Wolność rowerzysty, czyli dlaczego cykliści nie...

    Wolność rowerzysty, czyli dlaczego cykliści nie przestrzegają zasad ruchu drogowego? (LIST, FILM)

    List czytelnika

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Wolność rowerzysty, czyli dlaczego cykliści nie przestrzegają zasad ruchu drogowego? (LIST, FILM)
    1/4

    Przejdź do
    galerii zdjęć

    ©youtube.com

    Napisał do nas czytelnik Dawid, który przez Wrocław przemieszcza się zarówno jako pieszy oraz rowerzysta, jak i kierowca. Dziwi go bowiem fakt, że na naszych ulicach pojawiają się rowerzyści, którzy za nic mają kodeks drogowy. Czy nie stosowanie się do obowiązujących zasad, to tylko problem cyklistów?

    Sonda

    Która grupa uczestników ruchu drogowego sprawia na wrocławskich drogach najwięcej problemów?

    - Poruszam się po Wrocławiu jako pieszy, rowerzysta i kierowca (...). Zwracam się dziś z prośbą o artykuł na łamach gazety na temat przestrzegania przez rowerzystów podstawowych przepisów KD. Zachowania na drogach/ścieżkach rowerowych, których dopuszczają się rowerzyści są niedorzeczne - żali się nasz czytelnik Dawid i podkreśla, że rowerzystom zdarza się też przejeżdżanie na czerwonym świetle lub "zastawianie ścieżek/pasów na przejściu podczas oczekiwania na zielone światło", "jazda pod prąd ścieżką, która wyraźnie oznakowana jest jako jednokierunkowa".
    - Jak wyglądałyby takie przewinienia gdyby popełniali je kierowcy? Dlaczego od rowerzystów nikt nie egzekwuje prawa? - dopytuje i przekonuje, że część cyklistów postępujących niewłaściwie, na zwrócenie uwagi reaguje agresją. -A przecież stwarzają zagrożenie! - pisze pan Dawid i podaje przykład:

    Zobacz: Wypił kilka piw i wjechał samochodem do stawu

    Most Milenijny, poziome oraz pionowe oznakowanie oraz wąska ścieżka od strony ul. Milenijnej. Gęsto porastające krzaki, bardzo łatwo o kolizje. Jazda na rowerze powinna być przyjemnością. Dlaczego cykliści jadący zgodnie z przepisami muszą ciągle uważać na tych "leniwych"? Rowerzyście nie chce się przejechać na swoją stronę, więc pojedzie pod prąd, bo kto mu zabroni(?)

    Poniżej dołączam link do materiału wideo, który nakręciłem na szybko.



    Pan Dawid ma nadzieję, że po tym liście rowerzyści zauważą, że obowiązują ich takie same prawa, jak tych większych użytkowników ruchu lądowego. - To w naszym wspólnym interesie - podkreśla czytelnik.

    Czy rowerzyści na wrocławskich ulicach sprawiają naprawdę tak wiele problemów? Czy tylko rowerzystom zdarza się nie przestrzegać przepisów ruchu drogowego i nie stosować się do sygnalizacji świetlnej oraz znaków drogowych?

    Przeczytaj też: To dopiero tupet! Ukradli auto dyżurnemu policji

    Czytaj także

      Komentarze (104)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      a

      a (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      a

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      a

      a (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      a

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Wroclove cyclist vs cardriver in Poland

      Rom (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      www.youtube.com/watch?v=XAgVM-2B5jo - ul. Sienkiewicza, Wrocław, Polska.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Myśleć, przewidywać, koegzystować

      na dwóch i czterech kółkach (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3 / 1

      Mogę (niestety) podpisać się rękami i nogami pod powyższymi krytycznymi uwagami. Przemierzam Wrocław samochodem jak i rowerem (30/70%) i (o zgrozo) nieznajomość przepisów jest głównie domeną...rozwiń całość

      Mogę (niestety) podpisać się rękami i nogami pod powyższymi krytycznymi uwagami. Przemierzam Wrocław samochodem jak i rowerem (30/70%) i (o zgrozo) nieznajomość przepisów jest głównie domeną rowerzystów. Lasencje jeżdżące równolegle spacerowym tempem po wąskich ścieżkach blokujące całą ich szerokość, obojga płci straceńcy poruszający się ze słuchawkami na/w uszach, pseudo "kurierzy" na swych singlach/ostrych z permanentnym daltonizmem objawiającym się nieodróżnianiem światła w sygnalizatorach czerwonego od zielonego. Częściej na ścieżkach muszę wykonywać uniki przed nielogicznie jadącymi rowerzystami niż przed kierowcami samochodów. Czy tak trudno nauczyć się znaków i zasad RD?
      Pozdrawiam myślących, a adwersarzy namawiam do refleksji - życie jest jedno...zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Niech niewinny pierwszy rzuci kamien

      Wroclawianin (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2

      tyle w tym temacie

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      a teraz artykuł Dlaczego kierowcy nie przestrzegają zasad ruchu drogowego.

      wrocek (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 3

      Wczoraj wracając z pracy na trzech ścieżkach rowerowych zaparkowane były samochody. A wzdłuż Legnickiej, Lotniczej i Kosmonautów nie było samochodu który nie przekroczył dozwolonej prędkości....rozwiń całość

      Wczoraj wracając z pracy na trzech ścieżkach rowerowych zaparkowane były samochody. A wzdłuż Legnickiej, Lotniczej i Kosmonautów nie było samochodu który nie przekroczył dozwolonej prędkości. Zabrakło by mi miejsca na karcie gdybym chciał wszystkie wykroczenia sfotografować lub sfilmować.

      Każdy nie stosuje się do przepisów i pieprzenie kto jest winny jest tak nudne jak usuwanie spamu z poczty!zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      anbeliwebl...

      Kamil (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 7 / 1

      kuźwa można pół roku nie być w kraju... wejść na stronę rodzinnego miasta zobaczyć co tam słychać ... a tam w kółko ta sama mielnia o rowerzystach ... no nie wierzę po prostu !!

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Panie i panowie

      Wroc (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 9 / 5

      Rowerzyści chcą być traktowani na równi z kierowcami aut , autobusów, motorów itd . Ok prosze bardzo ale , wprowadzić egzaminy na rowery tak jak na inne pojazdy , obowiązkowe ubezpieczenie oc, bo...rozwiń całość

      Rowerzyści chcą być traktowani na równi z kierowcami aut , autobusów, motorów itd . Ok prosze bardzo ale , wprowadzić egzaminy na rowery tak jak na inne pojazdy , obowiązkowe ubezpieczenie oc, bo jak palant który nie zna przepisów ruchu drogowego spowoduje kolizje / o robia to nagminnie i lamia pzrzepisy/ możemy tylko dochodzić
      spraw z powództwa cywilnego . Wtedy prosze jeździć po ulicy ale zgodnie z obowiązującymi przepisami , chodniki sa dla ludzi a wy jak nie ma ścieżki możecie jechać po ulicy bądź prowadzić grzecznie swój wymarzony rower.... Nagminnie używane sa słuchawki jak jadą na rowerach cóż jak jeden z drugim bedą kalekami to ich wybór ale dajcie żyć innym , nieznajomość prawa nieusprawiedliwa . Sa różnie kategorie ludzi niby be kierowcy a jakoś potrafią podzielić sie droga z motorami ...a rowerzyści , on cóż ludzie niewysłacy ograniczeni którzy nie potrafią nauczyć sie podstawowych zasad ruchu drogowego żenada , zero kultury i oglądy Poz wszystkich rowerzystow
      zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Cykliści, cyklistki, kierowcy i piesi :)

      na dwóch i czterech kółkach (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      Mogę (niestety) podpisać się rękami i nogami pod powyższym. Przemierzam Wrocław samochodem jak i rowerem (30/70%) i (o zgrozo) nieznajomość przepisów jest głównie domeną rowerzystów. Lasencje...rozwiń całość

      Mogę (niestety) podpisać się rękami i nogami pod powyższym. Przemierzam Wrocław samochodem jak i rowerem (30/70%) i (o zgrozo) nieznajomość przepisów jest głównie domeną rowerzystów. Lasencje jeżdżące równolegle spacerowym tempem po wąskich ścieżkach blokujące całą ich szerokość, obojga płci straceńcy poruszający się ze słuchawkami na/w uszach, pseudo "kurierzy" na swych singlach/ostrych z permanentnym daltonizmem objawiającym się nieodróżnianiem światła w sygnalizatorach czerwonego od zielonego. Częściej na ścieżkach muszę wykonywać uniki przed nielogicznie jadącymi rowerzystami niż przed kierowcami samochodów. Czy tak trudno nauczyć się znaków i zasad RD?
      Pozdrawiam myślących, a adwersarzy namawiam do refleksji - życie jest jedno...zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Taa, i świadectwo moralności od proboszcza...

      joe brody (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5 / 4

      O ile mi wiadomo, piesi - jak rowerzyści - też poruszają się po mieście siłą własnych mięśni, też mają swoje wydzielone ciągi komunikacyjne i przywileje, a żadnych egzaminów zdawać nie muszą i OC...rozwiń całość

      O ile mi wiadomo, piesi - jak rowerzyści - też poruszają się po mieście siłą własnych mięśni, też mają swoje wydzielone ciągi komunikacyjne i przywileje, a żadnych egzaminów zdawać nie muszą i OC obowiązkowego nie mają...zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Rowerzyści

      Krzysiek 28 (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 7 / 4

      Czemu rowerzyści korzystający z dróg nie mają żadnego OC i nie muszą znać przepisów? Łamanie przepisów przez rowerzystów związane jest z brakiem możliwości namierzenia rowerzysty. Mam filmik z...rozwiń całość

      Czemu rowerzyści korzystający z dróg nie mają żadnego OC i nie muszą znać przepisów? Łamanie przepisów przez rowerzystów związane jest z brakiem możliwości namierzenia rowerzysty. Mam filmik z kamery samochodowej i co z tego... Nikt niedojdzie do tego, kto na nim jest.
      Wolność to prawa, ale też odpowiedzialność. Tego brakuje...zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      A ja mam nadzieję, że ten list przeczytają urzędnicy miejscy...

      joe brody (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 14 / 1

      Wiem, przepisy rzecz święta, ale kto tak organizuje ruch rowerowy? Ta sama sytuacja jest na Armii Krajowej między Bardzką a Krakowską: cztero-, w porywach sześciopasmowa arteria z pasem zieleni i...rozwiń całość

      Wiem, przepisy rzecz święta, ale kto tak organizuje ruch rowerowy? Ta sama sytuacja jest na Armii Krajowej między Bardzką a Krakowską: cztero-, w porywach sześciopasmowa arteria z pasem zieleni i wydzielonym torowiskiem, do tego kosmiczny ruch, przedostanie się na drugą stronę trwa trzy dni i trzy noce, po obu stronach szerokie, wygodne chodniki... i jednokierunkowe ścieżki rowerowe. Na miłość boską, dlaczego?! Wiem, normy, ale czy naprawdę nie można było wygrodzić z chodnika nieco szerszej ścieżki i pozwolić na ruch w obu kierunkach? Tam ruch pieszy jest raczej symboliczny, podobnie jak na Milenijnym. A potem wielkie zdziwko, że taki przepis jest konsekwentnie ignorowany... Wiem, hejterzy zaraz wpadną w szał - ale wyobraźcie sobie np. jednokierunkowy chodnik. Możecie sobie po nim iść w jedną stronę, ale jak chcecie cofnąć się o 50 metrów - zabronione. Zasuwajcie do najbliższego skrzyżowania, by odstać swoje na światłach, wrócić przeciwną stroną do sąsiednich świateł, znów odstać i wrócić pierwotnym szlakiem do punktu, w którym np. wypadł nam portfel. O ile tam jeszcze będzie...zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama