Płyta Martyny Jakubowicz, czyli dwanaście piosenek o czymś

    Płyta Martyny Jakubowicz, czyli dwanaście piosenek o czymś

    Marta Wróbel

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Dwanaście lat minęło od momentu wydania przez Martynę Jakubowicz krążka z autorskim materiałem. Między "Skórką pomarańczy" z 1998 r. a "Okruchami życia" Jakubowicz nagrała swoje wersje utworów Boba Dylana na krążku "Tylko Dylan" i zaśpiewała dwie kompozycje na albumie "Te 30. urodziny", gdzie inni artyści, m.in. Indios Bravos i Krzysztof Kiljański, coverowali piosenki wokalistki i kompozytorki.
    Płyta Martyny Jakubowicz, czyli dwanaście piosenek o czymś

    ©fot. 4ever music

    Sama Jakubowicz nagrała wtedy utwory "Życzenia" i "Śpiewam, lecz brak mi słów". Ta ostatnia kompozycja znalazła się też na długo oczekiwanej autorskiej płycie artystki, która do sklepów muzycznych trafiła 15 listopada. To jedyna piosenka związanej z Wrocławiem artystki, która oficjalnie ujrzała światło dzienne już wcześniej. Pozostałych jedenaście piosenek, autorstwa Martyny Jakubowicz, Andrzeja Jakubowicza i zespołu Żona Lota, który towarzyszy jej na płycie i na koncertach, to rzeczy nigdy niewydane.

    Jak mówi sama Jakubowicz, "Okruchy życia" powstawały kilka lat. Autorka słynnej ballady "W domach z betonu nie ma wolnej miłości" przyzwyczaiła słuchaczy do piosenek o czymś i to dostajemy także na najnowszej płycie.
    Teksty pióra Andrzeja Jakubowicza opowiadają o otaczającym nas świecie precyzyjnie ("Ten wieczór spędzę w domu" o spokojnym, szczęśliwym życiu), w sposób zabawny ("Niech płonie" o rzeczywistości socjopolitycznej po Smoleńsku) i przewrotny ("Antykolęda" - "żadna noc nie truchleje, ludzie brzmią jak zwierzęta").

    Muzycznie mamy lekki skręt w stronę brzmień etno (to zasługa producenta krążka Marcina Pospieszalskiego) z echami Bałkanów, a nawet latynoskiego szaleństwa. Szaleństwo jednak jest kontrolowane, bo większość kompozycji na płycie Jakubowicz to ballady. Ballady, w których wiele muzycznie się dzieje, a zarazem takie, które chce się nucić już po jednym przesłuchaniu. "Okruchy życia" to piękna, bardzo dopracowana płyta. Nawet jeśli ktoś nie przepada za tzw. piosenką autorską czy nutami bluesa. Martyna Jakubowicz i tak go zaczaruje.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama