Wrocław: Prawnicy oskarżają agentów CBA o nielegalne metody

    Wrocław: Prawnicy oskarżają agentów CBA o nielegalne metody

    Marcin Rybak

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego z Wrocławia mogą stanąć przed sądem oskarżeni o przestępstwo. I to nawet gdy prokuratura nie dopatrzy się w ich zachowaniu niczego złego.
    zdjęcie ilustracyjne

    zdjęcie ilustracyjne ©Janusz Wójtowicz

    Prywatny akt oskarżenia mogą wnieść prawnicy, którzy uważają, że padli ofiarą nielegalnych działań CBA. Mieli być nielegalnie podsłuchiwani, a funkcjonariusze mieli nielegalnie - fałszując dokumenty - uzyskać zgodę na stosowanie podsłuchów. Prawnicy ci byli inwigilowani przy okazji operacji specjalnej, zwanej przez media "korupcją w Sądzie Najwyższym".

    Wniesienie formalnego oskarżenia funkcjonariuszy przez tych, których oni rozpracowywali, może być skutkiem decyzji wrocławskiego Sądu Rejonowego Śródmieście z ubiegłego tygodnia. Sąd oceniał, czy śledztwo - z doniesienia dwójki wrocławskich prawników na agentów CBA - umorzono słusznie, czy niesłusznie.

    Uznał, że sprawę trzeba wznowić, uzupełnić i dopiero wtedy ocenić, czy było przestępstwo czy nie. Prawnicy - w tej sprawie mający status pokrzywdzonych - uzyskali dla siebie bardzo ważne uprawnienie. Gdyby śledczy kolejny raz umorzyli sprawę, sami mogą oskarżyć funkcjonariuszy. Taki prywatny akt oskarżenia może do sądu wysłać każdy pokrzywdzony, jeśli prokuratura dwa razy umorzy śledztwo w jego sprawie.

    Dla CBA to niebezpieczny precedens, bo funkcjonariusze mogą być uwikłani w długotrwałe procesy i ze ścigających stać się ściganymi. Nawet jeśli działali legalnie i zgodnie z prawem stosując przyznane im w ustawach uprawnienia. Tak sytuację, jaka powstała po ubiegłotygodniowej decyzji sądu, komentuje rzecznik Centralnego Biura Antykorupcyjnego Jacek Dobrzyński.

    Z drugiej strony prawnicy - główni bohaterowie tej historii - są przekonani, że doszło do przestępstwa na ich szkodę. A śledztwo, prowadzone i umorzone przez warszawską Prokuraturę Okręgową, było zrobione źle. I jest w nim jeszcze wiele wątków do przeanalizowania. Przekonali sąd do swoich racji.

    Czy - w razie umorzenia śledztwa kolejny raz - skorzystają z uprawnień i oskarżą funkcjonariuszy? Jeden z prawników jeszcze w kwietniu, gdy go o to pytaliśmy, zapowiedział, że tak zrobi. Wczoraj nie odpowiedział na nasze pytanie. Drugi prawnik poczeka z decyzją na to, co zrobi warszawska prokuratura. - Liczę, że podejmie właściwą decyzję - mówi.

    Sprawa "korupcji w Sądzie Najwyższym", wciąż analizowana przez prokuraturę, ma wiele wątków. M.in. powoływanie się na wpływy w Sądzie Najwyższym i obietnicę załatwienia za łapówkę korzystnego wyroku. Jest też wątek powoływania się na dojścia we wrocławskim magistracie.

    Dodajmy, że słynna przed paru laty afera hazardowa wzięła się z ustaleń dokonanych właśnie przy okazji tej historii.






    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama