Zaprawdę, powiadam wam, nie zlituje się sędzia nad tymi,...

    Zaprawdę, powiadam wam, nie zlituje się sędzia nad tymi, którzy ze ścieżki cnoty skręcili do go-go

    Janusz Michalczyk

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Nie posiadałem się z radości na wieść, że we wrocławskim Rynku otworzą już drugi klub go-go na najwyższym poziomie. Jak powszechnie wiadomo, w tych lokalach klienci relaksują się przy alkoholu, pasąc oczy widokiem roznegliżowanych tancerek, m.in. wijących się zmysłowo wokół rury i epatujących w stopniu maksymalnym damską seksualnością. Na specjalne życzenie, po wysupłaniu 120 zł, można mieć prywatny pokaz w zacisznym pomieszczeniu, choć podobno bez dotykania. Jednym słowem - raj dla bogaczy.
    Zaprawdę, powiadam wam, nie zlituje się sędzia nad tymi, którzy ze ścieżki cnoty skręcili do go-go

    ©fot. Polskapresse

    Szastanie forsą zaczyna się już przy wejściu (30 zł na dzień dobry), a potem wydatki narastają w tempie lawinowym, bo na przykład za jeden drink dla tancerki (a któż odmówi kilku szklaneczek pracującej w pocie czoła miłej damie?) kasują niemal stówkę, aż do prawdziwego szaleństwa z szampanami za 15 tys. zł.Jak widać, jest to rozrywka na światowym poziomie, dostępna od niedawna w kilku polskich miastach, co potwierdza informacje statystyczne o szybko rosnącej stopie życiowej naszych elit.
    Jak zawsze w przypadku prawdziwego sukcesu, i tym razem znaleźli się zawistnicy, szkalujący dobre imię inicjatorów przedsięwzięcia. Mianowicie pojawili się klienci, którzy uporczywie twierdzili, że po wypiciu jednego drinka tracili świadomość, a po jej odzyskaniu trzymali w dłoni rachunek opiewający na kilkanaście tysięcy złotych.
    Rekordzista zapłacił niemal milion złotych (służbową kartą bez limitu), bo w licznym gronie przyjaciół bawił się w takim lokalu 16 godzin. O dziwo, po wytrzeźwieniu poszedł do sądu, ponieważ poczuł się oszukany. Poznański sąd orzekł jednak, że nikt nie złamał prawa, a facet wiedział, co robi, bo 40 razy przez nikogo nie przymuszany wbijał numer PIN, zatwierdzając kolejne transakcje.

    Widać w tym wielki szacunek dla wolnej woli człowieka. Nie powinno zaskakiwać nikogo, że właściciel firmy prowadzącej te kluby przedstawia się w mediach jako osoba głęboko wierząca. Broń Boże, nie żaden cyniczny oszust, wiodący na pokuszenie. Do głowy przychodzi myśl o współczesnym Janosiku, który zabiera co nieco bogatym (co jest dobrze udokumentowane), po czym prawdopodobnie przekazuje kokosowe zyski, jako osoba autentycznie wierząca w zbawienie, na utrzymanie sierocińców i podobnie szczytne cele (to już moje domysły).

    Nie ma co dłużej owijać w bawełnę - każdy osobnik poszukujący erotycznej ekscytacji, delektujący się grzesznym rozpasaniem, świdrujący wzrokiem zakamarki kobiecego ciała zasługuje po trzykroć na to, by opróżniono mu kieszenie i wyzerowano konto. Żałośnie brzmią tłumaczenia rzekomych ofiar, że wpadli do takiego lokalu tylko z ciekawości. Próżno sugerują oni, że coś im dosypano do alkoholu i że tancerki stosują psychologiczne sztuczki z morderczą skutecznością. Prawda jest taka, że straciliście moralny azymut i najbardziej rajcuje was widok gołego tyłka. W zdeprawowanym świecie, nie bez powodu zwanym cywilizacją śmierci, za nic macie tradycyjne wartości, jak popołudniowy grill z teściami czy gra w kometkę z oderwanymi od komputera dziećmi.

    Jako się rzekło, człowiek ma wolną wolę. Zatem jest i dla was ratunek, o co modlę się razem z głęboko wierzącym właścicielem klubów go-go.

    Czytaj także

      Komentarze (3)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      gosc

      saj (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      wiecej takich-głupich nie sieja

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Bzdury. Czy standardem handlowym jest wciskanie klientom "Uznania długu" Panie Michalczyk?

      zed (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 7 / 5

      Sąd akurat zachował się typowo po polsku i wg standardów naszego zawisłego od własnego braku rozumu sądownictwa. Kontekst tego działania jest szersz i trzeb abyć idiotom by tego nie widzieć.Wszyscy...rozwiń całość

      Sąd akurat zachował się typowo po polsku i wg standardów naszego zawisłego od własnego braku rozumu sądownictwa. Kontekst tego działania jest szersz i trzeb abyć idiotom by tego nie widzieć.Wszyscy z kleintów Cocomo, któych okradziono (tak - okradziono, wyłudzono) mieli wcisnięte w kieszenie papierki o rzekomym uznaniu długu.

      Czy standardem handlu i gastronomii polskiej jest Panie Michalczyk posiadania na zapeczu gotowych druków "Uznania długu",które następnie w tajemniczych okolicznosciach znajduje się w portfelach osób, które "rzekomo świadomie" kupowały na pęczki szampany za 15 tysięcy PLN????
      zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Do utraty moralnego azymutu

      jacenty (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 7 / 4

      Nie miej innych bogów
      Prócz kobiecych nogów.
      amen

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama