Warto zaglądać do Kodeksu

    Warto zaglądać do Kodeksu

    Katarzyna Kozłowska

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    To była korupcja polityczna, podobnie jak z taśmami pani Renaty Beger - komentował aferę senatora Ludwiczuka poseł Jarosław Gowin. - Korupcji politycznej w tym nie ma, co nie usprawiedliwia w żaden sposób - mówił o tej samej sprawie marszałek Sejmu Grzegorz Schetyna.
    Katarzyna Kozłowska

    Katarzyna Kozłowska ©Polskapresse

    Obaj politycy odnosili się do nagrania ujawnionego przez sztab kandydata na prezydenta Wałbrzycha Mirosława Lubińskiego z Wałbrzyskiej Wspólnoty Samorządowej (WWS). Na nagraniu słychać, jak senator Platformy Obywatelskiej Roman Ludwiczuk wspierający w wyborach na prezydenta Wałbrzycha kandydata PO Piotra Kruczkowskiego, człowieka z konkurującego sztabu, by przeszedł na jego stronę. - Nie do Egiptu, gdzie indziej powiedziałem, powiedziałeś, że chciałem cię wysłać z Alą... - mówił Ludwiczuk do Longina Rosiaka, radnego WWS. Okraszony niewybrednymi słowami dialog mieliśmy wszyscy nieprzyjemność czytać wczoraj na wszystkich portalach internetowych.


    Nie dziwi mnie, że co jakiś czas wybuchają podobne afery z udziałem polityków i że musimy obszernie zaznajamiać się z gwarą Rycha i Mira (afera stoczniowa), wpływami Ryby (afera gruntowa), pasjami motoryzacyjnymi parlamentarzystów ("firanki" w aucie dla posła Pęczaka, bohatera Orlengate) niekompetencją urzędników Agencji Rozwoju Przemysłu, którzy nie wiedzą, kto staje do przetargów, które prowadzą (afera stoczniowa). "Spokojnie, to tylko demokracja" - napisałby śp. Maciej Rybiński. Fakt ujawniania nieprawidłowości oznacza, że demokracja funkcjonuje, bo działają w niej mechanizmy wzajemnej kontroli.

    Dziwi mnie natomiast, że do podobnych spraw - choć było ich już tak wiele - wciąż podchodzimy ze świeżością niemowlaka, o czym świadczą wspomniane przeze mnie komentarze ważnych polityków do afery senatora Ludwiczuka. Wszystkim tym, którzy w sprawie senatora Ludwiczuka udają Greka, polecam najmocniej stronę: www.antykorupcja.gov.pl

    Dlaczego w pierwszych godzinach po ujawnieniu podobnych historii deliberujemy, czy mieliśmy, czy też nie mieliśmy do czynienia z korupcją? Rozumiem rozprawianie o tym, czy potwierdzą się zarzuty, wszak zgodnie z prawem niewinny jest ten, komu nie udowodniono winy. Niemniej, jeśli okaże się, że głos senatora Ludwiczuka nie jest głosem ufoludka, trzeba będzie jasno powiedzieć: propozycje, które składał Longinowi Rosiakowi, to oferta korupcyjna.

    Kolejny akapit mojego komentarza dedykuję wszystkim funkcjonariuszom publicznym oraz licznym komentatorom: szanowni państwo, otwórzcie Kodeks karny i przeczytajcie artykuły od 228 do 231 oraz 250a i 296b. Myślę, że pozbędziecie się niepotrzebnych wątpliwości. Gdyby Kodeks karny okazał się jednak za mało przekonujący - inne akty prawne znajdziecie szybko na stronie: www.antykorupcja.gov.pl. Powtarzam: www.antykorupcja.gov.pl. I jeszcze jedno: zacznijmy rozmawiać o tym, jak zapobiegać takim zachowaniom, zamiast udawać Greka.

    * Po skandalu Roman Ludwiczuk odszedł z PO
    *Senator Ludwiczuk zapłacił za swoje gadulstwo i wulgaryzmy

    Czytaj także

      Komentarze (6)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Czy aby nie zapomniała Pani....

      Czytelnik (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 18 / 19

      ... że są takie różne instytucje, co to mają za istotę swojego istnienia nie tylko zaglądanie do kodeksów, ale wręcz posługiwanie się nimi na codzień?

      Ich pracownicy są właśnie tymi...rozwiń całość

      ... że są takie różne instytucje, co to mają za istotę swojego istnienia nie tylko zaglądanie do kodeksów, ale wręcz posługiwanie się nimi na codzień?

      Ich pracownicy są właśnie tymi funkcjonariuszami publicznymi, do których podstawowych obowiązków należy nie "rozprawianie", tylko stosowanie kodeksowych przepisów w praktyce.

      "Ważni politycy" i "komentarorzy" mogą - przepraszam za wyrażenie pleść, co im ślina na język przyniesie. Między innymi na tym polega wolność słowa.

      Martwi więc - w każdym razie mnie - nie to, co oni mówią, lecz to, że ci, którzy powinni natychmiast podjąć działania, coś się spóźniają.

      zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      O innej aferze, dotykajacych wiekie rzesze obywateli

      Zdisiek (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 23 / 12

      Listopad 2010 r.
      Potrzebny jest Urząd Ochrony Obywateli.

      Po 1989 roku mieliśmy zalew oszukańczych ofert pracy sprzedaży produktów, łańcuszków i finansowych piramidek. Bardzo często ofiarami...rozwiń całość

      Listopad 2010 r.
      Potrzebny jest Urząd Ochrony Obywateli.

      Po 1989 roku mieliśmy zalew oszukańczych ofert pracy sprzedaży produktów, łańcuszków i finansowych piramidek. Bardzo często ofiarami oszustw były osoby: biedne, bezrobotne. Przez lata nie było reakcji ze strony państwa. Żadne jego organy nie reagowały na oszukańcze, pseudo wolnorynkowe praktyki. Nie powstała żadna komórka zwalczająca nieuczciwe rynkowe działania. Dziś po upływie dwóch dekad nadal jesteśmy atakowani przez nieuczciwych oferentów. Bogate firmy telewizyjne, telefonii komórkowej atakują nas obrzydliwie natrętnymi ofertami wzięcia udziału w loteriach, konkursach. Firmy telefoniczne potrafią codziennie przysłać do jednego klienta nawet kilkadziesiąt SMS-ów tak sformułowanych jakby prawdopodobieństwo wygranej w konkursie zbliżało się do pewności. Nie dość tego, nawet po wysłaniu sms-u z numerem, który ma blokować przysyłanie takich ofert, są one nadal przesyłane do abonentów. Firmy telefoniczne są tak bezczelne, że naliczają abonentom koszty wysyłanych do nich sms-ów z loteryjnymi ofertami nawet gdy ci na nie reagują. Czy nie można ukrócić wyciągania pieniędzy od klientów takimi nachalnymi, nieuczciwym i złodziejskimi metodami stanowiąc odpowiednie prawo i uruchamiając odpowiednie działania organów, których zadaniami powinna być ochrona obywateli przed nieuczciwymi rynkowymi praktykami? Mamy sporo różnych komórek mających czuwać nad bezpieczeństwem państwa, zwalczających przestępczość. Czy któreś z nich zajmie się obroną obywateli przed nieuczciwymi działaniami firm?

      http://zdizek.blog.onet.plzwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      ukąszenie komara

      łodzianka (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 21 / 18

      Z tego tekstu przebija dydaktyka oraz idealizm połączony z naiwnym buntem przeciwko otaczającemu światu polityki. To za mało na poruszenie elit politycznych, które mają skórę nosorożca.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      A gdyby Lipinskiemu w tym hotelu udalo sie,,przekonac,, Beger?

      ben (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 23 / 18

      Gdyby Samoobrona wtedy przeszla pod sztandary PiSu a Lepper z Maksymiukiem zostali sami, to mielibysmy calkiem inna sytuacje polityczna w Polsce.- Rzad Kaczynskiego by przetrwal nastepne dwa lata,...rozwiń całość

      Gdyby Samoobrona wtedy przeszla pod sztandary PiSu a Lepper z Maksymiukiem zostali sami, to mielibysmy calkiem inna sytuacje polityczna w Polsce.- Rzad Kaczynskiego by przetrwal nastepne dwa lata, nie byloby wsadzania Leppera do wieziena, nie byloby sprawy Kaczmarka, a w tym czasie Tusk mogl tez stracic czesc poparcia i znalezc sie za burta. Malo gramotni dziennikarze nazywaja kprupcja targi stanowiskami a to jest podstawa powstawania wszelkich koalicji. Najgorsze jest dac sie na tym przylapac - wtedy to juz koniec, korupcja, bezecenstwo, czrna mogila.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      "W skorumpowanym panstwie wiele jest praw"

      We the People (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 22 / 22

      Pani Katarzyna napisala dobry tekst, z duza doza logicznego myslenia.
      Brawo !
      P.S.
      Ten Ludwiczuk jest obrzydliwie oblesnym typem. Podejrzewam, ze mamy wiecej takich "senatorow" i "poslow".

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Nareszczcie rozsądnie

      Tomek32Kraków (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 16 / 22

      W końcu konkretna i rozsądna wypowiedź. Dodałbym tylko, że należałby także zwalczać w wypowiedziach polityków zwrot "korupcja polityczna" i zastąpić go jednym słowem "korupcja". Daje lepszy efekt i...rozwiń całość

      W końcu konkretna i rozsądna wypowiedź. Dodałbym tylko, że należałby także zwalczać w wypowiedziach polityków zwrot "korupcja polityczna" i zastąpić go jednym słowem "korupcja". Daje lepszy efekt i nie jest rodzajem eufemizmu (moim zdaniem).
      I jeszcze jedno do Pani Kozłowskiej - tym wpisem potwierdziła Pani tezę Stanisława Ulama, że to co naprawdę ważne da się ująć w 50 słowach.
      Pozdrawiam!zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama