Jelenia Góra: Kaplice będą lśniły jak niegdyś grobowce...

    Jelenia Góra: Kaplice będą lśniły jak niegdyś grobowce kupców

    Mariusz Junik

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Kaplice czekają na remont od czasów II wojny światowej.

    Kaplice czekają na remont od czasów II wojny światowej. ©Marcin Oliva Soto

    Jelenia Góra wykorzystała szansę na uratowanie przed zagładą zespołu barokowych kaplic nagrobnych i epitafiów przy kościele Łaski. Remont pochłonie 4 mln zł. Pieniądze w większości pochodzą z UE. Prace rozpoczną się, jak tylko pogoda pozwoli.
    Kaplice czekają na remont od czasów II wojny światowej.

    Kaplice czekają na remont od czasów II wojny światowej. ©Marcin Oliva Soto

    - Pamiętam, że te kaplice przed wojną były perełką całego miasta. Dziś niszczeją z roku na rok - ubolewa Haike Drechser z Berlina, którą spotkaliśmy wczoraj w parku przy kościele garnizonowym.
    Ucieszyła się, kiedy powiedzieliśmy jej, że już wkrótce kaplice będą wyglądały jak nowe. Jelenia Góra wykorzystała bowiem ostatnią szansę na uratowanie przed zagładą zespołu barokowych kaplic nagrobnych i epitafiów przy kościele Łaski. Remont pochłonie 4 mln zł. Pieniądze w większości pochodzą z UE. Prace rozpoczną się, jak tylko pogoda pozwoli.

    - Kaplice po wojnie zostały splądrowane. Od tego czasu niszczeją. Próbowano je ratować w latach 80., ale na niewiele się to zdało - informuje ks. Andrzej Bokiej, proboszcz parafii.

    Kaplice były do tej pory najchętniej odwiedzane przez turystów niemieckich, którzy tu kiedyś mieszkali. Za każdym razem, widząc kaplice, narzekali, że nie godzi się, aby ich przodkowie spoczywali w takich warunkach. W kryptach leżą bowiem rodziny bogatych jeleniogórskich kupców. Wszyscy zostali pochowani w XVIII wieku.

    - Król Fryderyk II, jak je zobaczył z daleka, to pomyślał, że to domy - opowiada Ivo Łaborewicz, jeleniogórski historyk.

    Oprócz remontu wszystkich kaplic, odnowione zostaną alejki parkowe dla spacerowiczów z ławeczkami i koszami na śmieci. Przy kaplicach pojawią się lampy, a wyjątkowej urody detale zostaną dodatkowo podświetlone. Pojawią się tutaj także kamery monitoringu miejskiego.

    To tylko jeden z przykładów na Dolnym Śląsku, gdzie udało się uratować niszczejące zabytki. Dzięki unijnym pieniądzom w centrum Wałbrzycha trwa rewitalizacja 54 zabytkowych kamienic z XIX wieku. W niedalekiej Nowej Rudzie świetność odzyskuje kilkanaście kamienic. Z kolei dzięki pieniądzom z urzędu marszałkowskiego blasku nabiera Zamek Piastowski w Prochowicach. Również barokowe obrazy z kaplicy w kościele w Henrykowie nadal niszczałyby, gdyby nie znalazło się 30 tys. zł na konserwację. Kontynuowane jest też odnawianie kaplicy św. Antoniego w Strzegomiu (m.in. odgrzybianie, wymiana cegieł). Największą inwestycją jest rewitalizacja opactwa cystersów w Krzeszowie. Prace potrwają tam dwa lata i pochłoną 26 mln zł.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama