Czy zabawa może zastąpić lekcje wychowania fizycznego?

    Czy zabawa może zastąpić lekcje wychowania fizycznego?

    Artykuł sponsorowany

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Czy zabawa może zastąpić lekcje wychowania fizycznego?
    1/2
    przejdź do galerii

    ©fot. Polskapresse

    Siedzący tryb życia, zła dieta i brak aktywności fizycznej – to nie problemy, z jakimi borykają się pracownicy korporacji w średnim wieku, ale coraz częstsze przyczyny otyłości wśród uczniów szkół podstawowych.
    W ciągu ostatnich 20 lat liczba dzieci z nadwagą wzrosła w Polsce trzykrotnie - do tego dochodzą postępujące wady postawy u coraz młodszych dzieci i brak kondycji. Co zrobić, by dzieci ruszały się więcej i były zdrowsze?

    Ku zadowoleniu samych zainteresowanych odpowiedź na to pytanie jest prosta – bawić się. I to jak najwięcej.


    Aktywna, ukierunkowana zabawa oparta na ruchu i mobilizacji wszystkich grup mięśni może uchronić nasze dzieci przed poważnymi problemami zdrowotnymi. Oprócz treningu szybkości, sprawności, koordynacji i wytrzymałości w zabawie spala się także kalorie. Doskonale wiedzą o tym Ci, którzy mieli okazję aktywnie bawić się razem ze swoimi dziećmi.

    „To najprostszy i najbardziej efektywny rodzaj terapii ruchowej, jaki możemy zafundować naszym pociechom.” – przekonuje Elżbieta Krupka, kierownik Rodzinnego Centrum Rozrywki Loopy’s World*.

    Centrum Loopy’s World to blisko 4 tys. m2, na których dzieci mogą w bezpiecznych warunkach i na tysiąc sposobów trenować swoją ulubioną dyscyplinę sportową – zabawę. Wspinają się na wysokość drugiego piętra po konstrukcji, biegną przez ciąg labiryntów, tuneli i przeszkód. Po drodze ćwiczą równowagę, siłę i sprawność.

    Czy taka forma aktywności fizycznej może zastąpić nielubiane przez dzieci lekcje wf-u?

    Elżbieta Krupka: Zabawa w Loopy’s World różni się od lekcji wf-u kilkoma zasadniczymi elementami. Po pierwsze – nie ma mowy o presji, stresie czy strachu przed porażką. Dla większości dzieci to właśnie są największe przeszkody, które zniechęcają do udziału w szkolnych zajęciach. W aktywnej zabawie w ogóle nie ma miejsca na takie emocje. Zamiast rywalizacji, jest współpraca i mnóstwo śmiechu. Biegając dzieci dotleniają się i ćwiczą mięśnie w sposób bardzo instynktowny. Wymyślają sobie misje, chowają się, chcą dotrzeć w najbardziej niedostępne miejsca. Przeżywają przygody i aktywnie spędzają czas z rówieśnikami lub rodzicami. Trudno to porównać do lekcji wf-u, z którego niestety tak wiele dzieci chętnie się zwalnia.

    Sport? Każdy! Byle sprawiał przyjemność…

    Specjaliści przekonują, by zachęcać dzieci do aktywności fizycznej i oprócz standardowych lekcji w szkole, zapisywać najmłodszych na dodatkowe zajęcia. Regularny ruch to idealne lekarstwo na problemy „generacji kciuka”. Pod okiem trenera dzieci wyrabiają nie tylko formę, ale i charakter.

    Niestety dla wielu maluchów udział w zajęciach pozalekcyjnych to po prostu kolejny obowiązek, z trudem mieszczący się w ich napiętym grafiku. Wyczynowe uprawianie sportu to także spora rywalizacja i ryzyko kontuzji, dlatego sami rodzice nie zawsze są przekonani do idei regularnych treningów.

    Mamo, tato, nudzi mi się!

    Aktywne spędzanie czasu to wyzwanie, które wymaga od rodziców nie tylko pomysłowości, ale i zaangażowania. Nie przekonamy dzieci do czegoś, czego sami nigdy im nie pokazaliśmy. Dlatego podstawą aktywnego trybu życia dzieci, jest aktywność ich rodziców. To, na ile są skłonni włączyć się w zabawę i potęgować jej dynamiczny charakter oraz przebieg.

    Czego nam trzeba?

    Aby zabawa spełniała swoje prozdrowotne funkcje, musi się przede wszystkim odbywać w atmosferze radości i entuzjazmu. Dotlenienie mózgu dodatkowo wspiera produkcję endorfin, zwanych także hormonami szczęścia, więc nie powinno to być wielkim wyzwaniem.

    Drugim niezbędnym czynnikiem jest odpowiednia przestrzeń – powinna być jak największa i stymulująca do odkrywania, ale pamiętajmy także o bezpieczeństwie.

    Rekwizyty – sprawdzone i ponadczasowe to ciało i wyobraźnia. Resztę możemy stwarzać na bieżąco.

    A co zrobić, żeby szkolny wf był równie angażujący i przyjemny co zabawa z przyjaciółmi?

    W Loopy’s World, gdzie organizowane są także zajęcia dla szkół i grup zorganizowanych, animatorki i animatorzy mają swoje sposoby: „Proponowane przez nas zajęcia spełniają kilka funkcji – po pierwsze, dają dzieciom okazję, żeby wyładować nadmiar energii i przez kilka godzin po prostu bardzo intensywnie się ruszać. Po drugie, są okazją do okrycia indywidualnych preferencji i talentów dziecka. Podczas wizyty w Loopy’s World klasa ma okazję wypróbować różne rodzaje aktywności fizycznej – jedne dzieci są najlepsze we wspinaczce, inne są super szybkie, a jeszcze inne najlepiej odnajdują się na boisku. Po trzecie, grupa ma okazję się zintegrować i współpracować” – dodaje Elżbieta Krupka.
    *Rodzinne Centrum Rozrywki Loopy’s World znajdziesz w Parku Handlowym Bielany, przy ulicy Czekoladowej 20. Przyjdź i podaruj swojemu dziecku ruch i zabawę!

    Czytaj także

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama