Wiwat Wielki Związek Radziecki

    Wiwat Wielki Związek Radziecki

    Paweł Zarzeczny

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Sezon futbolowy zawsze kończy się tak samo. Słabi dziennikarze wręczają nagrody jeszcze słabszym piłkarzom, no i wszyscy mogą udać się na mniej więcej miesięczne wakacje. I kto za to płaci? Pan płaci, Pani płaci, My płacimy - Społeczeństwo!
    Wiwat Wielki Związek Radziecki
    Wszelako sport jest w naszej części świata forpocztą rozwoju. Wszystko to z powodów jak najbardziej ekonomicznych. Otóż jest w Europie ze dwieście tysięcy dźwigów, dwa miliony koparek i asfalciarek, no i one niczego już nie mają do zbudowania. Hiszpania zbudowana, Niemcy z Anglią także, nawet NRD pozbyła się słynnych z Wyścigu Pokoju kocich łbów i śliskiej kostki - zatem: Drang nach Osten - Marsz na Wschód! Teraz Euro 2012 w Polsce i na Ukrainie, za chwilę zimowe igrzyska w Soczi, a potem mundial w Moskwie na stadionie Lenina! "Niech żyje Wielki Związek Radziecki!" - napisał mi radosnego SMS-a Michał Listkiewicz, no i jest to racja, jest wielki, nikt nawet nie próbuje go lekceważyć (gdy jeszcze niedawno uważano, że nie potrafią tam zrobić niczego poza maszynką do mięsa).

    Więc już kolejny mundial u naszych granic, zatem na pewno z zachodu na wschód pobiegną wreszcie te wyczekiwane autostrady, powstaną dworce i lotniska, oby również toalety, boiska... Tak działa niewidzialna ręka rynku. Znajomy budowniczy tłumaczy to również praktycznie: "Łapówka w naszym świecie to zwykle piętnaście procent kontraktu. Jeżeli Euro 2012 kosztować będzie oba nasze kraje po 30 miliardów złotych, no to prowizja wynosi... miliard euro, w każdym kraju! I to są faktyczne łapówki, a nie jakieś tam dziesięć milionów euro, o czym piszą gazety. Łapówki przy przetargach idą w miliardy! No, jeśli tak jest faktycznie, no to i ja zakrzyknę, że, uff, Wielki jest Związek Radziecki!

    Te łapówki sportowo-budowlane to niestety fakt, ale ponieważ akurat rozbuduje się przy okazji Polska - niekoniecznie przyłączyłbym się do grona potępiających. Ale za cholerę nie potrafię zrozumieć, co można rozbudować w Katarze i po co? Ten kraik (KRAIK) próbował już robić sport, kupując w sposób ordynarny pływaków i lekkoatletów. Chciał i piłkarzy - za milion euro do kadry Kataru dołączyć miał król strzelców Bundesligi Ailton (super chłopak, za jedną z pensji kupił swojej wiosce w Brazylii 350 krów i byków, żeby mieli co jeść, to dopiero gest!). Ale FIFA ogłosiła wtedy, że kupczyć narodowością nie wolno, nawet za milion. Hm, za milion nie. Ale co byście powiedzieli za miliard?

    Niech żyje Wielki Związek Radziecki! I Księstwo Kataru! Są takie chwile w życiu, że żałuję, iż nie jestem członkiem Komitetu Wykonawczego FIFA.

    Czytaj także

      Komentarze (2)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      procenty

      Misio (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 18 / 15

      Niech sprytny autor raz jeszcze przeliczy te procenty

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      ryyynio rzecze hejka

      ryynio (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 15 / 11

      podobno chodzi o uklon w strone krajów arabskich, obok Egipt, i Irak wielkie kraje pilkarskie, a nie zorganizuja bo go nie stac...
      lub ze wzgledu na terroryzm

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama