Futbol Amerykański. Wrocławskie Pantery w finale ligi...

    Futbol Amerykański. Wrocławskie Pantery w finale ligi [ZDJĘCIA]

    red.; fot. Paweł Relikowski

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Futbol Amerykański. Wrocławskie Pantery w finale ligi [ZDJĘCIA]
    1/32
    przejdź do galerii

    ©fot. Paweł Relikowski

    W pierwszym półfinale Topligi nie było sensacji. Po bardzo jednostronnym widowisku wrocławscy Panthers pokonali poznańskie Kozły. Dzięki temu już 2 sierpnia zagrają w IX SuperFinale na Stadionie Miejskim w Gdyni. Dla wrocławskiego futbolu to szósty finał w najwyższej klasie rozgrywkowej Polskiej Ligi Futbolu Amerykańskiego. W najważniejszym meczu sezonu drużyny z Dolnego Śląska zabrakło tylko w 2006, 2008 i 2012 roku. O mistrzostwo powalczą z Seahawks Gdynia, którzy pokonali Warsaw Eagles 31:28.
    Panthers dyktowali warunki od samego początku. Jakiekolwiek zapędy Kozłów od razu duszono w zarodku za sprawą agresywnej gry linii defensywnej lub wymuszaniem strat. Jak trudny to będzie mecz poznanianie przekonali się już po kilku minutach gry. Najpierw rozgrywającego Patryka Barczaka powalił na ziemię Bartosz Świątek, a chwile później podanie quarterbacka gości przechwycił Kamil Ruta. Panthers przeszli do ofensywy, co skrzętnie wykorzystał Bartosz Dziedzic posyłając 7-jardowe podanie do Dawida Tarczyńskiego.
    To zagranie rozwiązało worek z punktami. Ten sam zawodnik podwyższył wynik po 68-jardowej akcji. Tarczyński znów otrzymał podanie od Dziedzica i popędził z futbolówką pod pachą blisko 50 jardów. Wiele zawdzięcza świetnym blokom, przede wszystkim Grzegorza Mazura.

    Na drugą kwartę Kozły wyszły bardzo umotywowane. Emilio Dangote, Łukasz Bentka i Patryk Barczak regularnie przesuwali ofensywę o kilka jardów do przodu. Gdy wydawało się, że goście złapali panterę za rogi i są w stanie nawiązać równą walkę, Patryk Barczak posłał piłkę do Bartosza Trawińskiego, którego uprzedził Karol Mogielnicki przechwytując piłkę prosto sprzed nosa rywala. Chwilę później wynik podwyższył Dawid Pańczyszyn za sprawą 29-jardowego kopnięcia z pola. Przy stanie 17:0 Pantery mogły zdobyć kolejne przyłożenie, ale Paweł Świątek zgubił piłkę jard przed polem punktowym Kozłów. Udana akcja Wielkopolan wlała odrobinę nadziei w ich serca, ale dwa zagrania później Robert Rosołek zatrzymał w polu punktowym Kozłów Patryka Barczaka. W ten sposób zespół z Dolnego Śląska zdobył kolejne dwa punkty. Pierwszą połowę zakończył touchdown tureckiego skrzydłowego Ozana Özcana, który wykorzystał podanie Dziedzica oraz świetny blok Grzegorza Mazura.

    Po przerwie obraz gry nie uległ zmianie. Przetrzebione kontuzjami Kozły przyjechały do Wrocławia w zaledwie 25-osobowym składzie. Brak zmienników oraz dwóch głównych broni ofensywnych - Taylora Lathama i Bosche Watkinsa - był wyraźnie widoczny w ofensywnych poczynaniach niebieskich. Goście starali się nawiązać równą walkę, ale z każdą minutą tracili siły, na co spory wpływ miał ponad trzydiestostopniowy upał.

    Wyraźnie zrezygnowanych poznanian w trzeciej kwarcie dobił Karol Pełechaty. Skrzydłowy już podczas swojej pierwszej akcji w meczu popisał się 15-jardowym slalomem zakończonym przyłożeniem. Wcześniej drugi raz podanie rozgrywającego rywali przechwycił Karol Mogielnicki. W czwartej kwarcie wynik nie uległ zmianie. Jednostronny półfinał zakończył się gładką wygraną Panter 32:0.

    - Po osiągnięciu dobrego wyniku w pierwszej połowie, chcieliśmy żeby ograli się zmiennicy. Po odniesieniu kontuzji przez Mateusza Szeflera musieliśmy wyluzować i unikać ryzykowanych zagrań. Chciałbym podziękować Pawłowi Świątkowi, który stracił piłkę, ale dzięki temu mogłem zdobyć punkty po zatrzymaniu rywala w jego polu punktowym - mówi Robert Rosołek, defensywny liniowy Panter.

    W szeregach Panthers, poza Mogielnickim, bardzo dobry mecz zagrał zdobywca dwóch przyłożeń Dawid Tarczyński, świetnie blokujący Grzegorz Mazur oraz defensorzy Kamil Ruta i Demetrius Eaton.

    Panthers Wrocław - Kozły Poznań 32:0 (14:0, 12:0, 6:0, 0:0)

    Widzów: 700
    MVP meczu: Karol Mogielnicki (defensive back Panthers Wrocław)

    I kwarta
    7:0 przyłożenie Dawida Tarczyńskiego po 7-jardowej akcji po podaniu Bartosza Dziedzica (podwyższenie za jeden punkt Dawid Pańczyszyn)
    14:0 przyłożenie Dawida Tarczyńskiego po 68-jardowej akcji po podaniu Bartosza Dziedzica (podwyższenie za jeden punkt Dawid Pańczyszyn)
    II kwarta
    17:0 29-jardowe kopnięcie z pola Dawida Pańczyszyna
    19:0 dwa punkty (safety) dla obrony Panthers za powalenie przez Roberta Rosołka rozgrywającego rywali w jego w polu punktowym
    26:0 przyłożenie Ozana Özcana po 33-jardowej akcji po podaniu Bartosza Dziedzica (podwyższenie za jeden punkt Dawid Pańczyszyn)
    III kwarta
    32:0 przyłożenie Karola Pełechatego po 15-jardowej akcji po podaniu Bartosza Dziedzica

    >

    Czytaj także

      Komentarze (3)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Kibic

      Kibic (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4

      Ten sport wybił się sam, bez pomocy miast i dużych sponsorów. Dopiero teraz po około 10 latach ten sport zaczyna coś znaczyć, podwaliny pod tradycję jak i stałą i wierną grupę kibiców już widać. Do...rozwiń całość

      Ten sport wybił się sam, bez pomocy miast i dużych sponsorów. Dopiero teraz po około 10 latach ten sport zaczyna coś znaczyć, podwaliny pod tradycję jak i stałą i wierną grupę kibiców już widać. Do zobaczenia 2 sierpnia w Gdyni !zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Jeśli o mnie chodzi

      nunczako (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5 / 8

      to ten sport może nie istnieć.


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Jeśli o mnie chodzi

      ninja (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2

      to piłka nożna może nie istnieć

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama