Jedni myją okna, drudzy trzepią dywany, inni zaś biorą się...

    Jedni myją okna, drudzy trzepią dywany, inni zaś biorą się za wiosenne porachunki z władzami

    Grzegorz Chmielowski

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Nie podzielam pesymizmu Roberta Prystroma z Jeleniej Góry, który mówi, że co prawda długo już tu żyjemy, ale własnych tradycji lokalnych nie stworzyliśmy. No i wciąż jesteśmy jakby przejazdem, narzeka prezes stowarzyszenia Nasze Miasto. Oj, nie jest tak źle, panie prezesie. Wystarczy tylko przejrzeć kalendarze uroczystości. Albo zajrzeć do Świeradowa-Zdroju.
    Jedni myją okna, drudzy trzepią dywany, inni zaś biorą się za wiosenne porachunki z władzami

    ©fot. Paweł Relikowski

    Tam stróże porządku mają swój lokalny zwyczaj: mnożą patrole przed szpitalem Wacław w dniach wymiany turnusów. No i kuracjusze płacą mandaty, bo wjeżdżają tam z ciężkimi walizami na zakazie. A jakież mnóstwo tradycji i zwyczajów dziadowie i ojcowie pomieszali po wojnie. Inni mogą nam pozazdrościć kolorów strojów ludowych, smaków potraw, dźwięków muzyki, procentów w napitkach i czego tam jeszcze. Co wieś, co miasto, to inaczej. A nie 120 kilometrów kurpiowskich wycinanek. A propos tradycji... To właśnie pora porządki robić.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama