Mysłakowice: Pracownicy Zakładów Lniarskich bez wypłaty

    Mysłakowice: Pracownicy Zakładów Lniarskich bez wypłaty

    Mariusz Junik

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Orzeł w Mysłakowicach nie działa od pół roku, lecz byli pracownicy nadal nie dostali pensji

    Orzeł w Mysłakowicach nie działa od pół roku, lecz byli pracownicy nadal nie dostali pensji ©Mariusz Junik

    Dzisiaj z Giełdy Papierów Wartościowych znikną akcje Zakładów Lniarskich "Orzeł" w Mysłakowicach. Mija bowiem pół roku od chwili ogłoszenia upadłości firmy. Syndyk boryka się z zadłużeniem sięgającym kilkunastu milionów złotych.
    Orzeł w Mysłakowicach nie działa od pół roku, lecz byli pracownicy nadal nie dostali pensji

    Orzeł w Mysłakowicach nie działa od pół roku, lecz byli pracownicy nadal nie dostali pensji ©Mariusz Junik

    Zakład nie pracuje, a większość byłych pracowników nadal nie otrzymała zaległych pensji. Po podliczeniu trzech pierwszych kwartałów 2010 roku spółka miała 10 mln zł długów. Próbuje je spłacać bieżącymi przychodami ze sprzedaży zapasów (materiałów, tkanin, wyrobów gotowych). Te wyniosły w tym czasie dwa mln zł.

    - Sprawozdanie sporządziłam na podstawie niekompletnej dokumentacji księgowej - mówi syndyk masy upadłościowej Alina Musiałowska.
    Jak się okazuje, syndyk nie ma pełnej wiedzy na temat operacji gospodarczych Orła, bo były zarząd firmy robił sprawozdania finansowe nierzetelnie. Dlatego wypłata zaległych pensji dla ponad setki osób idzie opornie. Każdy dostał tylko część gwarantowaną przez przepisy o likwidacji zakładu.

    - Większość pracowników nie otrzymywała wynagrodzeń od początku ubiegłego roku - mówi Franciszek Kopeć z jeleniogórskiej Solidarności. Ci, którzy nie znaleźli nowej pracy, poszli na zasiłki dla bezrobotnych, jednak za kilka miesięcy zasiłki się skończą.

    Dziś nie wiadomo, czy zakład kiedykolwiek wznowi działalność. Po ogłoszeniu upadłości likwidacyjnej Orła pojawiła się szansa, że uda się ocalić fabrykę, jeśli tylko pojawi się inwestor gotowy kupić zakład lub jego część i wyłożyć pieniądze na produkcję. Było kilku zainteresowanych, jednak żaden nie podjął dalszych kroków. - Jest pomysł, aby włączyć zakład do strefy ekonomicznej, lecz musi się znaleźć inwestor gotowy kupić zakład - tłumaczy Zdzisław Pietrowski, wójt gminy Mysłakowice, który w latach 70. również pracował w Orle. W halach zakładu można wznowić produkcję lniarską. Orzeł to nadal uznana marka w Europie i za oceanem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama