Ważne
    Joanna d'Arc - wiara aż po stos

    Joanna d'Arc - wiara aż po stos

    Katarzyna Kaczorowska

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Chłopka, która została rycerzem i poprowadziła francuską armię do walki z angielskim najeźdźcą. Wizjonerka. Ofiara procesu politycznego. I święta męczennica. Grały ją Ingrid Bergmann, Leelee Sobieski i Milla Jovovich. O Joannie d'Arc, przed premierą w Operze Wrocławskiej, pisze Katarzyna Kaczorowska
    Joannie d'Arc nie oparł się nawet Jan Matejko

    Joannie d'Arc nie oparł się nawet Jan Matejko ©Muzeum Narodowe w Poznaniu

    Miała 19 lat, kiedy podłożono ogień pod jej stos na Starym Rynku w Rouen. Paliła się na oczach gawiedzi, która jeszcze niedawno krzyczała, że jest święta. Uznana za heretyczkę, ponad 20 lat później doczekała się rehabilitacji. Ale blisko 500 lat czekała na to, by trafić na ołtarze.

    Zdradzona przez króla

    Schwytana w potyczce pod Compiegne w maju 1430 roku, była zbyt biedna, by zapłacić za siebie okup. Król Karol VII - choć to o jego koronę walczyła z całych sił - nie otworzył dla niej skarbca. Może była zbyt kłopotliwym sojusznikiem?

    Zdeterminowana próbowała kilka razy uciec, nawet rzuciła się z wysokości 20 metrów z wieży, wprost do suchej fosy.
    Na darmo. Niebezpiecznego więźnia przetransportowano do miasta Arras. Tam zapłacili za niego Anglicy, którym tyle krwi napsuł, i wytoczyli mu proces o herezję, choć nikt nie miał wątpliwości, że to proces polityczny. Nie mógł się skończyć uniewinnieniem, a wyrok za herezję był tylko jeden: śmierć na stosie, w płomieniach.

    Dziewica z wizjami

    Ponoć mała Joanna była inna od pozostałych dzieci nie tylko w rodzinie Jacka z Ars i Izabelli Romee, ale i w całej wsi Domremy. Poważna, skupiona, wyróżniała się z grona rówieśników zaskakującą pobożnością. Miała 13 lat, kiedy Bogu ofiarowała dziewictwo. Wtedy też po raz pierwszy przeżyła wizję, która zupełnie zmieniła życie zwykłej dziewczynki. Wobec takich spraw człowiek jest bezbronny, może je przyjąć lub odrzucić, ale o wizjach i głosach Joanna mówiła sama na swoim procesie w Rouen.

    Pierwszy raz tajemniczy głos usłyszała koło kościoła. Ujrzała też wielką jasność. Przed swoimi oskarżycielami opowiadała, że wystraszyła się, ale po chwili poczuła spokój. Po prostu czuła, że ów głos mówiący do niej jest dobry. I zobaczyła Michała Archanioła otoczonego zastępem aniołów.

    - Widziałam ich oczyma ciała, tak samo, jak was widzę - mówiła do sędziów. - Płakałam, kiedy się oddalali, i pragnęłam, aby mnie z sobą zabrali - zeznawała, wiedząc, że jest oskarżona o herezję.
    Anioł nie powiedział jej od razu, jakie szykuje dla niej zadanie. Kazał być grzecznym dzieckiem, spełniać dobre uczynki i chodzić do kościoła. Ale za kolejnym razem Joanna usłyszała: "Bóg, miłując Francję, każe ci udać się tam i spełnić powinność. (...) ginie Francja. Tylko czysta dziewica może ją ocalić z boską pomocą".

    Joanna zrozumiała, że to ona jest tą czystą dziewicą. Włożyła męski przyodziewek, a potem, jak Archanioł Michał, zbroję i wyruszyła na wojnę.
    1 3 »

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecane

      Wideo