Cimoszewicz: Awanturnictwo Putina można powstrzymać. Boję...

    Cimoszewicz: Awanturnictwo Putina można powstrzymać. Boję się głupoty i tchórzostwa Zachodu

    Dorota Kowalska

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Włodzimierz Cimoszewicz
    1/2
    przejdź do galerii

    Włodzimierz Cimoszewicz ©FOT MARCIN OBARA / POLSKAPRESSE

    - Uważam, że Putina można skutecznie powstrzymać mimo całego awanturnictwa. Rzecz w tym, że demokratyczny Zachód jest krótkowzroczny i pełen oportunizmu. Boję się więc raczej głupoty i tchórzostwa po naszej stronie - mówi senator Włodzimierz Cimoszewicz w rozmowie z Dorotą Kowalską.
    Na miejscu Donalda Tuska przyjąłby Pan stanowisko szefa Rady Europejskiej?
    Wybór Tuska to jeden z największych sukcesów polskiego polityka. Jest pewną złośliwością losu, że zdarzyło się to w szczególnym momencie, to znaczy wtedy, gdy w wyniku agresji Rosji na Ukrainie w naszej części świata zrobiło się niebezpiecznie. Zagrożenia dotyczą także Polski. I właśnie dlatego ja miałbym wątpliwości, czy szef rządu powinien w takich okolicznościach opuszczać kraj. Ale w pełni rozumiem, że ktoś inny może widzieć to inaczej.

    Czemu więc Donald Tusk je przyjął, jak Pan myśli?
    To oczywiście bardzo prestiżowe stanowisko i stwarza ono duże możliwości wpływania na funkcjonowanie Unii. Jeśli szef Rady Europejskiej ma pomysł i determinację, żeby zmieniać UE w podmiot liczący się w polityce światowej, to może to być misją życia. Co chce i jest zdolny zrobić Tusk? Zobaczymy.

    Jak się Panu podoba skład nowego rządu? Wielu ekspertów podnosi, że ten rząd bardziej służy Platformie niż Polsce?
    Umiarkowanie. To, że przy tworzeniu rządu pani premier dużo myślała o swojej partii, nie jest tajemnicą. Sama to zasygnalizowała. W jakimś stopniu to rozumiem. Jest oczywiste, że jej pozycja jest słabsza niż poprzednika i Ewa Kopacz nie chce, żeby PO rozeszła się w szwach w wyniku wewnętrznych konfliktów. Znacznie mniej rozumiem dobór niektórych ministrów i podział tek. Mam wrażenie, że nie wszystko dostatecznie przemyślano. Ale teraz zastanawianie się, jak sobie nowy rząd poradzi, jest nieco jałowe. Trzeba poczekać na czyny.

    Grzegorz Schetyna na czele MSZ to chyba zaskoczenie, prawda?
    Spore, choć było dla mnie jasne, że przyszedł krytyczny moment dla tego polityka. Jeśli teraz pozostałby na marginesie, to chyba już nie odzyskałby silnej pozycji. Samo powołanie Schetyny do rządu nie jest więc zaskoczeniem. Wybór resortu - tak.

    Schetyna poradzi sobie w tak trudnej sytuacji geopolitycznej, w jakiej się znajdujemy?
    Jeśli dobierze do kierownictwa MSZ wybitnych fachowców, to sobie poradzi. Jeśli upartyjni resort, to będzie przechodził od wpadki do wpadki.

    Dlaczego, Pana zdaniem, Radosław Sikorski musiał opuść MSZ, skoro nawet prezydent Komorowski optował za tym, aby pozostał na stanowisku?
    Przyznam szczerze, że nie bardzo wierzę w autentyczność tego prezydenckiego poparcia. Z jednej strony, przeciw odwołaniu Sikorskiego przemawiała sytuacja na Wschodzie, z drugiej - mieliśmy skandal podsłuchowy i egzotyczne oceny polskiego sojuszu z USA.

    A zostając jeszcze przy Sikorskim, jakim będzie marszałkiem Sejmu? Politycy PiS, najdelikatniej mówiąc, za Sikorskim nie przepadają, ale też przyszły marszałek czasami nieźle daje im się we znaki.
    Pierwsze deklaracje po wyborze są pozytywne. Oferta współpracy z opozycją to prawidłowe posunięcie. Zobaczymy, jaka będzie odpowiedź. Jeśli politykom PiS rzeczywiście zależy na współpracy w Sejmie, to powinni sprawdzić prawdziwe intencje Sikorskiego. Jeśli tego nie zrobią, to staną się współodpowiedzialni za wyobrażalne konflikty w parlamencie.

    Teresa Piotrowska na czele tak ważnego resortu jak MSW to dobry pomysł?
    Nie znam jej, ale CV nie jest przekonujące. Bardziej widziałbym ją w resorcie administracji. Przejmuje odpowiedzialność za bezpieczeństwo wewnętrzne, za policję, straż ogniową i graniczną, za inne służby. Walka z przestępczością jest zawsze trudna i wymaga profesjonalizmu, obecna sytuacja międzynarodowa wymaga perfekcyjnego zabezpieczenia granicy. Będę mile zaskoczony, jeśli okaże się, że pani minister wie, co i jak robić w tym resorcie.
    1 3 »

    Czytaj także

      Komentarze (3)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Si vis pacem, para bellum - po pierwsze.

      Zgłoś naruszenie treści / 6 / 5

      Putin podobnie jak islamiści nie rozumie innego języka tylko język siły.
      Brednie dobrych ludzi (=Gutmenschen) czytaj pożytecznych idiotów wiele razy w historii doprowadziły do masakry.
      Po drugie...rozwiń całość

      Putin podobnie jak islamiści nie rozumie innego języka tylko język siły.
      Brednie dobrych ludzi (=Gutmenschen) czytaj pożytecznych idiotów wiele razy w historii doprowadziły do masakry.
      Po drugie sankcje, ale taki kóre Putina zabolą.
      Rosja jest prymitywnym krajem który wszystko bardziej skomplikowane musi importować.
      To, że czołgi albo samoloty umie zbudować nie przenosi się na sektor cywilny.
      Aerofłot lata na sprzecie europejskim albo amerykańskim a resztówka po Sowietach ma importowane silniki odrzutowe tak dla przykładu.
      Gdyby Amerykanie jeszcze dołożyli z ceną ropy i gazu to Rosja byłaby szybko bankrutem.
      Problemem jest to co wspomniał pan Cimoszewicz - Rosja od stuleci potrafi zidiociałych Europejczyków korumpować. I to bardzo skutecznie.
      Gdyby takich ładaków umieścić tam gdzei ich miejsce (pierwsza z brzegu latarnia lub kamieniołom) to decyzje byłyby o wiele łatwiejsze.zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      no przeciez jankesi już dołożyli z ceną ropy :)

      Zgłoś naruszenie treści / 10 / 2

      ropa urals kosztuje już tylko 93% dolary za baryłkę , a ceny gazu są indeksowane do cen ropy, kanadyjczycy włąsnie rozpoczeli eksport swojej ropy z łupków bitumicznych do europy , w tym roku...rozwiń całość

      ropa urals kosztuje już tylko 93% dolary za baryłkę , a ceny gazu są indeksowane do cen ropy, kanadyjczycy włąsnie rozpoczeli eksport swojej ropy z łupków bitumicznych do europy , w tym roku sprzedaż ruskiej ropy bedzie mniejsza niz w zeszłym o 2-3% , w przyszłym według ma zmalec o kolejne 3-4% ,jankeski exxon wstzrymał wiercenia poszukiwawcze w ruskiej arktyce, norwegia ogłosiła ,że zwiększy dostawy gazu do europy , rentownośc ruskich obligacji wynosi już prawie 10% , znaczy wojna ekonomiczna w pełnym rozkwicie , jak dobrze pójdzie kreml zbankrutuje w ciagu roku jak pójdzie źle w ciągu 2 lat , a jak bardzo źle to za 3 lata :) zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Gadał, gadał a nic nie powiedział

      spokojny

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 5

      „Awanturnictwo Putina można powstrzymać. Boję się głupoty i tchórzostwa Zachodu”. Gadał, gadał a nic nie powiedział. W kółko słyszę powtarzanie „trzeba zatrzymać Putina” ale nikt nie powiedział...rozwiń całość

      „Awanturnictwo Putina można powstrzymać. Boję się głupoty i tchórzostwa Zachodu”. Gadał, gadał a nic nie powiedział. W kółko słyszę powtarzanie „trzeba zatrzymać Putina” ale nikt nie powiedział choćby jednym konkretnym zdaniem: jak to zrobić. Wie ktoś jak to zrobić? To niech się zgłosi i powie. Ja chcę coś robić ale pytam: co konkretnie!?

      Nikt mi na to pytanie nie odpowiedział, tylko ciągle słyszę ten chór „musimy coś zrobić, musimy coś zrobić”. I dlatego uważam, że taki gęgający chór jest po prostu mało wiarygodny czyli powtarzam moją propozycję: albo zamilczmy i nie ośmieszajmy się gęganiem albo zróbmy coś konkretnego. Czyli co robimy? Tylko proszę bez akcji zjadania jabłek, bo zjadaniem jabłek nie zatrzymamy rosyjskich czołgów.zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama