Trener juniorów młodszych Śląska: Z derbami jest kłopot

    Trener juniorów młodszych Śląska: Z derbami jest kłopot

    Jakub Guder

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Z Markiem Kowalczykiem, trenerem juniorów młodszych Śląska Wrocław, o jego drużynie rozmawia Jakub Guder
    Trener juniorów młodszych Śląska: Z derbami jest kłopot

    ©fot. Tomasz Hołod

    Pańska drużyna miała rewelacyjny początek rozgrywek w Centralnej Lidze Juniorów. Przez kilka kolejek byliście liderami.
    Zespół zaczął fajnie funkcjonować. Podoba mi się stały postęp w ich grze, boiskowe zachowania. Oczywiście nie ukrywam, że każdy chce wygrywać. Obecnie mamy pięć punktów straty do Zabrza i w zapasie mecz z nimi u siebie. Wystarczy zatem, że wygramy, a oni jeden mecz zremisują... Najważniejszy jest jednak rozwój naszych zawodników. Piłka juniorska to jeden wielki okres przygotowawczy do gry w seniorskiej drużynie.

    W ostatnich dwóch meczach zanotowaliście dwie porażki. Pewnie bardziej boli ta ostatnia - 3:6 z Zagłębiem w Lubinie.

    Wygraliśmy trzy poprzednie mecze z Zagłębiem. W mojej opinii rywale zagrali bardzo dobre zawody. My popełniliśmy proste błędy. Już na początku straciliśmy gola po stałym fragmencie. Po 10 min było już 0:2, a zaraz po tym, gdy zdobyliśmy bramkę kontaktową, to gospodarze uderzeniem z dystansu podwyższyli na 3:1. Zawsze jednak ciekawa jest analiza takich spotkań, bo pokazuje nasze słabsze strony.

    W juniorach derby są tak samo ważne, jak w ekstraklasie?
    Muszę przyznać, że to jest duży problem dla trenerów. Na tym poziomie większość młodych piłkarzy to wrocławianie, którzy prywatnie oczywiście kibicują swojemu zespołowi. W Zagłębiu też tak jest. Zatem od początku derby to dla nich bardzo ważny mecz. Na szczęście po utworzeniu Centralnej Ligi Juniorów (CLJ) takich spotkań jest więcej. Gramy na przykład cztery spotkania z ekipami z Górnego Śląska, które zawsze pokazują charakter na boisku.

    Gdy już wspomina Pan o CLJ - to jak Pan ocenia ten projekt?
    To bardzo dobry pomysł. Niby na poziomie juniorskim szkolenie jest podobne, ale konfrontujemy się mimo wszystko z różnymi stylami. Gramy 6-8 meczów na naprawdę dobrym poziomie, nie tylko z przeciwnikami z Dolnego Śląska. Trzeba się otwierać na świat. Stąd mamy na przykład co pół roku spotkania z Legią Warszawa. W przyszłym sezonie juniorzy starsi mają w Polsce utworzyć dwie ligi - wschodnią i zachodnią. Dzięki temu będziemy mogli grać z Pogonią Szczecin czy Lechem Poznań. Ten system idzie w dobrym kierunku.

    Część Pana piłkarzy w następnym sezonie będzie już juniorami starszymi. Pan nadal będzie trenerem tej drużyny?
    W tej chwili pod swoją opieką mam piłkarzy z roczników 1997-1999 i faktycznie najstarsi będą już za rok juniorami starszymi. Wiadomo jednak, że w obecnym futbolu nie gra się teraz rocznikami, tylko dobiera się piłkarzy przede wszystkim ze względu na ich umiejętności. Chciałbym prowadzić dalej tę drużynę, ale te decyzje są jeszcze przed nami. Są nowi właściciele, a większość z trenerów Akademii Śląska umowy ma do końca czerwca. Ja również. W tej chwili spokojnie pracuję, żeby przygotować jak największą liczbę piłkarzy do gry w pierwszej drużynie, chociaż wiadomo, że to zależy od wielu czynników. Pamiętajmy jednak, że potrzebne jest też zaplecze dla niższych lig w regionie.

    Wie już Pan, jakie będą zmiany w akademii po 30 czerwca? Rozmawiał Pan z trenerem Tadeuszem Pawłowskim?
    Trener wielokrotnie podkreślał, że chciałby bazować na Polakach. Najfajniej, gdyby byli to Polacy z regionu. Z obecnym szkoleniowcem WKS-u znam się od 20 lat. Obaj graliśmy z siódemką na plecach, mijaliśmy się na klubowych korytarzach. On zna tematy młodzieżowe doskonale, w Austrii pracował z podobnymi rocznikami jak ja. Na pewno będzie tym wszystkim w przyszłości sterował. Chcielibyśmy, by jeden-dwóch piłkarzy z każdego rocznika ocierało się o pierwszy zespół, a wkrótce ktoś zadebiutował w lidze. Ostatnio nie było z tym najlepiej.
    Rozmawiał JG

    >

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      .

      . (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      To ten Kowal, co grał w Czechach?

      Gry On Line - Zagraj Reklama