26 maja to Dzień Mamy. "Być mamą, najpiękniejsza sprawa"...

    26 maja to Dzień Mamy. "Być mamą, najpiękniejsza sprawa" [ROZMOWA]

    Gazeta Krakowska

    Aktualizacja:

    Gazeta Krakowska

    26 maja obchodzimy w Polsce Dzień Matki. O wielkiej roli bycia rodzicem z Agnieszką Kozłowską-Rajewicz, pełnomocnikiem rządu ds. równouprawnienia i doktorem antropologii rozmawia Maria Mazurek.
    Dziś Dzień Matki. Składamy serdeczne życzenia

    Dziś Dzień Matki. Składamy serdeczne życzenia ©Fot. 123RF

    Czy jest na świecie jakakolwiek silniejsza więź niż więź matki z dzieckiem?
    Na pewno relacja matki z dzieckiem jest wyjątkowa, co wynika już z samej biologii, z mechanizmów fizjologicznych.

    Czyli?
    Z hormonów. To one sprawiają, że więź matka-dziecko jest naturalna już w czasie ciąży. I to wpływa na nas do końca życia.

    Jeśli adoptujemy dziecko, a nie rodzimy, to ta więź jest nie do odbudowania?
    Jest do odbudowania, bo na szczęście relacje między matką a dzieckiem, w ogóle relacje między ludźmi, nie opierają się tylko na biologii. Nie jesteśmy pająkami. Potrafimy kochać, troszczyć się o kogoś, mamy uczucia i to nimi się kierujemy. Im wyżej organizm zaszedł w ewolucji, tym fizjologia jest mniej ważna.

    Ale bez fizjologii uczucia przyjdą później?

    Prawdopodobnie tak. Mama, która adoptowała dziecko, musi poświęcić więcej pracy, by ta więź była równie silna. Uczucie miłości, troski, odpowiedzialności pojawia się w trakcie opieki nad dzieckiem. Matki biologiczne - o ile nie mamy do czynienia z patologią - dostają uczucie jako "bonus". Poza tym jest im łatwiej również z innego względu.

    Bo własne dziecko mniej drażni?
    Mamy do niego więcej cierpliwości. Z prostego powodu - widzimy w nim siebie. To jest piękne w rodzicielstwie: patrzymy na małą istotę i rozpoznajemy w niej siebie, partnera, swoich rodziców... Widzimy to w sposobie, w jaki śpi, jak macha ręką, jak mówi. To są drobiazgi, ale to kwintesencja rodzicielstwa.

    Potem dziecko dorasta i już często tak fajnie nie jest. Czasem nie czuje nawet wdzięczności za urodzenie, wychowanie.

    Myślę, że mamy tej wdzięczności nawet nie oczekują. Nie po to wychowuje się dzieci, by oczekiwać czegokolwiek w zamian. Miłość matki do dziecka to najbardziej bezinteresowne uczucie na świecie. Co nie znaczy, że jak pojawiają się problemy z dojrzewającymi dziećmi, nie jest nam przykro, nie czujemy się bezsilne, wściekłe, nawet oszukane. Tylko że to, jak zachowuje się dziecko, to nie jest tylko kwestia uwarunkowań charakteru. Najważniejsze, jak je wychowaliśmy. Jeśli rozpuszczaliśmy dzieci, pokazywaliśmy im, że mogą mieć wszystko i o nic nie muszą się starać, to potem nie powinniśmy się dziwić.

    Jak zmienia się więź matki z dzieckiem na przestrzeni życia?
    Bardzo. Krótko po porodzie to związek bardzo intymny, niemal symbiotyczny. Potem, w miarę jak dziecko dorasta, zaczyna potrzebować obecności innych ludzi, rówieśników, ale też własnej przestrzeni. W sposób naturalny się oddala. A potem staje się już całkowicie niezależną, dorosłą osobą.

    To trudny moment dla rodziców, matek pewnie szczególnie.
    Tak. Czasem trudno nam to zaakceptować. Dziecko opuszcza swoje gniazdo, a my czujemy się mniej potrzebne. Ale cała sztuka polega na tym, żeby jednak dziecku pozwolić się oddalić, żyć własnym życiem. Na tym polega świadoma, odpowiedzialna miłość. Musimy wiedzieć, że dziecko, choć z naszej krwi, jest jednak odrębną istotą, która ma swoje życie.

    Nie mamy prawa mu radzić, jak to życie ma poprowadzić?

    Na pewno nie mamy prawa oczekiwać, żeby żyło tak jak my chcemy. Matki często chcą, by ich dzieci, szczególnie córki, zrobiły to, co im samym się nie udało. "Nie zostałam tancerką, ale moja córka nią będzie". Ale może córka wcale nie ma na to ochoty.

    Czego najbardziej brakuje polskim matkom?
    W ogóle matkom najbardziej brakuje czasu. A to najpiękniejsze, co możemy dać swoim bliskim: i dzieciom, i rodzicom. Z tego braku czasu rodzą się zaś dylematy - wracać po porodzie do pracy czy nie? Jak dzielić swój czas? Najlepiej nie rezygnować ani z aktywnego wychowywania dziecka, ani z pracy. To zaś wyzwanie dla polityki i współczesnego biznesu:jak stworzyć matkom takie warunki, żeby zatrzymać je w pracy.

    Mamy bezrobocie, więc jaki interes ma pracodawca, żeby zatrzymywać matki?

    Mamy bezrobocie, a wciąż brakuje wykwalifikowanych pracowników. To właśnie dla nich niektóre firmy już tworzą w zakładach żłobki.



    Artykuły, za które warto zapłacić! Sprawdź i przeczytaj
    Codziennie rano najświeższe informacje z Krakowa prosto na Twoją skrzynkę e-mail.
    Zapisz się do newslettera!

    "Gazeta Krakowska" na Twitterze i
    Google+

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama