Jak smakowała pepsi z gierkowskiego pawilonu, czyli wielkie...

    Jak smakowała pepsi z gierkowskiego pawilonu, czyli wielkie święto w małym miasteczku

    Grzegorz Chmielowski

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Starszej młodzieży wyjaśniać nie trzeba, co się kiedyś, czyli w PRL, działo i wydziwiało w okolicach 22 lipca. Młodszej wypada wspomnieć, że przypadające na ten dzień Święto Odrodzenia Polski było takim propagandowym festiwalem sukcesów socjalistycznego państwa. Tych rzeczywistych, bo nikt temu nie zaprzeczy. Ale częściej tych dętych, nadmuchanych oraz wyimaginowanych.
    Jak smakowała pepsi z gierkowskiego pawilonu, czyli wielkie święto w małym miasteczku
    W mojej małej Złotoryi, nagle w środku wakacji, niczym przed Bożym Narodzeniem czy Wielkanocą, w sklepach pojawiało się więcej towarów. To ludzi oczywiście cieszyło. Do dziś pamiętam smak pierwszej mojej pepsi, kupowanej w szklanych butelkach w nowym pawilonie, budowanym jeszcze 20 lipca, a otwartym w przeddzień święta. W sklepie pachniało wapnem, farbą i propagandą gierkowską. W małych miasteczkach - poza porozwieszanymi flagami państwowymi - był to najczęstszy symptom wielkiego święta.

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      tak się zastanawiam...

      ? (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 1

      Ciekawe czy w Gazecie Wrocławskiej pracuje jakiś dziennikarz urodzony lub chociaż wychowany we Wrocławiu

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama