Lubin: Prokuratura zakończyła śledztwo w sprawie wypadku na...

    Lubin: Prokuratura zakończyła śledztwo w sprawie wypadku na porodówce

    Marzena Michalec

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Prokuratura Rejonowa w Lubinie zakończyła śledztwo w sprawie wypadku, do którego doszło na porodówce w szpitalu im. Jana Jonstona. Noworodek wypadł z łona matki na podłogę i doznał urazu głowy.
    Do zdarzenia doszło w lipcu tego roku. Dziewczynka z licznymi obrażeniami trafiła do kliniki we Wrocławiu. Miała połamaną czaszkę i krwiaka mózgu.

    Wciąż nie wiadomo, kto za to odpowie. Dziecko jest rehabilitowane, brakuje mu koordynacji ruchowej. Najbliższe lata pokażą, czy zostało trwale okaleczone. Barbara Izbiańska, szefowa lubińskiej prokuratury, twierdzi, że aby wydać akt oskarżenia, niezbędne jest powołanie biegłych z Zakładu Medycyny Sądowej.
    - Prokuratur w całej Polsce jest kilkaset, a Zakładów Medycyny Sądowej zaledwie dziesięć - mówi prokurator. - Dlatego musimy poczekać na swoją kolej - dodaje. Prokuratura nawiązała współpracę ze szczecińskim ZMS, który wydałby opinię w ciągu pół roku.


    Przypomnijmy, że Jarosław Jaroszewski, były dyrektor szpitala ds. medycznych, po zdarzeniu wyjaśniał, że dziecko zostało szybko wypchnięte, dlatego nie zdążono go złapać.

    Placówka uznała, że był to nieszczęśliwy wypadek. Ojciec dziecka, który był obecny przy porodzie, kwituje sprawę jednoznacznie. - To zaniedbanie personelu. Rozmawiali między sobą o wakacjach, śmiali się, nie zważając na żonę - mówi.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama