Legnica: Odnawiają park po huraganie

    Legnica: Odnawiają park po huraganie

    Zygmunt Mułek

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Drzewa, które są właśnie sadzone w parku, mają już nawet po 20 lat

    Drzewa, które są właśnie sadzone w parku, mają już nawet po 20 lat ©Fot. Piotr Krzyżanowski

    W parku Miejskim wzdłuż głównej alei leżą poprzewracane drzewa. Ale ten widok już nie smuci. Bo te leżące 15-20-letnie lipy, klony czy kasztanowce robotnicy wsadzają do ziemi. Wiosną zakwitną.
    Drzewa, które są właśnie sadzone w parku, mają już nawet po 20 lat

    Drzewa, które są właśnie sadzone w parku, mają już nawet po 20 lat ©Fot. Piotr Krzyżanowski

    - Żeby tylko te drzewa się przyjęły - martwi się legniczanin Stanisław Borowski. - To pięknie, że tak szybko po huraganie park jest odbudowywany. Musimy to zrobić dla przyszłych pokoleń, bo przecież ten park stworzyli, także dla nas, poprzedni mieszkańcy Legnicy.

    23 lipca minionego roku nad Legnicą przeszedł potężny huragan. Powalił w parku około tysiąca drzew. Kilkaset innych, okaleczonych, trzeba było wyciąć.
    Dzięki pieniądzom od firm i hojności mieszkańców zebrano przeszło 260 tysięcy złotych. Zakupiono za to i posadzono już 300 drzew. We wrześniu tego roku Legnica dostała z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska 3 mln 700 tys. zł na odbudowę parku. Przetarg wygrała firma z Nowego Sącza, która ma usunąć uszkodzone drzewa, a także zakupić i zasadzić nowe.

    Właśnie kończą się prace przy sadzeniu 800 drzew. Z puli NFOŚ zostało jeszcze kilkaset tysięcy złotych, które wiosną zostaną wydane na drzewa. Ale czy te posadzone zimą przyjmą się? - Pogoda nie ma na to wpływu - wyjaśnia Henryka Zdziech, główny specjalista ds. zieleni miejskiej w legnickim magistracie. - Obecnie drzewa są w stanie głębokiego snu. Soki nie krążą i nie ma obawy, żeby przemarzły.

    Dodatkowo korzenie drzew chronią przed niskimi temperaturami jutowe worki, które po pewnym czasie ulegają w ziemi rozkładowi. Ale w umowie z firmą, która dokonuje nasadzeń, jest zapis zabezpieczający. Jeżeli jakieś drzewa się nie przyjmą, to - na koszt wykonawcy - w ich miejsce zostaną posadzone nowe.

    Legnicki park po kataklizmie został wpisany do rejestru zabytków. Dzięki temu można było łatwiej zdobyć pieniądze na jego odnowienie. Ale to też nakłada ograniczenia. W miejsce każdego powalonego przez huragan czy też wyciętego drzewa trzeba wsadzić dokładnie taki sam gatunek.

    - Park jest odbudowywany zgodnie z założeniami jego twórców - zapewnia Henryka Zdziech. - Drzewa sadzone są w tym samym miejscu, z którego zostały usunięte. W przyszłym roku w parku pojawią się też nowe byliny i krzewy. Będą też wykonywane inne prace przy rewitalizacji. Powstanie m.in. promenada wzdłuż Kaczawy do mostu przy ulicy Bielańskiej.

    Huragan 2009
    Takiego kataklizmu w historii miasta nie było.
    23 lipca 2009 roku, wieczorem, przed godz. 19, nad Legnicą przeszła gwałtowna burza z opadami deszczu i wiatrem, który przekraczał momentami prędkość 130 km/h. Jego siła odpowiadała najwyższemu poziomowi w 12-stopniowej skali Beauforta. Uszkodzone zostały budynki, zerwane dachy oraz linie wysokiego napięcia. Najbardziej ucierpiał park.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama