Dolny Śląsk: Złodzieje drzewek na celowniku leśniczych

    Dolny Śląsk: Złodzieje drzewek na celowniku leśniczych

    Natalia Wellmann

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    - Złodzieje niszczą setki choinek - mówi Krzysztof Roszkiewicz z leśnictwa Biały Kamień

    - Złodzieje niszczą setki choinek - mówi Krzysztof Roszkiewicz z leśnictwa Biały Kamień ©Fot. Dariusz Gdesz

    Wzmożone kontrole lasów, ale też i sprzedawców handlujących na targowiskach zapowiada dolnośląska straż leśna. Wciąż bowiem nie brakuje ludzi, którym albo szkoda pieniędzy na świąteczne drzewko, albo też widzą okazję do łatwego zarobienia paru złotych przed świętami.
    - Złodzieje niszczą setki choinek - mówi Krzysztof Roszkiewicz z leśnictwa Biały Kamień

    - Złodzieje niszczą setki choinek - mówi Krzysztof Roszkiewicz z leśnictwa Biały Kamień ©Fot. Dariusz Gdesz

    - Nie dość, że ścinają drzewa bez zezwolenia, to jeszcze okaleczają inne - mówi Ewelina Mielnik z Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych we Wrocławiu.

    Chodzi przede wszystkim o ścinanie czubków drzew i obcinanie gałęzi, które potem wykorzystywane są do produkcji świątecznych stroików.

    - Często zdarza się też, że komuś nie uda się ściąć drzewa, albo spodoba mu się inne i zostawia taką choinkę z okaleczonym, zniszczonym pniem - dodaje Marek Zięba, rzecznik prasowy RDLP we Wrocławiu.


    Strażnikom leśnym w walce ze złodziejami choinek pomagają strażnicy miejscy i policjanci. Kontrolą objęte są nie tylko tereny leśne, ale także targowiska i bazary, gdzie prowadzony jest handel.
    - Za kradzież drzewka bądź innej rośliny z lasu grozi mandat do 500 złotych. Straż leśna ma także prawo skierować sprawę do sądu, gdzie kara może być znacznie wyższa - zapowiada Ewelina Mielnik i dodaje, że w ubiegłym roku straż leśna ujawniła 23 kradzieże i nałożyła 33 mandaty.

    Lasy Państwowe przypominają, że istnieje wiele możliwości legalnego kupna choinek. Co roku każde nadleśnictwo przygotowuje do sprzedaży po kilkaset drzewek. Nadleśnictwo Lądek-Zdrój w tym roku przeznaczyło na handel 300 sztuk świerków różnej wysokości.

    - Sprzedajemy je w kilku punktach w cenie od 10 do 25 zł, w zależności od ich wysokości - mówi nadleśniczy Mieczysław Krywienko i dodaje, że kradzieży drzewek w lasach, które on nadzoruje, jest coraz mniej.

    W nadleśnictwie Wałbrzych choinkę można kupić, płacąc 10 złotych za metr. Za każdy centymetr więcej trzeba zapłacić złotówkę. Sprzedają jednak bardzo mało drzewek. Konkurencją są plantatorzy. - Ja już od kilku lat kupuję choinki właśnie na plantacji. Za 2,5-metrowe drzewko płacę od 10 do 15 złotych - mówi Ewa Zawadzka z Wałbrzycha.

    Plantator spod Kamiennej Góry sprzedaje drzewka od 1 do 5 m w cenie od 10 do 20 złotych. Komu jednak nie chce się jechać na plantację, może kupić choinkę w markecie.

    Za metrowy świerk w doniczce zapłacimy 20 zł. Cena rośnie wraz z wielkością choinki i za 6-metrowe drzewo trzeba zapłacić już 600 zł. Droższa jest jodła kaukaska, której cena to 70 zł i więcej. Za drzewo wysokości od 1,5 do 2,5 m zapłacimy 100 zł.

    Współpraca: PG

    Kradną tysiące
    W całym kraju w akcji Choinka udział bierze 7 tys. funkcjonariuszy straży leśnej. W ubiegłym roku na terenie lasów skradziono około 4,5 tys. choinek, zaś strażnicy nałożyli blisko 1,4 tys. mandatów na łączną sumę ponad 105 tys. zł. W tym roku leśnicy przygotowali do sprzedaży blisko 100 tysięcy drzewek. Sprzedaż choinek prowadzą nadleśnictwa w każdym regionie kraju, najczęściej na placach przy biurach nadleśnictw.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama