NFZ sprawdzi, dlaczego drzwi do szpitala w Wołowie były...

    NFZ sprawdzi, dlaczego drzwi do szpitala w Wołowie były zamknięte

    Marcin Torz

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    - Musimy sprawdzić, jak realizowane są świadczenia, które zostały zakontraktowane w umowie z nami - mówi Joanna Mierzwińska, rzecznik prasowy NFZ we Wrocławiu po tragedii w Wołowie. Przed kilkoma dniami przed drzwiami do szpitala zmarł tam mężczyzna, którego nie wpuszczono na nocny dyżur. Drzwi do szpitala były zamknięte. Lekarka i pielęgniarka twierdzą, że mężczyzna awanturował się i przeklinał.
    Szpital w Wołowie

    Szpital w Wołowie ©fot. Archiwum Gazety Wrocławskiej

    - Sprawdzimy, czy faktycznie drzwi do ambulatorium nocnej opieki zdrowotnej są tam zamykane. One powinny być zawsze otwarte. Sprawdzimy także, jak wołowska placówka jest oświetlona i oznakowana - podkreśla Joanna Mierzwińska.

    Nawet dwa miesiące poczekamy na wyniki sekcji zwłok mężczyzny. Dopiero ona odpowie, jakie były przyczyny jego śmierci. Na razie panuje przekonanie, że mężczyzna miał zawał serca.

    Tymczasem wołowska prokuratura rozpoczyna przesłuchiwania świadków w tej sprawie. - Najpierw chcemy porozmawiać z ratownikami z pogotowia, które przyjechało na miejsce po śmierci mężczyzny - mówi nam prokurator Izabela Karpińska. - Przede wszystkim zaś z lekarzem, który starał się udzielić temu panu pierwszej pomocy.


    Jak powiedziała nam prokurator Karpińska, to lekarz z pogotowia podjął próbę reanimacji, a nie lekarka, która była wtedy w szpitalu.

    Wciąż też nie ma decyzji w sprawie odwołania prezes Jolanty Klimkiewicz z funkcji szefowej szpitala. Przypomnijmy, że chce tego burmistrz Dariusz Chmura, a zwolnieniu sprzeciwia się starosta powiatu wołowskiego Marek Gajos (oba samorządy mają w szpitalu udziały, a panowie są ze sobą skonfliktowani).

    Do tragedii w Wołowie doszło przed kilkoma dniami. 60-letni mężczyzna przyjechał nocą do szpitala. W placówce z personelu medycznego była tylko pielęgniarka i lekarka. Drzwi do szpitala były zamknięte, a 60 mężczyzna - zdaniem kobiet - był bardzo agresywny. Kopał w drzwi i wyzywał pielęgniarkę, gdy ta miała zapytać się o to, czy potrzebuje pomocy.
    Personel wezwał policję. Gdy ta przyjechała, obok szpitala znaleziono zwłoki.

    Prokuratura w Wołowie wszczęła śledztwo, które ma wyjaśnić, czy nie doszło do nieumyślnego spowodowania śmierci lub odstąpienia od udzielenia pomocy medycznej.


    Czytaj także

      Komentarze (14)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      O szpitalu w Wołowie

      NaszeSprawy (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      My tematu nie odpuszczamy
      http://naszesprawy.piszecomysle.pl/2014/08/16/zapytajcie-pacjentow/

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      To teraz kary jak dla prof. Hazana

      Monaaaa (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3 / 2

      Za nie wywiązanie się z kontraktu, poprzez odmowę wykonania aborcji, NFZ nałożył na szpital 70 000,00 zł kary, zwolnił dyrektora/ lekarza, który powołał się na klauzulę sumienia, a pacjentka, która...rozwiń całość

      Za nie wywiązanie się z kontraktu, poprzez odmowę wykonania aborcji, NFZ nałożył na szpital 70 000,00 zł kary, zwolnił dyrektora/ lekarza, który powołał się na klauzulę sumienia, a pacjentka, która chciała dokonać aborcji koniecznie akurat w tym jednym szpitalu, o którym wiadomo, że takich zabiegów nie wykonuje, domaga się milionowego odszkodowania. Dodatkowo prasa zaszczuła dobrego lekarza. A tu raptem szkoda lekarki i pielęgniarki, które nie pomogły umierającemu człowiekowi? Był agresywny? A kto by nie był agresywny, gdyby czuł, że umiera, a tu jedna paniusia z drugą zamknęły szpital dyżurny i nie chcą mu pomóc? Czekam na wyciągnięcie konsekwencji wobec szpitala, jego dyrekcji, lekarki i pielęgniarki. No chyba, że w Polsce nie ma prawa, jest tylko zła lub dobra prasa i polityka.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      anon

      im (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3 / 4

      każdy szpital jest na noc zamykany, każdy oddział. Jakby się okaząło, że to jakiś psychol i one by go wpuściły to komentarze byłby inne - g****** baby, po co otwierały w nocy. Wołów to umieralnia a...rozwiń całość

      każdy szpital jest na noc zamykany, każdy oddział. Jakby się okaząło, że to jakiś psychol i one by go wpuściły to komentarze byłby inne - g****** baby, po co otwierały w nocy. Wołów to umieralnia a nie szpital, ale ja w nocy też nie wpuściłabym awanturującego się faceta.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      I bardzo dobrze

      Paul (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 1

      mimo że to życia człowiekowi nie wróci, ale może zapobiegnie kolejnej tragedii. I nie tylko w tym szpitalu przydałaby się kontrola!

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      A jak miało być?

      PT (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 4

      Przyczyną był pomysł, żeby w remontowanym budynku położonym prawie na odludziu (park, w pobliżu domy jednorodzinne) zrobić nocną pomoc wieczorową i obsadzić dwiema kobietami. Bez ochrony,...rozwiń całość

      Przyczyną był pomysł, żeby w remontowanym budynku położonym prawie na odludziu (park, w pobliżu domy jednorodzinne) zrobić nocną pomoc wieczorową i obsadzić dwiema kobietami. Bez ochrony, monitoringu. Kogo chcecie obwiniać? Te dwie kobiety? One to wymyśliły? zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Tak, za znieczulicę

      Monaaa (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2

      Oczywiście, że władza jest winna, ale ja tam nie widzę dwóch biednych kobiet. Nie zapominaj, że ten człowiek upadł i leżał pod drzwiami do przyjazdu policji, a one co? Dalej się bały? Taka...rozwiń całość

      Oczywiście, że władza jest winna, ale ja tam nie widzę dwóch biednych kobiet. Nie zapominaj, że ten człowiek upadł i leżał pod drzwiami do przyjazdu policji, a one co? Dalej się bały? Taka znieczulica...zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      nie dajmy się zwariować

      rozsądna (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      jeżeli się tak bardzo źle czuł, że upadł i leżał pod drzwiami, to dlaczego rodzina pozwoliła mu w nocy jechać kilkanaście kilometrów do szpitala? Byłam dzisiaj po południu w szpitalu na...rozwiń całość

      jeżeli się tak bardzo źle czuł, że upadł i leżał pod drzwiami, to dlaczego rodzina pozwoliła mu w nocy jechać kilkanaście kilometrów do szpitala? Byłam dzisiaj po południu w szpitalu na Kamieńskiego, gdzie błąkał się pacjent z demencją, czekając na dworze na żonę. Dobrze że ktoś wywołał pielęgniarki, które łagodnie namawiały go na powrót. To efekt otwartego szpitala- a co byłoby gdyby zdarzyło się to w nocy? zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Nie upadł i leżał

      PT (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

      tylko wrzeszczał i kopał w drzwi. Ciekawe, co byś innego zrobiła na ich miejscu?


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Skoro był martwy przed przyjazdem policji, to nie walił już w drzwi

      Monaaa (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Pozwolę sobie zacytować powyższy artykuł:
      "Personel wezwał policję. Gdy ta przyjechała, obok szpitala znaleziono zwłoki."
      Skoro zmarł przed przyjazdem policji, nie mógł do ostatniej chwili kopać....rozwiń całość

      Pozwolę sobie zacytować powyższy artykuł:
      "Personel wezwał policję. Gdy ta przyjechała, obok szpitala znaleziono zwłoki."
      Skoro zmarł przed przyjazdem policji, nie mógł do ostatniej chwili kopać. Lekarka nie podjęła też próby reanimacji po przyjeździe policji, zrobił to dopiero lekarz, który przyjechał karetką, wezwaną przez policję. Swoją drogą, ciekawa jestem, czy gdybyś Ty, umierający, przyjechał do szpitala Z DYŻUREM NOCNYM i pocałował klamkę, nie waliłbyś w drzwi, żeby ktoś otworzył i nie klął na czym świat stoi, że drzwi do miejsca, w które przyjechałeś po ratunek, ktoś bardzo inteligentnie postanowił zamknąć.zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Ten szpital nie miał dyżuru nocnego

      PT (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      Tam działała tylko nocna pomoc - czyli przychodnia, nawet nie ambulatorium pogotowia. Do takiej przychodni w razie zagrożenia życia pacjenta wzywa się zespół R. W razie zagrożenia personelu -...rozwiń całość

      Tam działała tylko nocna pomoc - czyli przychodnia, nawet nie ambulatorium pogotowia. Do takiej przychodni w razie zagrożenia życia pacjenta wzywa się zespół R. W razie zagrożenia personelu - policję, bo nie ma pracowników ochrony, sanitariuszy.
      I nie zwłoki znaleziono, bo podjęto próbę reanimacji. zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Chyba nie upadł...

      PT (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      Tylko klął i kopał w drzwi. Ciekawe, co byś zrobiła na ich miejscu innego niż dzwoniąc po policje.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      wp

      w (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      Władza jest za to odpowiedzialna i to ne wszystko na oddziale na 30 chorych jest też 1 pielęgniarka w nocy.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Tyle latarni można by udekorować...

      Zerg (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      Podpowiadam NFZowi: bo była kłódka.
      Ehh, marzy mi się Dzień Sznura. Tyle latarni można by udekorować...

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Przecież to jest jasne.

      nadejdzie jednak dzień zapłaty... (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5

      Przyczyną był patologiczny system służby zdrowia, zarządzany przez NFZ.
      Tą sprawę powinny wyjaśniać (i to na najwyższych szczeblach władzy) NIK, CBA, CBŚ, policja i prokuratura. Najlepiej pod...rozwiń całość

      Przyczyną był patologiczny system służby zdrowia, zarządzany przez NFZ.
      Tą sprawę powinny wyjaśniać (i to na najwyższych szczeblach władzy) NIK, CBA, CBŚ, policja i prokuratura. Najlepiej pod nadzorem międzynarodowym.zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama