Czar i urok starych kostiumów w Centrum Technologii...

    Czar i urok starych kostiumów w Centrum Technologii Audiowizualnych

    Małgorzata Matuszewska

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Piękne kostiumy można oglądać w Centrum Technologii Audiowizualnych
    1/24
    przejdź do galerii

    Piękne kostiumy można oglądać w Centrum Technologii Audiowizualnych ©Janu Wójtowicz

    Centrum Technologii Audiowizualnych chce pokazywać piękne, filmowe kostiumy i rekwizyty, które zagrały w około 500 obrazach zrealizowanych w dawnej Wytwórni Filmów Fabularnych.
    Znana piosenkarka Izabela Trojanowska pod nazwiskiem Izabella Schuetz zagrała córkę szewca marzącą o artystycznej karierze w Strachach w reżyserii Stanisława Lenartowicza.
    Manekin w kostiumie do filmu stoi przy wejściu do CeTA. Zaprojektowała go Kosa Gustkiewicz, a kostium jest jednym z dziesięciu zdobiących hol dawnej Wytwórni Filmów Fabularnych.
    O tym, że dzisiejsze CeTA ma nie tylko nowoczesne wyposażenie służące edukacji, ale także wspaniałą tradycję w postaci 16 tys.
    kostiumów filmowych i 3 tys. rekwizytów (od butelek z charakterystycznym, druciano-ceramicznym zamknięciem po szable), stare neony (np. dawnego Kina Dworcowego) – wie świetnie Robert Banasiak, dyrektor Centrum. Dzięki staraniom pracowników bogate zbiory nie zostały zupełnie zniszczone. Część ubrań wymagała odświeżenia, zaszycia rozpruć i wiele z nich już zostało odnowionych. Szkoda jednak, by tylko leżały w magazynach. Warto zobaczyć z bliska, w czym przechadzała się Beata Tyszkiewicz jako Donna Rebecca Uzeda w Rękopisie znalezionym w Saragossie Wojciecha Jerzego Hasa, a w czym w tym filmie występował Zbigniew Cybulski, czyli Alfons van Worden.
    – Marzę o wykorzystaniu nowej technologii do nowoczesnej prezentacji zbiorów – mówi Robert Banasiak. I rozważa możliwość zeskanowania QR Code umieszczonego przy kostiumie, skan prowadziłby na stronę internetową z informacjami o filmie, projektancie kostiumu, pokazałby scenę, w której aktor w kostiumie występuje w filmie, a nawet fazy projektowania kostiumu.
    Czy w Centrum Technologii Audiowizualnych powstanie muzeum polskiego filmu? – Muzeum to za dużo powiedziane – tłumaczy Robert Banasiak. – Muzeum w tradycyjnej formie wymaga odrębnej obsługi, wyznaczenia godzin otwarcia, a my jesteśmy instytucją edukacyjną, szkolimy młodych ludzi w zakresie nowoczesnych technologii powstawania filmów – dodaje.
    – Myślę jednak o muzealnej ścieżce edukacyjnej, powstałej do celów warsztatowych – tłumaczy.
    Dyrektor Centrum Technologii Audiowizualnych rozmawia o mobilnej ekspozycji zbiorów z samorządami. Nic dziwnego, przecież Syberię w serialu Czterej pancerni i pies zagrała Kotlina Kłodzka, odcinki powstawały także na poligonie w Żaganiu. Być może tamtejsze samorządy zechcą współpracować, by przedmioty przypominające historię ocalały.
    We Wrocławiu wciąż mieszkają dawni pracownicy Wytwórni Filmów Fabularnych, może zaangażują się w edukację, opowiadając o daw-nych planach filmowych. Centrum Technologii Audiowizualnych raczej nie zamierza otwierać sal wystawowych na wzór łódzkiego Muzeum Kinematografii.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama