Kiedy się ma do wyboru Janusza Palikota, który nie tak dawno zarzekał się, że 6 grudnia złoży poselski mandat, ale zmienił zdanie, bo 6 grudnia przyjeżdża do Polski prezydent Rosji, a ten zabierze Palikotowi całą widownię, co w interesie posła nie leży, jako że jego gest ma wiekopomny wymiar do odnotowania niechby i w TVN24...
...albo iskrzące się paciorki w twarzy Samego Dobra emanujące bezbrzeżną wiarą w naiwność "ciemnego ludu", który kupi teorię o podwójnej przegranej z powodu perfidii jednej pani, która za pierwszym razem pomagała i przegraliśmy, za drugim przeszkadzała i przegraliśmy, choć tak naprawdę wygraliśmy...
...albo dogłębne rozważania, błyskotliwe analizy i rozmaite akty strzeliste objaśniające frekwencję, wyniki, mandaty, koalicje i inne konstelacje, które już się utworzyły, bądź za chwilę powstaną na wszystkich szczeblach...
...wtedy wybiera się, ja wybieram, jajecznicę z ziemniaczkami. Też smażonymi. I niekoniecznie akurat z powodu dojmującego głodu, którego nie odczuwam.
Przynajmniej na razie.
Dwie wspaniałe wiadomości odnotowałem w ostatnim czasie. Pierwszą z nich, lokalną, zacytuję za konkurencją, żeby nie było...
"Zamknięte w uczelnianych klatkach kury rasy Lohmann Brown są karmione m.in. olejem lnianym, rzepakowym, rybim oraz lucerną. Ich jaja mają znacznie mniej cholesterolu, za to więcej witamin A, E, z grupy B, kwasu foliowego, a kwasów omega3 zbawiennych m.in. dla układu krążenia i działających antydepresyjnie aż dziesięciokrotnie więcej niż zwykłe jaja.
- Nawet skorupka w tych jajach jest twardsza, choć nie wiemy, dlaczego - mówi prof. Zbigniew Dobrzański z Uniwersytetu Przyrodniczego". We Wrocławiu, proszę Państwa, znoszone są te superjaja! Już wiadomo, że w przyszłym roku (a to niedaleko) pojawią się w sklepach. Kłaniam się nisko wrocławskim uczonym, których setka pracuje przy jajach!
Druga wiadomość z Poznania jest. Ale to blisko. Cytat jak wyżej. "Wyhodowana przez poznańskich naukowców odmiana (ziemniaków - p.m.) jest odporna na długotrwały brak wody. Dla rolników może to oznaczać nawet pięć razy większe plony. Odkrycie może zrewolucjonizować ziemniaczany rynek w Polsce".
Dlaczego może i dlaczego tylko w Polsce? Poznańscy uczeni chcą opatentować swoje dokonania (nie wiem dlaczego wrocławianie ociągają się z jajami?). Niestety, w ich przypadku na nową odmianę ziemniaków musimy poczekać kilka sezonów. Trzeba bowiem uodpornić je na nasze zmienne warunki pogodowe. Ale pierwsze plony są nader zachęcające. Wprawdzie malkontenci będą wybrzydzać, że ziemniaki są zmutowane, ale - jak mówi prof. Zofia Szweykowska-Kulińska z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu - "zastanówmy się, w jaki sposób powstała np. pyszna truskawka czy pszenżyto, duma polskich hodowców zbóż".
Kto z Państwa widział, czytał lub słyszał obie, przytoczone przeze mnie wiadomości, ręka do góry! Nikt?!
Tak myślałem. To pozdrówcie ode mnie Palikota. Właśnie zgłodniałem.