Wrocław drogi dla studenta

    Wrocław drogi dla studenta

    Anna Gabińska

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Bar Bazylia w budynku C13 politechniki, czyli Serowcu, w porze obiadowej jest oblężony

    Bar Bazylia w budynku C13 politechniki, czyli Serowcu, w porze obiadowej jest oblężony ©Piotr Warczak

    Student z Wrocławia wydaje 1000 zł miesięcznie. Niemal najwięcej w Polsce
    Bar Bazylia w budynku C13 politechniki, czyli Serowcu, w porze obiadowej jest oblężony

    Bar Bazylia w budynku C13 politechniki, czyli Serowcu, w porze obiadowej jest oblężony ©Piotr Warczak

    Studenci redagujący stronę studente.pl przepytali kolegów z całej Polski i okazało się, że we Wrocławiu mamy najbogatszych (po stolicy) żaków. Średnio mają w portfelu co miesiąc 993 zł. To o 200 zł mniej niż w Warszawie, ale więcej niż we wszystkich innych miastach akademickich. Czy rzeczywiście studenci z Wrocławia czują się bogatymi ludźmi? Spytałam o to przyszłych inżynierów z Politechniki Wrocławskiej. Wybrałam ich, bo rzeczywistość na co dzień widzą przez pryzmat matematyki, zatem nie będą bujać w obłokach jak humaniści.

    - No, średnio to rzeczywiście będzie z tysiąc złotych - zgadza się Wojciech Wodo z V roku dziennej informatyki na Wydziale Podstawowych Problemów Techniki. On akurat ma 1200 zł: 280 zł stypendium naukowego, a reszta od rodziców i z 1/4 etatu referenta ds. technicznych na Politechnice.

    - Ja zarabiam tylko w wakacje, bo na co dzień nie mam, naprawdę, kiedy - mówi Aneta Pietrzyk z III roku biotechnologii na Wydziale Chemicznym. W jej przypadku średnia wrocławska doskonale się zgadza. Ma do dyspozycji 1000 zł: od rodziców. We wtorki i czwartki jest na uczelni od godz. 7.30 do 20.30. Rano we wtorki w tym semestrze zaczyna od 4 godzin laboratorium, a kończy wykładem o tendencjach rozwoju biotechnologii.

    - W międzyczasie mam okienko, ale nic innego nie zdążę w nim zrobić, niż coś w końcu zjeść - śmieje się dziewczyna. W wakacje zatrudnia się w call center. Za zarobione tam pieniądze kupuje sobie buty. Mieszka z 5 kolegami z Politechniki. Cały przedpokój wypełniają jej buty. Koledzy mają po jednej parze.

    Większość pieniędzy wrocławscy studenci wydają na spanie. Ci o najniższym dochodzie, z Zamościa albo Mazur (im dalej są od domu, tym lepiej), mogą liczyć na akademik. Miejsce w Kredce czy Ołówku to 300-400 zł. W mieszkaniu studenckim pokój kosztuje 700-800 zł. Ale w to wliczony już jest internet, a czasem też prąd i gaz.

    W menu studenta rządzi kurczak i kuchnia śródziemnomorska. - Spaghetti bolognese, makaron i sos z Biedronki - uśmiecha się Wojtek. Nie ukrywa, że umie ugotować sobie obiad, trzymając się żelaznej zasady: tylko taki, którego przygotowanie zajmuje nie więcej niż kwadrans. - Pierś z kurczaka z ryżem i pieczarki w sosie śmietanowym - oblizuje się Aneta.

    Na co dzień kurczak i makaron z sosem, a od święta - bar mleczny: smacznie, tanio i jak w filmieBiedronka z jej niskimi cenami (makaronu, ryżu, warzyw, a nawet mięsa, choć to kupują raczej w sklepach rzeźnickich) działa na żaków jak magnes. Szukają mieszkania w jej pobliżu. - Piąty rok zajmuję lokum przy ul. Żeromskiego, obok dawnego kina, bo przy ul. Nowowiejskiej znajduje się ten sklep - zapewnia Wojtek. - Tam z roku na rok poprawia się oferta i ceny - entuzjazmuje się Mateusz Celmer, IV rok informatyki medycznej na Wydziale Elektroniki. Dwie wielkie paczki czipsów kosztują 4 zł. - I można się najeść na imprezie - podkreśla Aneta. Gdy po zajęciach Biedronka już jest zamknięta, pozostaje Żabka. - Jej z kolei największym walorem są długie godziny pracy i człowiek nie zostaje o suchym pysku - tłumaczy Wojtek.

    Gdy nie chce się samemu gotować, można liczyć na bary. - Miś przy Kuźniczej to jak film Barei - zachwycają się studenci. - Dwudaniowy obiad za 8 zł, a klimat jak w PRL-u, włącznie ze sprawną obsługą.

    Raporty o sobie

    Portal internetowy studente.pl sporządził dwa raporty o życiu żaków w Polsce.
    Pierwszy dotyczy finansów, jakimi dysponują, drugi - tego, co, gdzie i za ile jedzą. Na pytania w ankietach odpowiadało 1567 studentów z sześciu największych ośrodków akademickich: Warszawy, Krakowa, Wrocławia, Trójmiasta, Górnego Śląska i Poznania. W badaniach wzięły udział osoby uczące się zarówno na uczelniach państwowych, jak i prywatnych. Portal opracuje jeszcze dwa raporty. Dzięki nim będzie można dowiedzieć się, jakie marki produktów studenci wybierają najchętniej oraz czy śledzą modę i ubierają się zgodnie z nią.

    Czytaj także

      Komentarze (8)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      swoje 5 groszy

      hary (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 25 / 19

      "Na co dzień kurczak i makaron z sosem, a od święta - bar mleczny: smacznie, tanio i jak w filmie" bar mleczny od święta?? to ciekawe kto siedzi w tych wszystkich knajpach na więziennej i bocznych....rozwiń całość

      "Na co dzień kurczak i makaron z sosem, a od święta - bar mleczny: smacznie, tanio i jak w filmie" bar mleczny od święta?? to ciekawe kto siedzi w tych wszystkich knajpach na więziennej i bocznych. jedzenie tam wcale nie jest drogie a na pewno taniej wychodzi niż np w takim stp.

      argument, że biedronka jest dobry magnesem :D hehehe uśmiechnąłem się :)

      a co do kredki i ołówka to nie 300-400 zl tylko w kredce 411 zł a w ołówku chyba 425 zł także Pani Aniu, proszę się zagłębić w temat ;) a tak BTW skoro artykuł poświęcony jest studentom PWr to dlaczego wybrała Pani akademiku UWr jako przykład ceny?? zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      oblizuj się

      TT (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 23 / 19

      "oblizuje się Aneta" - bleee, kto pisze te artykuły?

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      "Mniej chlania więcej pracowania.

      bezserca. (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 26 / 19

      Tak moja rada dla studenta dziada"

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Imprezowicze

      Wrocławianka (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 22 / 23

      Prawda, tylko imprezować większość z nich potrafi. Ludziom po nocach spać nie dają mordy drą, dziewuchy piszczą. Ale mamy studentów. A rodzice tacy z nich dumni. Moje dziecko studiuje. Najgorsi...rozwiń całość

      Prawda, tylko imprezować większość z nich potrafi. Ludziom po nocach spać nie dają mordy drą, dziewuchy piszczą. Ale mamy studentów. A rodzice tacy z nich dumni. Moje dziecko studiuje. Najgorsi tacy którzy mają bogatych rodziców, Ci to już idą na całego. Ten co ciężko pracuje na swoje utrzymanie to docenia pieniądze i patrzy żeby w życiu jak najwięcej osiągnąć. A z bogatych domów to chodzi o papierek, bo tatuś do firmy i tak wsadzi za duże pieniądze. zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      "Rząd za wszelką cenę chce prywatyzować szpitale"

      podaj dalej (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 26 / 21

      wpisz do wyszukiwarki i miłej lektury

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Kto pisał ten artykuł?

      a (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 22 / 18

      Czy to czytanka z elementarza?

      - Pierś z kurczaka z ryżem i pieczarki w sosie śmietanowym - oblizuje się Aneta.
      - Piąty rok zajmuję lokum przy ul. Żeromskiego, obok dawnego kina, bo przy ul....rozwiń całość

      Czy to czytanka z elementarza?

      - Pierś z kurczaka z ryżem i pieczarki w sosie śmietanowym - oblizuje się Aneta.
      - Piąty rok zajmuję lokum przy ul. Żeromskiego, obok dawnego kina, bo przy ul. Nowowiejskiej znajduje się ten sklep - zapewnia Wojtek.
      - Tam z roku na rok poprawia się oferta i ceny - entuzjazmuje się Mateusz

      Świetne infantylne czasowniki!

      I ta perełka:
      Biedronka z jej niskimi cenami (makaronu, ryżu, warzyw, a nawet mięsa, choć to kupują raczej w sklepach rzeźnickich) działa na żaków jak magnes. Szukają mieszkania w jej pobliżu.

      Pierwszy raz słyszę o takim kryterium wyboru lokum!zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      pijaki

      polik (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 22 / 21

      Jakby studenci tyle nie balowali to by im wystarcxzyło i na przyzwoite jedzenie -niestety, piwo we Wrocławiu to koszt 5,5-11 zł w zalezności od lokalu, a inne trunki odpowiednio więcej, do tego...rozwiń całość

      Jakby studenci tyle nie balowali to by im wystarcxzyło i na przyzwoite jedzenie -niestety, piwo we Wrocławiu to koszt 5,5-11 zł w zalezności od lokalu, a inne trunki odpowiednio więcej, do tego fajeczki, taksówka, i tak wygląda zarządzanie portfelem większości studentów...oczywiście nie wszystkich!zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      hehe buty, co za plastik...

      fgf (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 26 / 20

      "W wakacje zatrudnia się w call center. Za zarobione tam pieniądze kupuje sobie buty. Mieszka z 5 kolegami z Politechniki. Cały przedpokój wypełniają jej buty. Koledzy mają po jednej parze." - No...rozwiń całość

      "W wakacje zatrudnia się w call center. Za zarobione tam pieniądze kupuje sobie buty. Mieszka z 5 kolegami z Politechniki. Cały przedpokój wypełniają jej buty. Koledzy mają po jednej parze." - No to cły zarys koleżanki jest juz znany-chłopaki, pozazdrościć wam tylko!!!!!!zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama