Marian Gold – Trzeba spalić za sobą mosty

    Marian Gold – Trzeba spalić za sobą mosty

    Marta Wróbel

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Niemiecki zespół Alphaville. Na pierwszym planie Marian Gold

    Niemiecki zespół Alphaville. Na pierwszym planie Marian Gold ©materiały prasowe

    Grupa Alphaville wystąpi 22 czerwca wystąpi na Stadionie we Wrocławiu.
    Niemiecki zespół Alphaville. Na pierwszym planie Marian Gold

    Niemiecki zespół Alphaville. Na pierwszym planie Marian Gold ©materiały prasowe

    Pierwsza płyta Alphaville Forever Young ukazała się w 1984 roku. Czy Pana zdaniem rynek muzyczny bardzo się od tamtego czasu zmienił?
    Nie sądzę. Witajcie w wiecznym rockandrollowym cyrku pełnym szalonych ludzi!

    Trochę syntetyczne, syntezatorowe brzmienia z łatwo wpadającą w ucho melodią, czyli styl synthpop w muzyce, znów są na fali. Alphaville był jednym z pierwszych reprezentantów tego stylu, który odniósł międzynarodowy sukces. Na ostatnim albumie Catching Rays on Giant (2010) nawiązujecie do swoich synthpopowych korzeni. Czy muzykom starszej daty trudno jest być na czasie?
    Nie trzeba trzymać się swoich korzeni, żeby być muzycznie na czasie. Czasami trzeba zniszczyć te korzenie, spalić za sobą mosty i odkryć siebie na nowo. Robimy tak przy okazji wydawania prawie każdej kolejnej płyty. Takie nastawienie pomaga nam zachować świeżość i entuzjazm. Dlatego za każdym razem się dobrze bawimy.

    Forever Young to Wasz nieśmiertelny przebój. Od czasu premiery piosenki jej przeróbki nagrało wielu artystów. Czy słyszał Pan wersję gwiazdora hip-hopu Jaya-Z? Dzięki niemu ta kompozycja po raz kolejny trafiła na szczyty list przebojów.
    Słyszałem, i to bardzo miłe z jego strony. Fakt, że zdecydował się wykorzystać naszą piosenkę, świadczy o jej uniwersalności.

    Wasz ostatni krążek ukazał się po trzynastu latach. Jaki był powód tak długiej przerwy?
    Zupełnie zapomniałem o komponowaniu, bo byłem przez lata tak bardzo pochłonięty koncertowaniem po całym świecie. Prawie zapomniałem o rodzinnym domu. Catching Rays on Giant jest takim symbolicznym powrotem Alphaville do domu.

    Pamięta Pan początki grupy Alphaville? Czy kiedy komponowaliście piosenki na debiutancką płytę, przeczuwał Pan, że będzie ona dla zespołu takim przełomem?
    Cóż.. Marzyliśmy o takim sukcesie. A moja rada dla młodych muzyków byłaby taka: jeśli chcesz stworzyć naprawdę dobrą muzykę, napisz ją po pierwsze dla siebie. Jednak skup się w trakcie komponowania i pomyśl o tym, czy wzbudziłaby ona aplauz publiczności. Zawsze o tym myślę, kiedy komponuję cos nowego.A potem okazuje się to być dobrą piosenką. Mam nadzieję taki aplauz usłyszeć podczas koncertu we Wrocławiu.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama