Jerzy Dudek wpadnie na Dolny Śląsk. Pograć w golfa [ROZMOWA]

    Jerzy Dudek wpadnie na Dolny Śląsk. Pograć w golfa [ROZMOWA]

    red. JG

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    - Piłka i golf? Oba sporty świetnie kształtują charakter, w szczególności koncentrację i opanowanie w trudnych sytuacjach. Cechą wspólną jest też trawiaste podłoże, na której toczy się rywalizacja, ale moim zdaniem pola golfowe są o wiele piękniejsze niż stadiony - mówi Jerzy Dudek, który jest ambasadorem rozgrywanego na Dolnym Śląsku turnieju Faldo Series Poland Championship.
    Jerzy Dudek wpadnie na Dolny Śląsk. Pograć w golfa [ROZMOWA]

    ©fot. materiały prasowe

    Zdecydował się Pan zostać ambasadorem turnieju Faldo Series Poland Championship 2014, który w sierpniu zorganizowany zostanie na polu golfowym w podwrocławskim Brzeźnie. Dlaczego?
    Przede wszystkim, cieszę się, że w ogóle powstał pomysł zorganizowania turnieju takiej rangi w Polsce. Kiedy rozmawiałem z Krzysztofem Gradeckim (właścicielem Gradi Golf Club na którego polu zostanie rozegrany turniej – przyp. JG) o tej inicjatywie, zauważyłem ogromną pasję, z jaką opowiadał o turnieju, jego atmosferze i poziomie rywalizacji.
    To miło, że ktoś bezinteresownie myśli w naszym kraju o sportowej przyszłości młodych ludzi. Sam prowadzę szkółkę piłkarską As Progres w Krakowie i wiedząc, jak ważne jest stwarzanie szans na fizyczny i mentalny rozwój młodzieży, zgodziłem się bez wahania, aby wesprzeć ten projekt.

    CZYM JEST Faldo Series Poland Championship 2014

    Jest Pan kojarzony, co zrozumiałe, przede wszystkim z bogatą karierą piłkarską. Jak więc zamierza Pan zachęcać młodych ludzi akurat do uprawiania golfa?
    Golf należy przybliżyć wielu Polakom. Nie tylko tym najmłodszym. Na świecie uchodzi on za popularny sposób spędzania wolnego czasu i wierzę, że podobnie może być u nas. Dużo mówi się o potrzebie budowy boisk, lodowisk czy kortów tenisowych. Być może nadszedł już czas, aby poważnie porozmawiać również o orlikach „golfowych”. Ta dyscyplina, uchodząca powszechnie za sport dla dżentelmenów, uczy nie tylko kultury zachowania, precyzji czy koncentracji, ale także daje niesłychaną frajdę. Trzeba więc zrobić wszystko, aby ułatwić do niej dostęp i uświadomić młodym ludziom i ich rodzicom, że wbrew pozorom nie jest to drogi sport.

    Golf i piłka nożna to dyscypliny znajdujące się na dwóch biegunach, zarówno jeśli chodzi o popularność, jak i ogólną charakterystykę gry. Można dostrzec między nimi pewne podobieństwa?
    Największe podobieństwa dostrzegam w sferze mentalnej. Oba sporty świetnie kształtują charakter, w szczególności koncentrację i opanowanie w trudnych sytuacjach. Cechą wspólną jest też trawiaste podłoże, na której toczy się rywalizacja, ale moim zdaniem pola golfowe są o wiele piękniejsze niż stadiony (uśmiech).

    Czy w trakcie turnieju Faldo Series Poland Championship 2014 kibice będą mogli zobaczyć Pana „przy dołku”?
    Zrobię wszystko, co w mojej mocy, aby tak się stało. Chcę nie tylko pojawić się i być może obejrzeć w akcji następców Nicka Faldo czy Tigera Woodsa, ale również samemu sprawdzić swoje umiejętności na wymagającym polu Gradi Golf Club. Nie umiem być blisko pola golfowego i nie rozegrać przynajmniej jednej rundy. To silniejsze ode mnie, tak jak w przeszłości, kiedy jako mały chłopiec musiałem koniecznie zobaczyć boisko lub stadion, w każdej miejscowości, w jakiej się znalazłem.

    Jest Pan jednym z najbardziej znanych propagatorów golfa w Polsce. Jaką ma Pan receptę na dalszy rozwój tej dyscypliny w naszym kraju?
    Takie turnieje jak Faldo Series Poland Championship pokazują, że powoli idziemy do przodu, ponieważ na pierwszym miejscu stawiamy wychowywanie przyszłych pokoleń. Jednak, żeby zanotować znaczący postęp, potrzeba czegoś więcej. Rozwój bazy pól publicznych czy budowa wspomnianych orlików „golfowych” to duże wyzwanie, ale myślę, że gra jest warta świeczki.
    Takie obiekty byłyby świetnym bodźcem dla młodych zawodników i pozwoliłyby im trenować znacznie bliżej domu.

    Jak ocenia Pan szansę na udział reprezentanta Polski w niedalekiej przyszłości w zawodach rangi Masters lub w igrzyskach olimpijskich?
    Obecnie polskim zawodnikom jest niezwykle ciężko przebić się do najważniejszych turniejów. Podobnie jak w przypadku piłkarzy - im większa konkurencja i to na wysokim poziomie w kraju, tym większe szanse na sukces międzynarodowy. W tej dyscyplinie kluczowa jest odporność psychiczna, ponieważ często od jednego uderzenia zależy końcowy wynik, a sferę mentalną można zbudować wyłącznie podczas rywalizacji z najlepszymi. Mam jednak nadzieję, że będę mógł kiedyś podziwiać Polaka w Masters i dlatego zachęcam do wspierania takich inicjatyw, jak turniej Faldo Series Poland Championship 2014. To tam zaczyna się wielki golf.

    >

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama