Miliony dla Ukrainy i wzmocnienie wschodniej flanki na...

    Miliony dla Ukrainy i wzmocnienie wschodniej flanki na szczycie NATO

    Sylwia Arlak

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    To jeden z najważniejszych szczytów NATO w historii" - napisał na Twitterze w czwartek przed rozpoczęciem obrad w walijskim Newport sekretarz generalny sojuszu Anders Fogh Rasmussen.

    W jego słowach nie było ani krzty przesady. Przywódcy 28 krajów sojuszu północnoatlantyckiego oraz 27 krajów stowarzyszonych zebrali się w walijskim mieście, które na dwa dni zamieniło się w twierdzę silnie chronioną przez m.in. samoloty i transportery opancerzone - w momencie, kiedy na świecie toczy się kilka niezwykle poważnych wojen i konfliktów.
    NATO musiało znaleźć sposób reagowania na ofensywę dżihadystów w Iraku i Syrii oraz na agresję militarną Rosji na Ukrainie, a także na wiążące się z tym zagrożenie ze strony Kremla dla wschodnich krajów sojuszu.

    Kolejnym ważnym tematem obrad była sytuacja w Afganistanie po planowanym z końcem roku opuszczeniu kraju przez oddziały koalicji międzynarodowej i przekazaniu afgańskiej armii odpowiedzialności za utrzymywanie bezpieczeństwa własnego kraju. - Stoimy w obliczu dramatycznej zmiany sytuacji w dziedzinie bezpieczeństwa. Na wschodzie Rosja atakuje Ukrainę. Na południowym wschodzie widzimy rosnącą w siłę organizację terrorystyczną, która popełniła straszne zbrodnie. Na południu obserwujemy przemoc, brak bezpieczeństwa i niestabilność - powiedział Rasmussen dziennikarzom po przybyciu do Newport.
    - Na szczycie podejmiemy ważne kroki, by przeciwstawić się tym zagrożeniom i wzmocnić obronę członków sojuszu - dodał. W tym celu - jak zapowiedział - przyjęty zostanie Plan Działań na rzecz Gotowości.

    - Szczyt ukształtuje przyszłość NATO, pokaże naszą determinację, jedność i solidarność. Otoczony przez kryzysy nasz sojusz jest wyspą bezpieczeństwa, stabilności i dobrobytu - podkreślił Rasmussen.

    Już przed szczytem wiadomo było, że przywódcy krajów NATO przyjmą Plan Działań na rzecz Gotowości (RAP - Readiness Action Plan), który przewiduje m.in. wzmocnienie wschodniej flanki sojuszu, gdzie mają powstać bazy operacyjne dla wzmocnionych sił szybkiego reagowania nazywanych szpicą. Ma ona liczyć około 4 tys. żołnierzy.

    W deklaracji szczytu NATO w walijskim Newport znajdą się również słowa poparcia dla udzielenia Ukrainie pomocy wojskowo-technicznej ze strony członków sojuszu - jak powiedział ukraiński prezydent Petro Poroszenko. - To jest to, na co czekaliśmy - dodał. - W deklaracji zostanie zaznaczone, że NATO popiera dwustronne działania państw członkowskich dotyczące udzielenia wojskowo-technicznego wsparcia Ukrainie - ogłosił Kijów.

    Prezydent Ukrainy wyjaśnił, że wśród decyzji szczytu będzie włączenie Ukrainy do programu specjalnego, w którego ramach powołane będą cztery fundusze. Zajmą się one pomocą logistyczną, komunikacją, cyberprzestępczością oraz rehabilitacją rannych.

    W sumie fundusze, które przeznaczy NATO na pomoc Ukrainie, sięgną około 15 mln euro. Taką informację przekazał po zakończeniu rozmów NATO - Ukraina sekretarz generalny sojuszu Anders Fogh Rasmussen.

    Dodał on, że Kijów otrzyma też wsparcie finansowe od poszczególnych państw sojuszu w ramach dwustronnych porozumień. - W tych trudnych czasach NATO stoi po stronie Ukrainy. Nasze wsparcie jest konkretne. Przygotowaliśmy całościowy i skrojony na miarę pakiet działań, aby Ukraina mogła lepiej zadbać o swoje bezpieczeństwo - powiedział Rasmussen na konferencji prasowej po spotkaniu Komisji NATO - Ukraina.

    Poroszenko zapewnił, że w przyszłym tygodniu Kijów przygotuje program reform uzgodniony z Unią Europejską i NATO. Ma on pomóc przystosować ukraińskie siły zbrojne do zachodnich standardów, a także doprowadzić do naprawy gospodarki, prawa oraz zwalczania korupcji w kraju.

    Drugiego dnia szczytu sojusz miał się zająć kwestią wzmocnienia sił obronnych wschodniej flanki NATO. Prezydent Polski Bronisław Komorowski powiedział na konferencji prasowej w Newport, że dotychczasowe ustalenia szczytu NATO w Walii dają podstawę do optymistycznej oceny jego efektów, choć te będą jeszcze przedmiotem wspólnych narad. - Oceniam, że udało się skutecznie uniknąć poważnych kontrowersji, różnic w sposobie rozumienia tego, co trzeba zrobić, żeby flanka wschodnia została poważnie wzmocniona - oświadczył Komorowski.

    Wyraził zadowolenie, że wizja NATO jako organizacji ekspedycyjnej przechodzi do historii, a wraca tradycyjna rola sojuszu jako organizacji wyspecjalizowanej w zakresie obrony terytoriów krajów członkowskich.

    Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami szczyt ma przyjąć, że tzw. szpica NATO ma liczyć około 4 tys. żołnierzy. - To jest sporo - powiedział polski prezydent. Podkreślił, że chodzi o duży związek taktyczny. - To ewidentny postęp, także jeśli chodzi o polskie oczekiwania co do szybkości i skuteczności reakcji NATO - dodał Bronisław Komorowski.

    W czasie, gdy przywódcy NATO i ich goście debatowali w Newport, na wschodzie Ukrainy prorosyjskie siły okrążyły miasto Mariupol. Jak donosił korespondent dziennika "The Times", w mieście po raz pierwszy słychać było wczoraj ostrzał artyleryjski. Anonimowy oficer NATO stwierdził, że na Ukrainie działa obecnie kilka tysięcy żołnierzy rosyjskich wspieranych przez setki czołgów i inny sprzęt.

    Świat ma nadzieję, że władze w Kijowie i przywódcy rebeliantów porozumieją się w sprawie rozejmu, którego zawarcie wstępnie zaplanowano na piątkowe popołudnie.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama