Na festiwalu w Opolu jak w polityce. Debiuty, gala,...

    Na festiwalu w Opolu jak w polityce. Debiuty, gala, premier(z)y... I tak wygrywa Rodowicz lub Feel

    Arkadiusz Franas

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Wypijmy za błędy... Ten wers napisany przez Jacka Cygana, a śpiewany przez Ryszarda Rynkowskiego, najbardziej utkwił mi w pamięci po obejrzeniu półtora koncertu w ramach tegorocznego festiwalu opolskiego. Więcej nie dałem rady. Pierwszy raz bez tygodniowej awantury karnie posłuchałem żony i poszedłem poukładać książki zgromadzone wokół łóżka i na szafce nocnej.
    Na festiwalu w Opolu jak w polityce. Debiuty, gala, premier(z)y... I tak wygrywa Rodowicz lub Feel
    Dlaczego muzyka przegrała z pohamowaną miłością do ładu i porządku? Połowa wykonawców, których zobaczyłem, była mi kompletnie nieznana i po usłyszeniu kilku taktów już wiedziałem, dlaczego. O drugiej części od jakiegoś czasu myślałem, że zeszli ze sceny, by ryby łowić lub coś w tym stylu, bo "Wsiąść do pociągu byle jakiego..." już się nie opłaca. Źle myślałem. A już kompletnie rozbroiła mnie jedna z piosenkarek, która po odebraniu jakiejś tam nagrody w koncercie bodajże debiuty, a nagród było wiele, z rozbrajającą szczerością wyznała, iż tej nocy nie może godnie uczcić wygranej (jak na artystę przystało), gdyż dnia następnego musi znów pojawić się na koncercie z okazji jubileuszu.

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Absurdem jest to, że jest Pan naczelnym!

      Czytelnik gazet (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3 / 1

      Panie, zmieżń Pan zawód. Najlepiej na taki gdzie nie wygłasza się własnych opinii. Pozdrawiam

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama