Czarnoskóry strzelec "Ali" także walczył w powstaniu...

    Czarnoskóry strzelec "Ali" także walczył w powstaniu warszawskim. Niezwykła historia Augusta Agboli

    Lucjan Strzyga

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    August Agbola O'Brown ps. Ali - właśnie tak nazywał się najbardziej egzotyczny powstaniec warszawski. Był nim czarnoskóry Nigeryjczyk, którego barwne losy wciąż czekają na wnikliwą prezentację.
    August Agbola O'Brown ps. Ali

    August Agbola O'Brown ps. Ali

    To, że w szeregach powstańczych walczył czarnoskóry żołnierz, wciąż dla wielu brzmi sensacyjnie. Gorzej ze sporządzeniem jego dokładnego CV. Świadkowie już nie żyją, pamięć się zatarła, większość dokumentów zaginęła. Choć jednak coś niecoś o nim wiemy. Od kilku lat badaniem powikłanych losów O'Browna zajmują się IPN, Muzeum Powstania Warszawskiego i niezależni varsavianiści. Nigeryjczyk trafił też do książki "Afryka w Warszawie" - rozdział o nim napisał historyk dr Zbigniew Osiński. "Życiorys Agboli to historia człowieka, który uznawał Polskę za swoją drugą ojczyznę (nie jest to chyba zbytni patos) i czuł się jej pełnoprawnym obywatelem" - pisze Osiński.

    Przyjrzyjmy się zatem bliżej egzotycznemu bohaterowi. Urodził się najprawdopodobniej 20 lipca 1895 r. w Nigerii jako syn Wallace'a i Józefiny. Jako młodzieniec poczuł zew przygody i zaciągnął się na brytyjski okręt handlowy. Kilka lat był marynarzem, potem mieszkał w Anglii, trafił do Wolnego Miasta Gdańska, a w 1922 r. - do Polski. W stolicy odrodzonego państwa 27-letni Agbola zamieszkał na ulicy Złotej, potem przeniósł się na Hożą. Ponoć cieszył się sporym wzięciem u pań, nic więc dziwnego, że niebawem ożenił się z jedną z nich. Miał z nią dwoje dzieci: Ryszarda (urodzonego w 1928 r.) i Aleksandra (przyszedł na świat rok później).

    Czym się zajmował zawodowo? Był perkusistą, grywał jazz w warszawskich restauracjach i knajpach, do czego miał wyjątkowy talent wyniesiony z rodzinnego domu. We wspomnieniach świadków przewija się informacja, że Agbola często nawiązywał do faktu, że w jego familii wszyscy muzykowali. Co ciekawe, w przedwojennej Warszawie muzyk i świeżo narodzony Polak był postacią bardzo barwną i rozpoznawalną. Lubił spacerować z rodziną po Marszałkowskiej, chlubić się eleganckim jasnym garniturem, kolorowym krawatem i kapeluszem borsalino. W powszechnej opinii uchodził za przystojniaka i poliglotę - znał ponoć aż pięć języków. Finansowo powodziło mu się nieźle.

    "Przed samą wojną spotykałem go dosyć często, ot tak na ulicy, gdzieś na Marszałkowskiej, bliżej Ogrodu Saskiego. Zapamiętałem go jako faceta dość przystojnego, postawnego i niezwykle eleganckiego. Chodził w jasnych garniturach i kolorowym krawacie, no i oczywiście nosił stosowne kapelusze, jakieś borsalino. Bez wątpienia był człowiekiem inteligentnym i bystrym" - wspominał na łamach "Jazz Magazine" Andrzej Zborski.

    Faktycznie, na jednym z niewielu zachowanych do dziś zdjęć Agboli widać człowieka starannie ubranego, o zdecydowanym, śmiałym wejrzeniu.

    Trudności z dokładnym ustaleniem jego losów zaczynają się we wrześniu 1939 r. Niektórzy badacze skłaniają się do teorii, że Agbola walczył w kampanii jako ochotniczy obrońca Warszawy. Trudno jednak ustalić jego wojskowy przydział i zasługi. Potem sytuacja jeszcze bardziej się komplikuje. W czasie okupacji prawdopodobnie handlował sprzętem elektrycznym, a przy okazji roznosił konspiracyjną bibułę. Czy to prawda? Raczej nie, nikt nie powierzyłby czarnoskóremu, narażonemu na ciągłe rasistowskie zaczepki Niemców, tak gorącego i niebezpiecznego towaru.

    Ale istnieje też inna, bardziej bohaterska wersja jego losów. W jednej z opowieści Agbola występuje wręcz jako jeden z czynnych konspiratorów, z narażeniem życia roznoszący po zakamuflowanych punktach nielegalne druki, a nawet broń. Znów oddajmy głos Andrzejowi Zborskiemu: "Było to w roku 1942 lub 1943, zdarzyło mi się wejść do sklepu elektrotechnicznego na rogu Marszałkowskiej i dawnej Piusa. Zacząłem wybierać z pudła jakieś potrzebne mi śrubki, kiedy wszedł do sklepu Mr Brown z gustowną walizeczką i spytał sprzedawcę, czy jest potrzebny. Oczywiście panie opalony - odparł kupiec - daj pan. Murzyn otworzył walizkę, sprzedawca w niej pogrzebał, wyciągnął, co mu było potrzebne. A teraz chodź pan, panie opalony, do kantorku - padła propozycja sprzedawcy. Słychać było na początku szelest liczonych pieniędzy za dostarczony towar, tak zwanych młynarek, po czym czuły i romantyczny ton odbijanej butelki z wódką... Następnie usłyszałem głos chuchnięcia i mlaskanie przy zakąsce. Później było coś na drugą nóżkę i dostawca zabrawszy swoją walizeczkę, równym krokiem opuścił sklep".

    1 »

    Czytaj także

      Komentarze (12)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Agbola przed wojną

      Maria (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Dużo o jego przedwojennych losach jest w książce Krzysztofa Karpińskiego Był jazz Krzyk jazzbandu w międzywojennej Polsce. Szkoda, że autor artykułu nie sięgnął po tę pracę, może wtedy jego tekst...rozwiń całość

      Dużo o jego przedwojennych losach jest w książce Krzysztofa Karpińskiego Był jazz Krzyk jazzbandu w międzywojennej Polsce. Szkoda, że autor artykułu nie sięgnął po tę pracę, może wtedy jego tekst byłby pełniejszy. Książkę o przedwojennej polskiej muzyce wydało Wydawnictwo Literackie w 2014 zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Agbola przed wojną

      Maria (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Dużo o jego przedwojennych losach jest w książce Krzysztofa Karpińskiego Był jazz Krzyk jazzbandu w międzywojennej Polsce. Szkoda, że autor artykułu nie sięgnął po tę pracę, może wtedy jego tekst...rozwiń całość

      Dużo o jego przedwojennych losach jest w książce Krzysztofa Karpińskiego Był jazz Krzyk jazzbandu w międzywojennej Polsce. Szkoda, że autor artykułu nie sięgnął po tę pracę, może wtedy jego tekst byłby pełniejszy. Książkę o przedwojennej polskiej muzyce wydało Wydawnictwo Literackie w 2014 zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Agbola przed wojną

      Maria (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Dużo o jego przedwojennych losach jest w książce Krzysztofa Karpińskiego Był jazz Krzyk jazzbandu w międzywojennej Polsce. Szkoda, że autor artykułu nie sięgnął po tę pracę, może wtedy jego tekst...rozwiń całość

      Dużo o jego przedwojennych losach jest w książce Krzysztofa Karpińskiego Był jazz Krzyk jazzbandu w międzywojennej Polsce. Szkoda, że autor artykułu nie sięgnął po tę pracę, może wtedy jego tekst byłby pełniejszy. Książkę o przedwojennej polskiej muzyce wydało Wydawnictwo Literackie w 2014 zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Cześć i chwała Bohaterom!!!

      Pablo (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

      Cześć i chwała Bohaterom!!!!

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Sarkazm

      MyślPrawdziwegoPolaka (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 11

      1) Co ciekawe, w przedwojennej Warszawie muzyk i świeżo narodzony Polak był postacią bardzo barwną i rozpoznawalną.
      2) "Życiorys Agboli to historia człowieka, który uznawał Polskę za swoją drugą...rozwiń całość

      1) Co ciekawe, w przedwojennej Warszawie muzyk i świeżo narodzony Polak był postacią bardzo barwną i rozpoznawalną.
      2) "Życiorys Agboli to historia człowieka, który uznawał Polskę za swoją drugą ojczyznę (nie jest to chyba zbytni patos) i czuł się jej pełnoprawnym obywatelem" - pisze Osiński. "
      1) A co on pie***lnięty że nie widzi że jest czarny?
      2) Czarny nie może czuć się pełnoprawnym obywatelem bo pełnoprawni obywatele tego kraju od zawsze byli biali na tej ziemi.
      PS: widzę że wasza strona jest strasznie poprawna politycznie (te upiększane słowa przy nim stawiane, itp...) murzyn to murzyn a polak to polak i tak już zostanie. To dobrze że przysłużył się coś (chociaż był z jednego pożytek) ale nie musicie tak go propagowaćzwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      powstaniec

      stolec (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      https://youtu.be/QBw1dIT82zc

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Zydzi

      MMX (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 9 / 23

      Najbardziej podoba mi sie zdanie "liczba wszystkich Żydów, którzy wzięli udział w walkach powstańczych, mogła osiągnąć nawet tysiąc" typowe żydy wiali i pomagac nikomu nie chcieli znajac zycie jak...rozwiń całość

      Najbardziej podoba mi sie zdanie "liczba wszystkich Żydów, którzy wzięli udział w walkach powstańczych, mogła osiągnąć nawet tysiąc" typowe żydy wiali i pomagac nikomu nie chcieli znajac zycie jak walczylo ich 200stu to maxzwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      żydzi

      gość (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 10 / 1

      aby kogoś ocenić trzeba być najpierw na jego miejscu.wielu młodych polaków też nie walczyło.to znaczy że na wszystkich należy wieszać psy.żydzi swoje przeszli więc nie oceniaj,siedząc w ciepłym...rozwiń całość

      aby kogoś ocenić trzeba być najpierw na jego miejscu.wielu młodych polaków też nie walczyło.to znaczy że na wszystkich należy wieszać psy.żydzi swoje przeszli więc nie oceniaj,siedząc w ciepłym domu...
      zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Kutas

      Paprota (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 13 / 2

      Co ty chujku lub pizdeczko mozesz wiedziec kto wtedy walczyl i co ludzie czuli. Siedzisz w tym swoim zapierdzialym zyciu gdzie kompletnie nic nie znaczysz i jedynie wpis tutaj pozwala ci myslec ze...rozwiń całość

      Co ty chujku lub pizdeczko mozesz wiedziec kto wtedy walczyl i co ludzie czuli. Siedzisz w tym swoim zapierdzialym zyciu gdzie kompletnie nic nie znaczysz i jedynie wpis tutaj pozwala ci myslec ze jestes wielki, a wlasnie piszac takie rzeczy jestes mbiejszy niz malenki obecniezwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Geniusz z ciebie...

      q--ku (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 15 / 4

      Żydzi zginęli w pacyfikacji getta, reszta wywieziona została do obozów.
      A Ty jesteś donkey z genem nienawiści widocznym na kilometr

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Zydzi w powstaniu

      Ewa (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 21 / 4

      dupek pan jestes... moja mama opowiadala mi wielu Zydach walczacych w powstaniu a sama do dzis znam ostatniego chyba zyjacego zolnierza batalionu Zoska, Zyda/

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama