Wybory na Węgrzech: Viktor Orbán kroczy po pewne zwycięstwo....

    Wybory na Węgrzech: Viktor Orbán kroczy po pewne zwycięstwo. Znów zmiażdży socjalistów

    Matthew Campbell

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Viktor Orbán najprawdopodobniej w niedzielę znowu będzie triumfować. Jego partia Fidesz prowadzi z przygniatającą przewagą przed niedzielnymi wyborami parlamentarnymi i zdobędzie zapewne ponad połowę miejsc w parlamencie.

    Krytykowany przez Zachód za zmiany prawa ocierające się o autorytaryzm, dogadujący się z Rosją premier Węgier Viktor Orbán ma powody do zadowolenia.

    Na zorganizowanym pod koniec marca wiecu wyborczym Fideszu, który odbywał się na stołecznym placu Bohaterów, zgromadziło się 450 tys.
    zwolenników rządów premiera. To już miażdżąca przewaga wobec zorganizowanego później wiecu drugiej w sondażach Węgierskiej Partii Socjalistycznej, na który przyszło od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy osób.

    - Zdezelowanego, wlokącego się starego gruchota z podziurawionymi oponami przebudowaliśmy w sprawny, szybki i śmiały samochód wyścigowy - mówił Orbán. Założył na tę okazję krawat w symbolizującym Fidesz kolorze pomarańczowym.

    Cudem nazwał fakt, że Węgrzy uratowali swój kraj przed grożącym mu w 2010 r. bankructwem i przez cztery lata utrzymali umiarkowany wzrost gospodarczy.

    Najwidoczniej hasła Orbána trafiają do obywateli. Chociaż przywódca socjalistów Attila Mesterházy nazywa Orbána Bolszewiktorem i wieszczy rychłe kłopoty gospodarcze kraju, to na Fidesz zamierza głosować 50 proc. wyborców, a na socjalistów - zaledwie 25 proc. Kolejne miejsce, z 15 proc., poparcia zajmuje ultraprawicowy Jobbik.

    Nawet w wypadku, w którym Fidesz nie cieszyłby się tak dużym poparciem, to i tak praktycznie miałby zapewnioną większość w przyszłym parlamencie, Orbán osobiście o to zadbał - umożliwiła to uchwalona pod koniec 2011 r. ustawa o zmianie systemu wyborczego. W praktyce pozwala ona rządzącemu Fideszowi na zdobycie dwu trzecich miejsc w parlamencie nawet wtedy, gdy w przyszłych wyborach uzyska zaledwie 25 proc. głosów.

    Viktor Orbán, kiedyś powszechnie szanowany członek opozycji antykomunistycznej, od 2010 r. konsekwentnie cementuje swoją władzę, a Europa śledzi jego posunięcia z niepokojem.
    1 »

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama