Ważne ulice miasta były zamknięte. Wszystko przez kolarzy...

    Ważne ulice miasta były zamknięte. Wszystko przez kolarzy (ZDJĘCIA)

    Marcin Walków, Przemysław Wronecki, Malwina Gadawa

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Ważne ulice miasta były zamknięte. Wszystko przez kolarzy (ZDJĘCIA)
    1/33
    przejdź do galerii

    ©fot. Przemysław Wronecki, Janusz Wójtowicz

    We wtorek od godz. 18, za zgodą miasta, na mniej więcej godzinę zamknięte zostały: część obwodnicy śródmiejskiej, most Milenijny, ulice Popowicka i Pilczycka oraz Królewiecka i al. Śląska. Wszystko z powodu wyścigu kolarskiego - kolarze jechali z Polkowic na Stadion Miejski. Kierowcy - m.in. na naszym forum - nie zostawili na urzędnikach suchej nitki. Ci nie mają sobie nic do zarzucenia.
    Trasa wyścigu kolarskiego prowadziła z Polkowic m.in. przez Grębocice, Rudną, Ścinawę, Wołów do Obornik Śląskich. Peleton do Wrocławia przyjechał po godz. 18 i przejechał ulicami: Pełczyńską, obwodnicą śródmiejską, przez most Milenijny, Popowicką, Pilczycką, Maślicką i Królewiecką. Finisz zaplanowano na alei Śląskiej

    Po godzinie 16:30 zaczęła się korkować ulica Górnicza (od strony Lotniczej). Kierowcy informowali nas, że jeździe tam więcej samochodów niż zazwyczaj.

    Wjazd na Autostradową Obwodnicę Wrocławia od strony Lotniczej też był zakorkowany. Samochody jechały po godz. 17 z prędkością 20 km na godzinę. Kierowcy nie mogli zjechać w zamkniętą al. Śląską, ani jechać alternatywną ulicą Królewiecką. Korek zaczynał się od pętli na Pilczycach.

    Po godz. 18:00 zamknięte zostały m.in. Pilczycka, most Milenijny oraz al. Śląska. Korek na ul. Popowickiej zaczynał się od skrzyżowania z ulicą Milenijną i ciągnął się do skrzyżowania z ul. Wejherowską około pół kilometra. Część kierowców była zdezorientowana. Nie wiedziała, że nie można skręcić w ulicę Pilczycką.

    Kierowcy, którzy nie mogli skręcić w Pilczycką denerwowali się i dyskutowali z policjantami, pytając, kto taką głupotę wymyślił.

    Jak w takim razie mam wrócić do domu na Kozanowie - to pytania, które pojawiały się na naszym forum od rana. W ratuszu nie mieli na nie odpowiedzi.

    - Niestety, przy tak dużej imprezie sportowej na ulicach miasta muszą być utrudnienia i nie unikniemy tego. Robimy wszystko, by potrwały jak najkrócej. Ulice będą otwierane zaraz po przejeździe peletonu. Ale nie ma innej możliwości. W czasie przejazdu kolarzy, kierowcy będą musieli czekać - mówiła Grażyna Nosek, kierownik Działu Zarządzania Ruchem w Wydziale Inżynierii Miejskiej.

    Kłopoty zaczęły się już rano
    Skandal! Tak jednym słowem można określić to, co we wtorek od rana działo się na zachodzie Wrocławia. Kierowcy jadący z Maślic, Leśnicy czy Kozanowa utknęli w gigantycznym korku, bo o godz. 6 dla ruchu bezprawnie zamknięto aleję Śląską - odbywają się na niej zawody kolarskie. Miasto zgodziło się na zamknięcie ulicy o godz. 8, organizator zrobił to jednak dwie godziny wcześniej. Nie potrafił odpowiedzieć, dlaczego.

    Aleję Śląską zamknięto już rano, choć kolarze mieli dotrzeć do Wrocławia dopiero po godzinie 18. - Impreza w tej okolicy odbywa się przez cały dzień. O godz. 12 startują zawody kolarskie dzieci, w których bierze udział ok. 600-700 uczestników - tłumaczyła Aleksandra Szumska, rzeczniczka wyścigu. Dodawała, że zawodnicy przyjeżdżali tam już od rana, trwały przygotowania. Stąd decyzja o wczesnym zamknięciu drogi. Zgodę na to wyraził wrocławski magistrat.

    Nie do końca. Zgodnie z dokumentacją, aleja Śląska miała być zamknięta od godz. 8. Tymczasem zamknięto ją dwie godziny wcześniej. Dla kierowców jadących do pracy taka zmiana ma kolosalne znaczenie.
    Elwira Nowak, zastępca dyrektora Wydziału Inżynierii Miejskiej, zapowiedziała, że magistrat wystąpił do ZDiUM o wyciągnięcie konsekwencji za samowolne zajęcie pasa drogowego. Ale nie będzie to łatwe bez dokumentacji fotograficznej, potwierdzającej przedwczesne zamknięcie drogi.

    - Priorytetem jest bezpieczeństwo sportowców, dzieci i obsługi. Też jestem kierowcą. Nawet mecz na stadionie powoduje utrudnienia - tłumaczył się Artur Chodor, dyrektor wyścigu. Jego zdaniem, duże imprezy kolarskie powodują paraliż całych centrów miast, takich jak Legnica czy Kraków. - We Wrocławiu zamknęliśmy tylko al. Śląską, czyli drogę powstałą głównie do obsługi stadionu. Inne ulice w mieście zamknięto wyłącznie na czas przejazdu peletonu. To najmniej uciążliwy wariant - zapewniał.

    Urzędnicy tłumaczyli, że miasto nie jest organizatorem imprezy, więc miało niewiele do powiedzenia. Zgodę na przejazd ulicami wydała Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. - Ale nie moglibyśmy tego zrobić bez pozytywnych opinii zarządców dróg, w tym Wydziału Inżynierii Miejskiej UMW, a także wydziału ruchu drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji - tłumaczy Joanna Borkowska z wrocławskiego oddziału GDDKiA. Dodaje, że to zarządcy dróg decydują, czy, kiedy i w jaki sposób zamkną drogi na trasie wyścigu. Tymczasem, ani organizatorzy, ani magistrat nie mają sobie nic do zarzucenia. - Kolarze jadą szybko, więc czas przejazdu po poszczególnych ulicach miał spowodować utrudnienia trwające około 10 minut - dodaje Elwira Nowak.

    Oto jak rano relacjonowaliśmy paraliż na zachodzie Wrocławia:
    - Od dwóch godzin staram się przejechać z Leśnicy do centrum. Nie da się, bo wymyślono jakiś wyścig kolarski i zamknięto dla ruchu np. aleję Śląską. To kompletny absurd, bo podobno kolarze mają pojawić się we Wrocławiu dopiero po południu. Czy ktoś w tym mieście myśli? - zadzwonił do nas Rafał Kasprzyk, kierowca z Leśnicy. Podobnych telefonów było więcej.



    Kierowcy donoszą, że w związku z zamknięciem al. Śląskiej zakorkowała się cała Królewiecka i Pilczycka do skrzyżowania z Hutniczą. Tu auta bardziej stoją niż jadą. - Podjeżdżam 5-10 metrów i stoję 3 minuty - żali się Michał Woźniakowski z zielonego forda. - To absurd - dodaje. Kierowcy skarżą się, że na ten ogromny korek bardzo duży wpływ ma sygnalizacja świetlna na skrzyżowaniu Pilczyckiej i Górniczej. - Cykl jest za krótki. Te światła blokują przejazd. Tu przejeżdża tylko kilka aut. Reszta stoi - mówią. - Koło stadionu nic się nie dzieje, a już zamknęli drogę! Kto to wymyślił - dodają oburzeni.

    Autobusy miejskie jadące Pilczycką są prawie puste. Nieliczne osoby decydują się nimi jechać. Większość ludzi idzie pieszo. Pan Andrzej Marczyński, jak zobaczył korki, postanowił z autobusu wysiąść. - Szybciej doszedłem od Biedronki na początku Królewieckiej, niż dojechało 403, którym jechałem - mówi i zastanawia się, kto zapłaci za spóźnienia tych wszystkich ludzi.

    Czytaj także

      Komentarze (376)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      a rzecznik wiedział wcześniej

      m (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2

      wszyscy zaskoczeni blokadą al. Śląskiej a rzecznik prasowy stadionu 12.05 o 8.23 na twiterze zamieścil informację, że aleja bedzie zamknięta od 6 rano

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      konsekwencje dla urzędników

      maja (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 9 / 3

      Tysiące wrocławian w korku...a na stadionie nic się nie działo. O 6 rano? Żadnej informacji! Spóźniłam się 1.30h do pracy! Osoba, która podjęła tą decyzję, z magistratu, powinna zostać zwolniona.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      banda narzekaczy

      grey (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 18 / 15

      Polacy to taki naród, któremu nigdy nie dogodzisz...

      Wyścig we wtorek? Źle, przełożyć na niedzielę. Jak za parę miesięcy będzie maraton w niedzielę, to się okaże, że ten dzień też nie może być, bo...rozwiń całość

      Polacy to taki naród, któremu nigdy nie dogodzisz...

      Wyścig we wtorek? Źle, przełożyć na niedzielę. Jak za parę miesięcy będzie maraton w niedzielę, to się okaże, że ten dzień też nie może być, bo ciężko na zakupy pojechać...

      Naprawdę, smutne życie mają ludzie, którzy nie potrafią sobie poradzić z kilkugodzinnymi utrudnieniami.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      kosztowny pomysł

      sed (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 11 / 5

      Nie przez kolarzy ale przez kuriozalny pomysł by etap tego "wyścigu" organizować w dzień powszedni. Jak widać organizator wyścigu nie liczył się z kosztami, także kosztami postojów w korkach...rozwiń całość

      Nie przez kolarzy ale przez kuriozalny pomysł by etap tego "wyścigu" organizować w dzień powszedni. Jak widać organizator wyścigu nie liczył się z kosztami, także kosztami postojów w korkach tysięcy wrocławian. Pomysł naszego ministra spraw zagranicznych jest wyjątkowo kosztowny, organizować wyścig w 4 krajach, po jednym etapie w kazdym to naprawde wyrzucanie pieniędzy. Można przeciez bylo zrobić wyścigi po kolei w każdym z krajów. Ale my jesteśmy bogaci, co tam koszty..zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Al. Śląska

      kierowca (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 12 / 1

      Przyczyną tak wielkiego korka nie było zamknięcie Al. Śląskiej tylko:
      1. Brak informacji o wyścigu np. w Gazecie Wrocławskie,
      2. Brak informacji dla kierowców jadących od strony Kozanowa o...rozwiń całość

      Przyczyną tak wielkiego korka nie było zamknięcie Al. Śląskiej tylko:
      1. Brak informacji o wyścigu np. w Gazecie Wrocławskie,
      2. Brak informacji dla kierowców jadących od strony Kozanowa o zamknięciu al. Śląskiej (dojazdu do autostrady). Jeśli taka informacja by była korek by był niewiele większy niż zwykle. W praktyce bardzo duża ilość samochodów dojeżdżała do ronda i nie mogąc zjechać w al. Śląską kierowała się ponownie w stronę Kozanowa.
      3. Niezrozumiała jest także bardzo duża ilość samochodów tablicami np. Środy Śląskiej. Dlaczego ci kierowcy nie korzystają z ul. Kosmonautów i Lotniczej? Przecież ulica Królewiecka i Pilczycka została tak zaprojektowana bo podobno nie obsługuje ruchu tranzytowego (jakiś czas temu Gazeta Wrocławska zbierała nawet podpisy w sprawie poszerzenia tych ulic).
      Gdyby kierowcy wymienieni w pkt. 2 i 3 pojechali bezpośrednio do ul. Lotniczej nie byłoby żadnych utrudnień w ruchu.
      zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      ile razy jeszcze zmienicie tytuł tego samego artykułu?

      WRRR (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 19 / 2

      nabijanie odsłon i robienie sensacji.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      i bardzo dobrze!

      . (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 18 / 13

      nie wszystko sie kreci wokol tych choler*ych samochodow, tylko ze korki ble ble, postali w korkach i nic sie nie stalo, troche by tylek ruszyli bo im brzuchu przyrosna do auta

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Do Pani Elwiry Nowak - zastępcy dyrektora Wydziału Inżynierii Miejskiej

      zuzii3 (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 20

      Komu potrzebny jest dowód w postaci fotografii uwieczniający zamknięcie al. Śląskiej dwie godziny przed czasem? Ciekawe jak miałabym udowodnić, że zdjęcie zostało zrobione np. o godzinie 7:00. Po...rozwiń całość

      Komu potrzebny jest dowód w postaci fotografii uwieczniający zamknięcie al. Śląskiej dwie godziny przed czasem? Ciekawe jak miałabym udowodnić, że zdjęcie zostało zrobione np. o godzinie 7:00. Po co komu fotografia, skoro jest tysiące naocznych świadków (np. kierowcy). Przejeżdżając obok stadionu widziałam ochroniarzy, którzy stali i pilnowali tak na prawdę nie wiem czego, skoro peleton kolarzy we Wrocławiu miał być po południu. Ochroniarze też są świadkami całej sytuacji (ktoś przecież ma imienną listę tych ochroniarzy) - nie trudno jest do niej dotrzeć. Widzieli korek i widzieli znaki informujące o zamknięciu al. Śląskiej. No ale, skoro magistrat ma w .......... Wrocławian, to będzie twierdził, że trudno jest udowodnić wcześniejsze zamknięcie al. Śląskiej. A może ten kto zadecydował o wcześniejszym zamknięciu al. Śląskiej, to jakiś znajomy lub rodzina kogoś z magistratu - i wszystko jasne.zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      ?

      Aga (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 7 / 3

      Mam SMS od męża o 6:40, że mam nie jechać Królewicką, bo al.Śląska jest zamknięta i nie wyskoczę na AOW. Czy SMS z datą otrzymania może być dowodem?

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Wiocha kolarska

      po co ? (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5

      Utrudnienia wczorajszego dnia były tragiczne. Zamykanie ulicy przed czasem bez prawne, al. Śląska nie służy tylko do obsługi imprez, ale także do obsługi obwodnicy -.- Przecież z jadąc obwodnicą...rozwiń całość

      Utrudnienia wczorajszego dnia były tragiczne. Zamykanie ulicy przed czasem bez prawne, al. Śląska nie służy tylko do obsługi imprez, ale także do obsługi obwodnicy -.- Przecież z jadąc obwodnicą dostajemy się do centrum. Ciekawe jakby tak inne ul. zamknęli tym co uważają że ni było utrudnień to my byśmy się pośmiali. Po za tym czas pracy to nie czas zabawy prosta zasada ! zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      byłem i widziałem

      rolo (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 13

      To głupota zamykać od rana ulicę. Wystarczyło zamknąć na godzinę przed końcem. Finisz nie musiał kończyć się nawrotem a cały wyścig można było zakończyć na esplanadzie. Wystarczyło pomyśleć....rozwiń całość

      To głupota zamykać od rana ulicę. Wystarczyło zamknąć na godzinę przed końcem. Finisz nie musiał kończyć się nawrotem a cały wyścig można było zakończyć na esplanadzie. Wystarczyło pomyśleć. Atrakcje były spore, publiki mało a na koncercie Lao Che raptem garstka ludzi. Głupio bo koncert świetny i darmowy. Widać miasto zamiast dbać o wizerunek sprawnie zarządzanego wybrało wariant "my tu rządzimy". A wybory niedługo i to MY BĘDZIEMY WYBIERAĆ. Dudi odejdź wstydu sobie oszczędźzwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama