Gazeta Wrocławska » Magazyn » Tato, ratuj, chyba zabiłem

Tato, ratuj, chyba zabiłem

Data dodania: 2010-12-10 08:49:42 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-12-10 08:49:42

Gazeta Wrocławska

Agata Grzelińska

2KomentarzePrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Tato, ratuj, chyba zabiłem

Tomasz Sz. w czasie wypadku mógł mieć trudności m.in. z koncentracją, bo wcześniej zażył narkotyki (© Piotr Krzyżanowski)

Małgorzata Łesiuk i jej teściowie czują się pokrzywdzeni przez lubiński Sąd Rejonowy. Uważają, że stara się przeciągać proces sprawcy wypadku, w którym rok temu zginął ich ukochany mąż i syn. Skąd te pretensje? - pisze Agata Grzelińska

Małgorzata Łesiuk mówi z trudem. Po chorobie ma częściowo sparaliżowaną twarz; gdy się denerwuje, wypowiadanie każdego słowa wymaga więcej wysiłku.

- Ciągle mam nadzieję, że on wróci. Chociaż wiem, że tak się nie stanie - kobieta zawiesza głos i zamyśla się na chwilę.

Spotykamy się na sądowym korytarzu, przed salą rozpraw, gdzie ona i jej teściowie po raz kolejny słuchają rozdzierających serce opowieści o tym, jak zginął mąż i syn.
∨ Czytaj dalej


Był 23 września 2009 roku. 32-letni Marcin Łesiuk jechał z kolegą do pracy. Prowadził własną firmę. Zajmował się ocieplaniem domów. Dostał nowe zlecenie. Nieźle zarabiał.

- Żyło nam się naprawdę dobrze. W jednej chwili runął cały nasz świat - mówi wdowa po Marcinie, który osierocił rocznego syna i 5-letnią córkę. - Syn nie zdaje sobie sprawy z tego, co się stało. Obawiam się, że nie będzie pamiętał taty. Z córką jest gorzej. Ciągle płacze. Pyta, kiedy tata wróci. Ogląda zdjęcia. Bardzo tęskni. Jest pod opieką psychologa.

Rodzina ma też problemy finansowe. Małgorzata nie może pracować. Marcin miał za krótki staż pracy, więc jest kłopot z załatwieniem renty dla dzieci.

- To strasznie upokarzające, że musimy walczyć o te parę groszy dla dzieci - mówi wdowa.

Czas Marcina zatrzymał się nagle. Na krajowej trójce, pomiędzy Lubinem i Legnicą, dokładniej pomiędzy Chróstni-kiem i Karczowiskami, o godzinie 5.20, jeszcze przed świtem. To wtedy w jego skodę z wielką siłą uderzyła masywna toyota land cruiser. Marcin nie miał żadnych szans, zginął na miejscu.

Nauczyciel z Legnicy, który jechał tą drogą kilka minut później, zeznał w sądzie, że gdy podszedł do skody, zobaczył, że kierowca nie daje znaku życia.

- Nie jestem lekarzem, ale wiedziałem, że nie żył. Był zakleszczony. Głowa zwisała mu na klatkę piersiową, gdy z innym mężczyzną podnieśliśmy ją, z ust wypłynęła krew - relacjonował świadek, który zapewne długo nie zapomni tego widoku. - Z samochodu wydobywał się dym. Baliśmy się, że wybuchnie, więc szybko wyciągnęliśmy pasażera, który przeżył. Kierowcę musieliśmy zostawić.

Po drugiej stronie jezdni, przy przewróconej terenówce, siedział Tomasz Sz., 24-letni syn byłego prezesa KGHM. To dość istotna, jak się później okazało, informacja. Według świadka, Sz. dzwonił do kogoś. Mówił szybko. - Powtarzał: "Chyba zabiłem człowieka" - dodał legniczanin.

Inny ze świadków wypadku zapamiętał, że kierowca toyoty dzwonił do ojca. Miał powiedzieć: "Tato, ratuj".
1 2 3 4 »

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Tak wygląda państwo prawa?

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

aza (gość), 07.04.12, 18:55:09

Żenada!

odpowiedzi (0)

skomentuj

prezes

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

ziemek (gość), 02.12.11, 09:58:35

jak się nazywa jego ojciec były prezes kghm?

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Gazeta Wrocławska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Gazeta Wrocławska", poniedziałek 21.11.2011

Kup e-wydanie

Prenumerata:

"Gazeta Wrocławska"
Dział Prenumeraty
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
071 374 81 15
p.jastrzebska@
gazeta.wroc.pl

Prenumerata domowa
Prenumerata teczkowa

Zamów prenumeratę

Reklama:

"Gazeta Wrocławska" Biuro Reklamy
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 374 82 49
faks 071 374 81 35

reklama.wroclaw@
polskapresse.pl

Więcej o reklamie (kliknij)

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

"Gazeta Wrocławska"
ul. św. Antoniego 2/4
wejście B, III piętro
50-073 Wrocław
71 37 48 151

Kontakt z nami (kliknij)



Reporter dyżurny
71 37 48 205

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Gdzie będziesz ogladał mecze Euro?

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaWroclawska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.