18 lat pracy, gigantyczny budżet i ciągle nowe usterki. Czy...

    18 lat pracy, gigantyczny budżet i ciągle nowe usterki. Czy supermyśliwiec F-35 wreszcie powstanie?

    Giles Whittell

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Jeśli zeszlibyście do lasów nieopodal brytyjskiego Biggin Hill w czasie, gdy odbywają się tam lotnicze pokazy, moglibyście być pewni, że spotka was wielka niespodzianka. Przynajmniej jeśli tak powiedziałby Raymond Baxter. W niezapomnianym odcinku serialu BBC Tomorrow's World z połowy lat 70., poświęconego technologiom, gdy zaraz na początku Pikniku Teddy Bears Baxter wypowiedział słowo "niespodzianka", jak na komendę spośród drzew uniósł się odrzutowiec Hawker Harrier.
    Oto chłopięca fantazja na temat pionowego startu stawała się faktem - cudem brytyjskiej inżynierii, który przez następne 35 lat był rozmieszczany w strefach wojen od Falklandów aż po Irak. Któż mógł nie podziwiać harrierów?

    Jeśli innego dnia udacie się do Farnborough, możecie być pewni, że dla kontrastu spotka was tylko rozczarowanie. Kolejny odrzutowiec pionowego startu miał tu mieć swój debiut, lecz pożar silnika uziemił go na Florydzie. Z całego F-35 pozostał tylko model zrobiony z włókna szklanego.

    Samolot F-35 ma być podstawą brytyjskich oraz prawdopodobnie wielu natowskich powietrznych sił obrony na następne półwiecze; praktycznie niewykrywalny dla wroga myśliwiec bombowy piątej generacji, wyposażony w broń pokładową i zdolny do przenoszenia broni jądrowej. Nawet przy produkcji w USA jest on traktowany jako Harrier - lub Spifire - naszych czasów.

    Jednak nie ma go jeszcze. Osiemnaście lat po podpisaniu przez Pentagon kontraktów z firmą Lockheed Martin na opracowanie samolotu F-35, do tej pory ani jeden egzemplarz tej maszyny nie został przekazany armii. Z budżetem przedsięwzięcia wynoszącym 1,5 bln dol. będzie to najdroższy do tej pory program zbrojeniowy w historii. Podczas testów odkryto trzy razy więcej usterek na godzinę lotów próbnych niż w przeciętnych nowych myśliwcach. Dzieje się tak, gdyż nie jest to zwykły samolot, a niezwykle skomplikowana maszyna, wyposażona w system komputerowy o 24 milionach linii kodu, który zawiaduje lotem i dostarcza informacji pilotowi. Cena jednostkowa maszyny podwoiła się w trakcie projektowania. Istnieją nadzieje na zmniejszenie tej ceny, gdy samolot zakupi więcej zagranicznych kontrahentów. Tymczasem jednak potencjalni klienci są pełni rezerwy. W tym tygodniu okazało się, że Kanada rozważa anulowanie swoich pozostałych zamówień.

    F-35 będzie produkowany w trzech wersjach, z czego wersja pionowego startu i lądowania (VTOL) w modelu B jest najbardziej skomplikowana.

    To wersja, którą kupuje wyłącznie Wielka Brytania, w cenie 150 mln funtów za jednostkę. Wszystko, co waży 14 ton i może unosić się w powietrzu bez śmigieł, musi być bardzo skomplikowane, lecz z założenia korzyści płynące z techniki VTOL czynią ją wartą swojej ceny. Samoloty, które nie potrzebują pasa startowego, mogą być rozmieszczane z dala od odsłoniętych lotnisk. Mogą one startować z okrętów dużo mniejszych niż konwencjonalne lotniskowce. Mogą przychodzić z pomocą napadniętym oddziałom piechoty znacznie szybciej niż helikopter.

    Poszczególne kraje od lat zastanawiały się, jak zbudować tego typu samoloty. Marzenie o lotnictwie bez lotnisk zawiodło brytyjskich projektantów w dziwną ślepą uliczkę w postaci hybrydy Fairey Rotodyne z dwoma silnikami odrzutowymi przeznaczonymi do ruchu w poziomie i potężnego odrzutowego wirnika VTOL. Działało to dobrze, lecz w eksploatacji było ogłuszające. Od czasu powstania harrierów Francja i Rosja sporo eksperymentowały z unoszącymi silnikami odrzutowymi, jednak bez specjalnych sukcesów, a Stany Zjednoczone wyprodukowały dziwaczny model Bell Osprey dla swojej piechoty morskiej, z przechylającymi się turbinami napędzającymi samolot w poziomie i w pionie.
    1 »

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Samoloty

      Zgłoś naruszenie treści

      A już myślałem, że tylko Rosjanie mają kłopoty z nowymi samolotami?

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama