Dolny Śląsk: Chorują na świńską grypę

    Dolny Śląsk: Chorują na świńską grypę

    Małgorzata Moczulska

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Dolny Śląsk: Chorują na świńską grypę

    ©Piotr Krzyżanowski

    Od początku roku zarejestrowano na Dolnym Śląsku osiem przypadków świńskiej grypy. Cztery osoby nadal przebywają w szpitalach.
    Dolny Śląsk: Chorują na świńską grypę

    ©Piotr Krzyżanowski

    - Można jednak przypuszczać, że tych zachorowań jest dużo więcej - mówi Magdalena Mieszkowska, rzecznik Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej we Wrocławiu.
    - Tych osiem osób to przypadki potwierdzone laboratoryjnie, a takie badania wykonuje się tylko podczas hospitalizacji szpitalnej. Czyli wtedy, kiedy pacjent ciężko przechodzi chorobę, lub też, kiedy chory sam chce sobie takie badanie wykonać - dodaje Mieszkowska.


    Lekarze pierwszego kontaktu nie kierują na badanie określające serotyp grypy, bo te są bardzo drogie. Ich koszt to około 250 złotych.
    - Grypa AH1N1 nie jest aż tak dużym problemem, bo na szczęście nie mieliśmy przypadków śmiertelnych - tłumaczy Mieszkowska.

    Kłopotem jest natomiast grypa sezonowa. Tylko w ciągu ostatniego tygodnia zarejestrowano niemal 4 tysiące takich przypadków. A to i tak liczba zaniżona, bo przecież tysiące z nas, lekceważąc wirusa, nie idą do lekarza, a leczą się domowymi sposobami. Zdaniem lekarzy, liczba zachorowań będzie jeszcze rosła, bo ich szczyt przypada na okres między styczniem a marcem.

    Najlepszą ochroną przed chorobą pozostaje szczepionka. Tegoroczna chroni nas również przed skutkami świńskiej grypy. Lekarze zachęcają do szczepienia. Powinni to zrobić ludzie młodzi, otyli, kobiety w ciąży, osoby chore przewlekle na schorzenia układu sercowo-naczyniowego i oddechowego oraz dzieci do szóstego roku życia, szczególnie te uczęszczające do żłobka czy przedszkola. Oprócz szczepień (odporność zyskujemy dopiero po upływie dwóch tygodni) lekarze zalecają unikanie masowych imprez i spędzania wielu godzin w supermarketach.

    - Pamiętajmy, że żadnej grypy, nie tylko AH1N1, nie wolno lekceważyć. Niewyleczona może skończyć się ciężkimi powikłaniami, a nawet śmiercią - mówi Beata Jankowska, ordynator oddziału wewnętrznego szpitala Latawiec w Świdnicy.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama