Dolny Śląsk: Wybrali najlepsze gospodarstwa agroturystyczne

    Dolny Śląsk: Wybrali najlepsze gospodarstwa agroturystyczne

    Piotr Kanikowski

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Ewelina i Krzysztof Rozpędowscy - właściciele Villa Greta

    Ewelina i Krzysztof Rozpędowscy - właściciele Villa Greta ©Piotr Krzyżanowski

    Villa Greta w Dobkowie, prowadzona przez Ewelinę i Krzysztofa Rozpędowskich, została uznana za najlepsze gospodarstwo agroturystyczne na Dolnym Śląsku. Konkurs zorganizowały Dolnośląski Ośrodek Doradztwa Rolniczego we Wrocławiu wraz z urzędem marszałkowskim. Wyróżnienie przypadło innym mieszkańcom Pogórza Kaczawskiego - Izabeli i Dariuszowi Chajutinom, właścicielom gospodarstwa "Chata Morgana" w Jastrowcu koło Bolkowa.
    Ewelina i Krzysztof Rozpędowscy - właściciele Villa Greta

    Ewelina i Krzysztof Rozpędowscy - właściciele Villa Greta ©Piotr Krzyżanowski

    Stary, poniemiecki dom Eweliny i Krzysztofa, to serce Ekomuzeum Rzemiosła, w jakie za sprawą grupy przedsiębiorczych, twórczych mieszkańców wsi przekształcił się Dobków. Tu zbiegają się ścieżki wiodące w stronę czterech warsztatów ceramicznych, kilku pasiek, "Zorzy Polarnej" Randi i Hermana Sewusterów, zabytkowego kościółka św. Idziego i kilkudziesięciu odnowionych w tym roku kapliczek słupowych. U Rozpędowskich przyjezdni mogą skosztować wiejskich produktów: miodu, serów, wina. Gospodarze pokazują im pamiątki po przodkach, opowiadają historię Dobkowa, polecają urokliwe, zakątki Gór i Pogórza Kaczawskiego.

    Rodzina Krzysztofa mieszka tu od pokoleń. Dom, wybudowany w 1874 roku, kupił jego prapradziadek, śląski bauer. Jego pradziadkowie Paul i Agnes Wittwer wychowali tutaj dwanaścioro dzieci. Wśród nich była Margareta, nazywana zdrobniale Gretą, w której już po wojnie zakochał się polski żołnierz, kościuszkowiec Janek Kowalski.

    Gdy w 1947 roku ludowe władze deportowały rdzennych mieszkańców Dolnego Śląska do Niemiec, Janek ukrył dziewczynę i pojechał do Warszawy, załatwić zgodę na ślub z Niemką. Potem, w dawnym domu Wittweterów, dorastała mama Krzysztofa i sam Krzysztof.

    On trochę włóczył się po świecie. Po ślubie postanowili z Eweliną zamieszkać w Dobkowie. Stary, ogromny dom wymagał mnóstwa pracy i pieniędzy. Ledwie zaczęli remont, stało się jasne, że nie dadzą rady utrzymać ogromu pomieszczeń, jeśli nie będą one na siebie zarabiać. Akurat dużo mówiło się o gospodarstwach agroturystycznych. Tak narodziła się Villa Greta - stylowy pensjonat o romantycznej przeszłości symbolizującej losy dwóch narodów. Z babcią Margaretą jako patronką.

    U Rozpędowskich chętnie zatrzymują się dziś potomkowie przedwojennych mieszkańców Dobkowa, kiedy dzięki otwartym granicom urządzają sobie wycieczki po Dolnym Śląsku. Razem z innymi Niemcami, ciekawymi obecnej Polski, stanowią mniej więcej jedną trzecią gości Villa Greta. Przyjeżdżają też inne nacje: Szwajcarzy, Anglicy...

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Sprawdzę to ich "gniazdko" niebawem...

      I opiszę wrażenia. (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 61 / 52

      ale..."kościuszkowiec" to bardzo niepoprawne politycznie brzmi.... ;((( Lepiej było napisać... "represjonowany AK-owiec"..to by dopiero brzmiało!!!!...;)))) I Naród by walił tabunami.....

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama