Smoki wracają nad Wrocław!

    Smoki wracają nad Wrocław!

    Artykuł sponsorowany

    Gazeta Wrocławska

    Smoki wracają nad Wrocław!
    1/2
    przejdź do galerii
    Pojawiają się cyklicznie co rok pod koniec września. Nad piastowskim Wrocławiem wyglądają tajemniczo i intrygująco. Gdy wodują na Odrze w okolicach Mostu Tumskiego i Hotelu Tumskiego, tłumy milkną i z atencją obserwują rozwój wypadków. Kiedy startują, gapie wpadają w euforię, bo widok to zaprawdę jedyny w swoim rodzaju!
    To już piąty, jubileuszowy, Tumski Cup. Wyścigi na łodziach smoczych na stałe wpisały się w sportowy i kulturalny kalendarz Wrocławia. Z pewnością dlatego, że impreza przedstawia dyscyplinę sportu szerzej nieznaną, a niezwykle spektakularną. Wyścigi na łodziach smoczych to jednak sport, który od wieków towarzyszy Chińczykom i jest ich narodowym powodem do dumy. Pierwsze wzmianki o smoczych łodziach sięgają setek lat przed naszą erą!

    We Wrocławiu wyścig potężnych kilkunastoosobowych łodzi przyjął się z dwóch powodów. Pierwszym z nich jest organizator, czyli wrocławski Hotel Tumski. Położony na Wyspie Młyńskiej, nad samą Odrą, od zawsze żył w symbiozie z rzeką. Dołączona kilka lat temu do hotelowego kompleksu Barka Tumska tylko tę zależność podkreśliła (obecnie odbywają się tutaj konferencje, eventy oraz działalność restauracyjna). Tumski Cup jest więc konsekwencją lokalizacji jednego z najbardziej charakterystycznych wrocławskich hoteli oraz miejskiego planu rewitalizacji kulturalnej rzeki.

    Drugim powodem, dla którego smokarze i ich łodzie czują się we Wrocławiu… jak smoki w wodzie jest osoba wioślarza Pawła Rańdy, srebrnego medalistę IO w Pekinie. To on wspólnie z zarządcami Hotelu Tumskiego inicjował Tumski Cup i do dziś jest jego głównym ambasadorem. Znany ze swojego społecznego zacięcia Rańda pomaga w przygotowaniach do eventu, jednocześnie szkoląc uczestników zawodów, służąc radą, i samemu biorąc udział w imprezie.

    Smocze łodzie prezentują się wyjątkowo okazale. Obserwowane od przodu sprawiają nieodparte wrażenie, że zaraz oderwą się od tafli i wzbiją w przestworza. Metodycznie poruszające się wiosła efekt ten jeszcze potęgują. Gracja, z jaką poruszają się po rzece smocze łodzie, każe myśleć o dyscyplinie tej nie tylko w kategoriach sportowych, ale też wręcz teatralnych.
    Na pokładzie znajduje się dwunastu zawodników, spośród których jeden jest sternikiem, a kolejny bębniarzem wybijającym jednostajny rytm. Dzięki temu smokarzom łatwiej utrzymać tempo. Co warte podkreślenia, Tumski Cup nie jest wyłącznie imprezą dla zawodowców, ale także – a może zwłaszcza! – dla amatorów, którzy mogą spróbować swoich sił w treningu pod okiem Pawła Rańdy, a później w oficjalnym wyścigu.

    W tym roku wzdłuż świeżo odnowionych nabrzeży odrzańskich na Ostrowie Tumskim odbędą się zawody klubowe dla profesjonalistów. W Niemczech czy Czechach dyscyplina ta cieszy się dużą popularnością, dzięki czemu tamtejsi smokarze prezentują bardzo wysoki poziom. Ich umiejętności będzie można sprawdzić podczas Tumski Cup od samego rana. Później wystartują także amatorzy – lokalni politycy, biznesmeni, samorządowcy. Wyścigi mają otwartą formułę i aby wziąć w nich udział, należy wysłać zgłoszenie na stronie organizatora (www.tumski-cup.pl).

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama