knp (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2

      a gdzie sluzby?? gdzie bloakdy kant jak u janeksow z uwsa nigdzie nikt z kas anie ucieknie!majatki konfikata i w dordz elicytacji zwrot kasy dla rodiznek maajtki tez te na rodiznki prpzisawane...rozwiń całość

      a gdzie sluzby?? gdzie bloakdy kant jak u janeksow z uwsa nigdzie nikt z kas anie ucieknie!majatki konfikata i w dordz elicytacji zwrot kasy dla rodiznek maajtki tez te na rodiznki prpzisawane calych rodiznek!!!!!zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      ....jakie nazwisko prezesónia....!!!!!

      PODATNIK (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      ......taka uczciwa wobec pracowników firemka .....no comm.,

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      oto właśnie ...

      gość (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

      przejaw ,,etyki'' polskiego ,,biznesu'' 8-(

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      WSSE

      pracownik (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3 / 1

      a co na to prezeska Kaśnikowska z WSSE "Invest park"? co zrobiła w tej sytuacji? jak pomogła?
      od 2012 r. jest prezeską

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Oj jaka nieudolna ta Policja i Prokuratura w tej sprawie

      Wroclawianin (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      A czy policjanci tez go widuja?
      Zabojce z klubu nocnego w tydzien umia znalezc ale oszusta to omijaja z daleka. Czy to dlatego ze ma pieniadze i moze sie wykpic?


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Nie rozumiem

      miś (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      jak mają go szukać, skoro nie mieszka w domu.... :) :) :)

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Gangsterski kraj

      Jak się spóźnisz dzień z ratą już cie obdzwaniają (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 15

      Jak nie zapłacisz za prąd to po 14 dniach masz monit...A tu ? Co ? Nic, cichutko sobie siedzą i czekają, aż narośnie odpowiednia ilość odsetek...

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama