Cztery akcje saperów we Wrocławiu

    Cztery akcje saperów we Wrocławiu

    MAT

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Aż cztery razy wzywani dziś byli saperzy, żeby zabrać groźne znaleziska z czasów II wojny światowej.
    Patrol rozminowania najpierw pojechał na ul. Pińską. Tam znaleziono pocisk artyleryjski (kaliber 75 mm). Później żołnierze pojechali na ul. Wykładową, gdzie robotnicy wykopali dwa podobne niewybuchy.

    Następnie saperzy zostali wezwani ma ul. Osobowicką. Robotnicy pracujący przy Odrze, znaleźli bombę produkcji radzieckiej (50 kg). Ostatnią dzisiejsza interwencją było zabranie pocisku moździerzowego (82 mm) z ul. Jeleniej.

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      super akcja

      Zgłoś naruszenie treści / 6

      A dlaczego nie napiszecie o tym, że jak ktoś znajdzie jakiś niewybuch niedajboze np. w piątek , lub przed jakimś świętem to saperzy dopiero zabierają go po wolnym. Do pilnowania takiego znaleziska...rozwiń całość

      A dlaczego nie napiszecie o tym, że jak ktoś znajdzie jakiś niewybuch niedajboze np. w piątek , lub przed jakimś świętem to saperzy dopiero zabierają go po wolnym. Do pilnowania takiego znaleziska przez kilka dni ściąga sie patrol policji niezadko na wolnym i stoją chlopaki i pilnuja, zamiast patrolować. Dlaczego w takim duzym mieście gdzie pelno jeszcze leży złomu z II wojny nia ma w dni wolne nawet jednego pierdolonego patrolu saperskiego, w miescie gdzie jest wojsko. Czy to są jakieś święte krowy? Przecież wojsko to też służba. zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama